Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jedna z samotnych ...

Samotni w nowych miastach...

Polecane posty

Gość jedna z samotnych ...

Muszę się wygadać :O Przeprowadziłam się jakiś czas temu do innego miasta (jakieś 400 km od tego, w którym się urodziłam i dorastałam). Nie mogę się tu odnaleźć! :( W tamtym mieście została cała moja rodzina, ukochana siostra, moja mama, która jest moją najlepszą przyjaciółką, babunie w bardzo podeszłym wieku, wszyscy znajomi. Cały czas ryczę jak nienormalna, że moja rodzina jedzie sobie dzisiaj nad jezioro, a mnie tam nie ma z nimi, że moim babuniom w każdej chwili może się coś stać, a mnie przy nich nie będzie... Całymi dniami siedzę na GG z przyjaciółmi, ale to nie to samo :( Wieczorami z samotności zaczepiam obcych ludzi na durnych czatach, żeby tylko mieć z kim pogadać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też jestem w takiej sytuacji, przeprowadziłem się do nowego miasta i oprócz ludzi z pracy nie znam tutaj nikogo. Jakoś wątpię, że to się zmieni ale trudno jakoś trzeba żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
najbardziej jednak brakuje mi seksu i faceta ale to było nawet w starym mieście :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
Współczuję, Dominiku :( Ja nawet nie mam znajomych z pracy :O Podszywie, dzięki za podbijanie topiku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
dobrze wiem że nie chodzi o znajomych ani rodzinę tylko tak naprawdę to wiecie o co :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odludkowa
ja tak miałam przez pół roku po przeprowadzce, potem się oprzyzwyczailam, poszlam do pracy , poznalam nowych ludzi i teraz jezt mi dobrze, wogole nie tęsknię za tamtym miastem , ale bylo bardzo zle na początku, chyba kazdy tak to przechodzi. bedzie dobrze, przyzwyczaisz sie. trzymam kciuki. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
nie wiem jak długo wytrzymam, czuję sie tu obca. w domu rodzinnym bylo cudnie, choć oczywiscie zdarzały się sytuacje traumatyczne (molestował mnie ojciec, ktory teraz jest w więzieniu). tęsknię....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana-m3miasto
od 3 lat ciagne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
Mam 30 lat, przeprowadziłam się do męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
odludkowa - dziękuję :* Ja niestety nie mam gdzie kogoś poznać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
zdesperowana - właśnie przeczytałam Twój topik :( Współczuję Ci bardzo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli nie jesteś samotna, masz rodzinę to spoko. A znajomi męża z nimi się nie próbujesz zaprzyjaźnić? Jak pójdziesz do pracy to też się trochę rozerwiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
Poznałam znajomych męża, są przemili, ale mają po 50-60 lat, więc wiesz, szału nie ma ;) Ja pracuję, mam własną działalność, ale to jest siedzenie w domu przed komputerem, buzię otwieram tylko do klientów, jak dzwonią ze zleceniem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedzie lepeij
na razie jest ci ciężko, ale poznasz nowych ludzi, znajdziesz swoje knajpy, miejsca w mieście i zacznie ci sie podobac :D głowa do góry, naprawde, początki trzeba przetrwać, potem jest juz ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedna z samotnych ...
Dzięki :* Ale to już tak długo trwa... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×