Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Twice

Moja historia-miłość po latach

Polecane posty

Gość Twice

Zaczęło się 6 lat temu. Poznałam go na imprezie. Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia ale byliśmy na stopie koleżeństwa. Zaprosiłam go na wesele jako moja PIERWSZA osoba towarzysząca. Mieliśmy raptem PO 17 lat. Podczas imprezy weselnej poszliśmy na spacer. Pocałował mnie pod wierzbami które rosły nieopodal kościoła. Nad ranem powiedział, że to jeszcze nie nasz czas. Przeprosił za pocałunek, odszedł. Cierpiałam bo w moim sercu zrodziło się pierwsze silne uczucie. Ale lata mijały. On miał swoje życie ja też. Poznałam innego faceta. Zaręczyliśmy się po pięciu latach znajomości. Darek-ten mój partner z wesela pisał często co u mnie słychać. Była koleżeńska wymiana wiadomości i tyle. Rok temu chciał się spotkać ale napisałam mu że przecież mam faceta. Uszanował to.Za rok miał być ślub, jednak miesiąc temu związek się rozpadł. Wszystko mieliśmy zamówione, jednak oboje stwierdziliśmy, że to jednak nie to. Trzy tygodnie temu przypadkiem spotkałam Darka po 3 latach... w przychodni dentystycznej. Zapytał co słychać, porozmawialiśmy chwilkę. Powiedziałam, że jadę w weekend na imprezę z koleżanką. Zapytał gdzie, odpowiedziałam. Powiedział, że przyjedzie. I zjawił się. Długo się z koleżanką nie natańczyłam. Poprosił mnie o taniec. Zgodziłam się. To miało trwać tylko chwilkę po czym zamierzałam wrócić do kumpeli ale ona powiedziała że zobaczyła niedaleko znajomych i jak będę chciała to mogę przyjść. Muzyka grała a my dalej zatopieni byliśmy w tańcu. Poprosił mnie o krótki spacer. Zgodziłam się:-) Była rozmowa o tym co kiedyś zaistniało, odpowiedziałam ,że nie chcę powtórzyć tamtego scenariusza a on że czekał na mnie bardzo długo. Że nie chce mnie do niczego zmuszać, że wiele się zmieniło. Że wtedy był dzieckiem. Mówię mu że miałam brać niedługo ślub, czy się nie zrazi. Uśmiechnął się tylko i pocałował moją dłoń. Widzieliśmy się w niedzielę. Ciągle o mnie zabiega. Widzę, że strasznie mu zależy ale ja się boję, choć tak naprawdę nigdy nie był mi obojętny. Proszę o radę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
- Ruchałeś Pitka?- - Gdzie tam. On jest taki rozjebany, że mu z dupy pasztet cieknie. - - A czemu to? - - Podobno często na wieś do babki jeździ i gdy stara jest w kościele, a łazi tam co wieczór, Pitek puszcza się z bykiem w obórce - - Skąd o tym wiesz? - - Tomek Pała widział. Ma brata w tej samej wsi i kiedyś razem się tam wybrali. Była sobota, wypili kilka win i Pitce na amory się zebrało. Rozpiął portki, wymachiwał kutasem, ale Pała był tak pijany, że w pewnym momencie usnął - - To w takim razie jak mógł widzieć kiedy Pitkę ruchał byk? - - Obudził się w środku nocy i wyszedł na podwórze by oddać mocz. . Wtedy to usłyszał jakieś łomoty i zajrzał do obory. - - Hm. ciekawe, że tak się stoczył - - Nie stoczył, tylko wie, czego chce. Miał przecież tą, no jak tej habaninie na imię... Cirka? To mu pizdy skąpiła, a jak już dała pojebać, to za każdym razem pryszcze jakieś mu na kutasie wyskakiwały i raz mu nawet skóra z jaj zeszła... Babka robiła mu okłady ze śmietany i majeranku. Potem poznał taką Stasię. Bigosówa. Wziął prosto z dworca i przygarnął pod swój dach. Ponoć niebrzydka, ale cipę miała tak sflaczałą od pstrykania, że dzyndzel jej zwisał do połowy ud - - Ja to bym się tym nie przejmował. W dupę też można wyruchać. - - Jak taka nie ma robali. Raz dorwałem taką gliszczę, co to odszczelona z klasą, o niewinnej buzi, a cycki to miała jak świerze pyzy. No, ale jak ją w nocy zacząłem jebać, to i wdepnąłem w kawowe oko. Tak jej dosunąłem, że się na koniec spierdziała. Ale gdy parę dni później odbyt mi się rozswędział to wiedziałem, że mi flaki owsiorami nadziała... - - Ale kurwa ci się trafiła. Pewnie w dworcowym sroczu to złapała. Taka zamiast przykucnąć i się rozkraczyć, to przykleja rozpadówę do osyfiałego sedesu - - Bo baby nie mają fantazji. Stasiu Dziura odkaża deski własnym moczem, dopiero siada - - Tak, ale to jego jedyna zaleta, bo gumki ma już nieźle poluzowane - - Jak to? - - No pasztet mu cieknie, mówię. - - Słyszałem, że mieszka z jakąś starą ciotą - - Tak, Leon Puder zaliczył już siedem krzyżyków, ale podobno jeszcze jakoś się trzyma i przez to Stasiu łazi taki rozpruty - - Ten Puder to musi mieć chuja jak kibić jamnika - - Tylko, że jaja mu wyschly. Stasiu gadał, co stary kremy jakieś wcierał, a że nie pomogło, to smaruje kogucim sadłem - - A to kurwa zabobonnik. Pewnie próchnicy starczej się nabawił, a na to i okłady z nieletniej cipulki nie pomogą - - I choćby, ale Leon nie lubi bab, bo to wiadomo; w dupę niechętnie dają pobzykać, a kapciary są dla niego za luźnawe - - Jak on poznał Stasia Dziurę? - - Na pielgrzymce kutasów u Mietka Bzykalskiego. Puder spojrzał, Stasiu zamerdał pierdziawą i skamracili się - - No, a ty, nie rzuciłbyś jakiego spojrzenia na mnie...? - - Toż patrzę na ciebie już od godziny, ale mój stachanowiec coś nie chce zerwać się do roboty - - A czemóż to? - - Wiesz co, kup se pekińczyka by cię lizał po jajach bo mi oststnio zdrętwiał język -

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Powyżej ktoś posłużył się moim podpisem. Proszę ignorować jeśli się powtórzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci tyle
ja w to wierze, wierze w taka milosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Widzę, że mu zależy. Miał wcześniej inne kobiety i to mnie drażni. Od trzech tyg o mnie zabiega. Żadnych podtekstów erotycznych. Prezenty, czułe smsy. Mówi, że będzie czekał. Że żałuje, że wtedy się skończyło. Ach cieszę się, że wrócił ale wolę nie okazywać swoich uczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
On taki przystojny, mógłby mieć niemal każdą a wrócił do takiej cichiej myszy. I mi tu coś o ślubie wciska między wiersze.... Szok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Ostatnio coś tam o jakiejś rodzinie wspomniał, o żonie coś, a ja mu w żartach, że ja to żoną będę może za 8 lat. On mówi, że za 8 lat to on będzie nasze dzieci do przedszkola woził. Zszokował mnie....Kurde czy on naprawdę tak myśli? Boże przecież on mógłby mieć każdą..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Proszę w wpisy. Zależy mi na rozmowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
mamy po 22 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może dać szansę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkjjhhf
Każde coś przeżyło. Nie wszystkim dane jest przeżyć coś tak romantycznego. Rozstali się jako dzieci a powitali w dorosłości by dopełnić to na co kiedyś było za wcześnie. Dobrze że szanuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiadator
Widzisz, mógłby mieć każdą, ale chce właśnie Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym na Twoim miejscu potraktowała go z dystansem, jeżeli mu na prawdę zależy na Tobie będzie się starał długo. Czy on ma kogoś albo miał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do psychożałosnej
Jakby tak wszyscy podchodzili, jak ty radzisz, to nigdy, przenigdy nie byłoby uczucia zwanego miłością. Nigdy nie byłoby zakochanych par. Nigdy nie byłoby małżeństw. Wielu rzeczy by nie było. Byliuby tylko sami frustraci. Ludzie by powymierali. A w ogóle gówno by było.!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Jest sam od pół roku. Ja---od miesiąca. Ciągle mnie zaskakuje-odwiedza w pracy, robi niespodzianki, dzwoni, prawi komplementy. Ogólnie ciągle chodzę uśmiechnięta. Przez te dwa tyg uśmiałam się więcej niż z moim eks przez pół roku. Naprawdę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Przez te 5 lat stałam się nie sobą. Strasznie spoważniałam, wszyscy mówili, że się zmieniłam. Nie wierzyłam, zaprzeczałam. W konsekwencji z całą rodziną byłam w złych kontaktach, bo przecież te jego zachowania musiały się udzielić i mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pozazdrościć.. :) łap szczęście ! mam skończone 18 lat. z chłopakiem 3,5 roku jestem. półtora tygodnia temu mi się oświadczył :D. ale na ślub trochę poczekam ;). musimy się wyszaleć heh. narzeczony ma skończone 20 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Kiedy tamten odszedł strasznie to przeżyłam. Widzę, że jego zachowania nadal mi się udzielają. Podświadomie porównuję tamtego z obecnym facetem. Dobrze się przy nim czuję-czasami aż za bardzo, ale boję się co ludzie powiedzą jak nas razem zobaczą. Jeszcze wyśmieją, że szybko sobie znalazłam zastępstwo. A to tak nie jest. To tylko przypadek, że natknęliśmy się na siebie. Gdyby nie fakt, że odegrał on kiedyś w moim życiu ważną rolę-moja pierwsza miłość, to pewnie po prostu bym go spławiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piekna rzecz!! widocznie tak musiało być że ślub nie dozedł do skutku z tym wieloletnim pratnerem. Teraz odezwała się Twoja miłość bierz to co daje Ci życie!! kto nie ryzykuje ten nie ma. Nic nie dzieje sie bez przyczyny. Może dlatego właśnie rozwalił sie tamten związek abys mogła byc teraz z ta miłością? On już ma bagaż doświadczeni i dobrze że miał inne kobiety, kazdy sie zmienia i nie jesteście już tymi ludźmi co kiedyś, ale skoro on chce Cie poznać na nowo ty ty sie nie przejmuj tym że sie zmieniłaś. Jeśli czujesz do niego tyle ile mówisz to spróbuj i zaryzykuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Łap to, co Ci życie daje i nie bój się! Chcesz się wahać w nieskończoność? On w końcu dałby za wygraną i co? Pół życia będziesz rozpamiętywać, co Cię ominęło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna maria w.
odnaleźliscie sie po tylu latach:)uwazam ze to przeznaczenie.....daj mu szanse i szczescia zycze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
unnoticed przyjęłaś zaręczyny? Może lepiej poczekać. Trochę wcześnie. Życzę Ci jak najlepiej ale sama po sobie wiem, że w tym wieku człowiek zmienia pole widzenia, sposób myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
Ja trochę za wredna jestem dla niego. Ta moja powaga mnie samą przeraża. Zaczynam zwracać mu uwagę na każdym kroku tak jak robił mi to tamten... Kurcze muszę czasem ugryźć się w język ze swoimi spostrzeżaniami i nie wspominać o tym byłym bo wiem, że sprawiam mu przykrość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzmi sie nie przejmuj. Oni i tak będą gadać, czy pokażesz się za rok czy za miesiąc z kimś nowym. Do olania ich:) Porównywać będziesz i to daje 100% później mniej, aż wogóle nie zauważysz tego że porównujesz. Przeszłaś załamanie po rozstaniu sie z tamtym chłopakiem i teraz sie boisz bo nie chcesz cierpieć normalka:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
W niedzielę pojechalismy na festyn. Wysiadliśmy z auta a on wziął mnie za rękę. Cofnęłam swoją. Zrobiło mu się przykro. Ale ja tak nie mogę. Widziałam spojrzenia innych ludzi. To jest dla mnie tak okropne!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twice
A ja jeszcze jak głupia chwaliłam się w koło jak to niedługo biorę ślub i takie pierdoły. Jak małe dziecko wręcz. Ale ze mnie idiotka. Powiedzą że jakaś nienormalna, a ja po prostu byłam zaślepiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja Ci radze spróbować. Wtedy odszedł, ale może teraz tego błedu nie powtorzy. Tez miałam kiedys taka historie, która niedawno sie zakończyła. Poznałam faceta majac 21 lat. Niby wszystko było na dobrej drodze, ale nie sprobowalismy. Ja byłam po trudnym zwiazku, bałam sie ze On mnie skrzywdzi, On byl taki hulajdusza i tez bał sie , że mnie skrzywdzi. Pozniej ja spotykałam sie z kilkoma osobami i zawsze sobie powtarzalam, że gdyby tylko pojawil sie w moi zyciu, wszystko i każdego faceta bym dla Niego zostawiła. I tak latalismy za soba, raz ja za Nim raz On za mna. Spotkalismy sie ostatnio po kilku latach. On mial sie żenić, ja mam za mąż wyjsc w przyszłym roku. No i klops... On odwołał ślub ze względu na to, że jednak mnie kocha. Ja zostałam z moim obecnym facetem. Nie załuje, chociaz pojawiła sie gdzies mysli ze gdyby to byl inny facet, niz ten z którym teraz jestem to juz dawno bym Go olała. Wiele razy żałowałam, że moje życie nie potoczło sie inaczej, że nie spróbowałam byc z facetem którego kochałam przez kilka lat. Dlatego uwazam ze powinnas dac Mu szanse:) Żeby właśnie kiedys nie żałowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ocztwiscie ze przyjelam, nie umialabym odmowic ;) ni jemu ! jesli nic sie nie zmieni (mam nadzieje!) to za 3 lata slub.. :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o byłym staraj sie chyba mało mówić bo napewno go ranisz tym. Byłaś z kims 4 lata więc wiadomo że chcesz czy nie chcesz zmieniasz sie troszkę do tej osoby- to sa tez różnego rodzaju ustępstwa. Ehh tam wredna jesteś skoro facet za toba lata to ty nie miej wyrzutów że jesteś wredna masz teraz barierę obronna, mur przez który nikt nie może przejść. Tą wredote tak bym wyjasniła Twoją. wiesz co facet chyba nigdy nie przestał Cie kochac i to o to chodzi a teraz jest szczęsliwy że może cie odzyskac. Moim zdaniem to przeznaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Britni z Pirs ciężka sprawa ,wierze że dobrze wybrałaś bo tak to można nazwać. pewnie sentyment i tak pozostaje w głowie, sercu najbardziej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×