Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

1qazxsw2

pomocy! milosc wygasa

Polecane posty

Moj chlopak powiedzial, ze wszystko w nim wygasa aczkolwiek jeszcze troszkę mnie kocha. Jestem załamana. 2 lata, w ciagu ktorych bylam mu oddana i robilam dla niego wszystko. Czuje sie okropnie. Macie dla mnie jakieś rady? Jak sie zachowac? Co zrobic? Czy ten zwiazek jest jeszcze do uratowania? :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aarafatka
A jak wygląda wasz związek na codzień?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"aczkolwiek jeszcze troszkę mnie kocha" :-D Tym tekstem powaliłaś mnie na łopatki. Albo się kogoś kocha, albo nie, nie ma czegos takiego jak natężenie miłości. A twój pożal się boże chłopak pewnie nudzi się w związku, w którym cały czas mu usługujesz i jesteś na każde zawołanie. Pewnie znajdzie sobie kogoś ciekawszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roka....
ty juz sie postaralas nawet za bardzo co przynioslo odwrotny skutek, powinnas odsunac sie na jakis czas od niego i dac mu odetchac od siebie.Kolej na niego ,albo odpusci ciebie albo zateskni i zacznie sie starac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Moj chlopak powiedzial, ze wszystko w nim wygasa aczkolwiek jeszcze troszkę mnie kocha." pewnie zostalo w nim jeszcze na tyle milosci zeby mogl cie puknąc od czasu do czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czizas - w takim razie niegłupi ten chłopak, znalazł sobie laskę do ruchania, która nie bierze pieniędzy i będzie mu jeszcze za to wdzięczna (bo to znaczy, że on mnie jeszcze trochę kocha!) :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie wcale nie ciesze, ze on jeszcze troche mnie kocha. Dla mnie to jest straszne. Napisałam to z ironia. Jestem pewna, ze mnie kochał. Bylo nam wspaniale. Teraz mam wakacje wiec bylam w domu. W sumie prawie cale wakacje. Uznal, ze wydaje mi sie ze mieszka sam, bo mnie ciagle nie ma w domu. Moja rodzina uwaza, ze powinnam odejsc od niego. Jest bardzo drazliwy, krzyczy na mnie, unosi sie honorem, takze na to, ze przeprosi raczej liczyc nie moge. Ma swoje wady, ale ja go kocham. Nikogo wiecej nie pokocham. Zawsze bede zalowac, ze nie jestesmy razem. Bede samotna i nieszczesliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Nikogo wiecej nie pokocham. Zawsze bede zalowac, ze nie jestesmy razem. Bede samotna i nieszczesliwa." No, twoje podejście jest bardzo przyszłościowe. Obudź się w końcu kobieto i zacznij żyć swoim życiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alev
Uważam że powinnaś przede wszystkim z nim porozmawiać jeśli Ci na nim zależy i poprosić go aby Ci wytłumaczył to wszystko.Jak to ma dalej wyglądać ? Powiedz mu też że Ci przykro gdy mówi do Ciebie że w nim wszystko wygasa. To wygasa w nim wszystko czy Cię kocha ? Poza tym ty też nie możesz mu teraz wyrzygiwać jaka ty mu byłaś oddana i że robiłaś dla niego wszystko. Jak dla mnie trochę niedojrzały związek jeśli chłopak mówi że 'w nim wszystko wygasa aczkolwiek jeszcze troszkę Cię kocha' I powiem Ci jeszcze jedno jeśli się już dogadacie to daj mu trochę oddychać .. Zajmij się też swoim życiem,przyjaciółkami,hobby a nie tylko Ci w głowie twój Chłopak z którym jesteś 2 lata. Pewnie jesteście młodzi .. I szkoda że taka jesteś mu oddana i wszystko dla niego robisz bo to długo nie potrwa jak tak będzie dalej. No to tyle mam nadzieje że się jakoś dogadacie. Powodzenia. Pozdrawiam,Alev.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmawiam z Nim. Przyjechalam w sobote. Nie wyszedl po mnie na dworzec. Nie odzywal sie, uznal tylko, ze przyjechalam do wkurwiac. Wyszedl z domu. Nie było go cały wieczór. Znów zaczał palic. Powiedzial, ze przeze mnie. Przed snem, gdy lezałam juz wyciagnełam do niego rękę. Przytulił mnie, calował, mowil, ze mnie kocha. Jednak uznalismy, ze moze za pol roku sie wyprowadzi, zobaczymy, czy bedziemy za soba tesknic. W niedziele bylo cudownie, wczoraj tez. Czulam sie naprawde kochana. Dzis sie na mnie obrazil, powywalal moje rzeczy ze swojego regalu, zadzwonil do mamy, zeby ja poinformowac, ze miedzy nami jest zle, wiec pewnie dlugo razem nie bedziemy. A obrazil sie, poniewaz mialam mu isc do jakiegos urzedu cos zalatwic, ale osmielilam sie powiedziec, ze lepiej, zeby poszedl sam, bo ja nie wiem o co chodzi i moge zalatwic nie tak jak by chcial. Powiedzial, ze nie nadaje sie na zone i nie moze na mnie liczyc. Mimo wszystko Go kocham. Ma juz 26 lat, nie jest dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy ty nie widzisz, że on wykorzystuje twoje naiwne uczucia? Pozumiem, że łapałabyś się na taką manipulację, jakbyś miała 16 lat, ale 26? Przeczytaj swojego ostatniego posta. Już widzisz? Jeżeli nie, przeczytaj jeszcze raz. On robi z tobą co che i jeszcze wpędza cię w poczucie winy. To jakiś palant, olej go dla swojego dobra. Wiadomo, że to przecierpisz, ale lepsze rok - dwa cierpienia, niż całe życie w toksycznym związku. Czy ty wogóle masz jakiś szacunek do siebie, poczucie włwsnej wartości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alev
Szkoda tylko czasu na takiego palanta bez kitu. Albo się buduję związek razem albo w ogóle. Więc jeszcze raz Ci radzę usiądź z nim porozmawiaj konkretnie. Jeśli nie chcę z Tobą być to niech spada a jeśli Cię kocha to niech zacznie się starać a nie traktować Cię jak dziewczynę do łóżka czy do innych spraw które miałabyś załatwić za niego. Nie jest Ciebie pewnie wart a ty biedna Kobieta tylko się z nim męczysz. Odsuń się od niego zobaczymy czy może wtedy coś do niego dotrze ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona ona ona łona
Jakby mi jakiś typ strzelił focha, że nie poszłam za niego do urzędu, to chyba zabiłabym go śmiechem :D. Co za wygodny koleś :d. Olej go, bo nie warto tracić czasu na takiego typa. To on powinien Ciebie prosić, żeby móc załatwić jakieś Twoje sprawy. Ty masz być księżniczką dla jakiegoś faceta, a nie służącą, którą można zgnoić, gdy ośmieli się odmówić czegokolwiek. Typ chce poruchać i wykorzystywać Cię, żeby samemu nie musieć ruszać dupy z kanapy. Przykro mi, ale tak to wygląda. Trochę kocha :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedy rozmawialismy powiedzial, ze na pewno mi przjedzie ta milosc i o nim zapomne. On tez zapomni i pokocha kogos innego. Jestem nieszczesliwa, myslalam, ze bedzie ze mna zawsze. Miesiac temu bylismy razem na weselu i w kazdym jego spojrzeniu czulam, ze mnie kocha. Nie przezyje, jesli bedzie mial kogos innego. Ja nikogo innego nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×