Gość insomnia91 Napisano Wrzesień 13, 2010 odwróciłam się od Boga. przegrywając z chorobą straciłam wiarę. modliłam się przez zaledwie kilka dni. nie wiem dlaczego, ale nie czuję tej więzi emocjonalnej, nie potrafię się wczuć. teraz jest troszkę lepiej z moją chorobą, walczę, ale będzie ona we mnie do końca życia. idę na studia. chcę Boga w moim życiu, ale jakoś nie mogę... sceptycznie do wszystkiego podchodzę w tym temacie. nie wiem, co robić. modlić się 'na siłę' mimo że nie czuję nic i czekać, aż natchnienie samo przyjdzie? nie wiem, naprawdę nie wiem co robić... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach