Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość artur bezrobotny 21 lat

Ile dać na chrzciny ??????????????????????????????

Polecane posty

Gość artur bezrobotny 21 lat

Ile dać na chrzciny ? Dodam że idę sam ( nie mam partnerki ) , jestem bezrobotny i mam 21 lat. Chrzciny odbędą się w domu kuzynki i będą zaproszeni tylko główne osoby. taka najbliższa rodzina. Około 20 osób będzie razem. Imprezka będzie raczej skromna. Alkolhol pewnie będzie , tak podejrzewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem 100 czy 150 zł to mało, ale jeśli nie stać Cię żeby dać więcej to za tą kasę kup jakiś ładny łańcuszek....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Też myślę że 50 lub 70 wystarczy. Przecież ja co najwyżej zjem tego wszystkiego za jakieś 20-30 zł. Ta imprezka to raczej skromna będzie. Moja siostra jest chrzesną i ona planuje dać 500 zł ! Wydaje mi się że przesadza ale ona twierdzi że tyle się daje :( Wstyd mi byłoby dać mniej niż 100 ale mam trudną sytuację :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Też myślę że 50 lub 70 wystarczy. Przecież ja co najwyżej zjem tego wszystkiego za jakieś 20-30 zł. Ta imprezka to raczej skromna będzie. Moja siostra jest chrzesną i ona planuje dać 500 zł ! Wydaje mi się że przesadza ale ona twierdzi że tyle się daje :( Wstyd mi byłoby dać mniej niż 100 ale mam trudną sytuację :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego za mało? To jest jakieś minimum, które "powinno" się dawać? Chrzciny to impreza finansowa, żeby zebrać jak najwięcej? Żeby impreza się zwróciła? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jako gosc to 100 starczy naprawde tylko chcesni szaleja w takich chwilach z kasa a tak to wiesz nie musisz sie wysilac wkonu nie palcisz za miejsce w restauracji jesli to jest w domu daj 100 i miej problem z glowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Nic nie będę kupował. To są chrzciny w końcu. Jeśli już to coś dziecku prędzej a nie jakies łańcuszki. To nie urodziny czy wesele. Chciałbym dać 70 zł bo tylwe mogę a 100 może być problemem :( Ehhh ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werkaszperka
Ja jako chrzestna dawalam 300 zl i biblie dla dzieci. Chcialam dac 200 to mnie matka wysmiala ;/ i powiedziala ze minimum 300 mam dac ;/ Ona to by chyba dala 500 zl ;/ Mi tam nie widzi sie dawac polowe mojej wyplaty na chrzciny ;/ Mysle ze powinienes dac ok. 50-100 zl. W koncu jestes bezrobotny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość keishaaa
Moja córka dostala od chrzestnej 600zł,od chrzestnego 600, od dziadków po 500zł, moja siostra nie pracuje uczy się w liceum dałą 200zł, mojego męza siostra w tym samym wieku nie dała nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest taka nie pisana reguła że minimum 300 zł, ale tak jak napisałam wcześniej jeśli brak kasy to zamiast gotówki kupić łańcuszek, dla małego dziecka to koszt właśnie około 100 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Nataliee Problem jest taki u mnie że kuzynka jest trochę materialistką :( Mam obawy czy nie pomyśli o mnie źle jeżeli dam tylko 70 zł. Moja siostra da jej 500 , mama 100 , tata też miał dać 100 ale w związku z tym że ta kuzynka wykorzystuje naszą rodzinę to da jej prezent - koc :D Kuzynka ma trochę trudny charakter i wszystkich zaangażowała nawet gości do pomocy jej w tej imprezce. Moja mama zrobiła jej ciasta na tą imprezkę , u niej domownicy szykują wszystko inne. Ona sama nie robi nic ! Powaznie to piszę. Nie robi bo wprawdzie nie może bo jest chora że nie może nic dźwigać. Ale mimo wszystko chyba nie powinna gości angażować w pomoc tylko co najwyżej swoją teściową i męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To daj ile masz i tyle, po co pytasz jeśli piszesz że możesz dać tylko 70 zł? Skoro już wiesz ile dasz to zajmujesz tylko czas innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgagaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Moim zdaniem wcale nie musisz dawać . Zaproszenie dostałeś bo cię lubią a nie dla kasy . kiedy ja wyprawiałam chrzciny cieszyłam się z gości a nie z ich portfeli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Livka Skoro u was jest minimum dawać 300 zł to chyba imprezka nie zbyt skromna raczej. U kuzynki wiem że będzie dość skromnie. Tak samo było na weselu. Goście mieli później za złe że było za mało alkoholu i w ogóle. Niestety ale kuzynka jest trochę egoistyczna i materialistyczna. Chodzi o to że sama nie ma , jej mąż kiepsko zarabia i to pewnie dlatego. Ale mimo wsyzstko często przesadza i jest na swój sposób takim pasożytem. Chodzi sobie czasem po wsi i wpada po rodzinach tylko po to żeby zjeść u nich. Kiedyś u mojej znajomej zobaczyła na podwórku tapety do mieszkania i jak poszła do tej znajomej to zaczeła się żalić że nie ma na tapety do pokoju. Znajoma dała jej swoje tapety właśnie z podwórka. Chyba dam te 70 zł jej ale mam obawy czy nie wypapla przed swoją matką że jej mało dałem. One tak sobie wszystko plotkują :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co ja bym zrobiła? Nie dała pieniędzy w ogóle! Bo one się rozejdą i to dziecko prawdopodobnie nic z tego mieć nie będzie. Kupiłabym coś fajnego. W zeszłym tygodniu też byłam na chrzcie i pieniędzy nie dałam. Kupiłam fajną pozytywkę do łóżeczka z takimi światełkami. Piękny album i do tego złote kolczyki, malutkie perełki - I dałam ten prezent jako chrzestna. Mogłabym dać więcej, pieniądze. Tylko po co? To impreza dla dziecka i prezenty też takie powinny być. Nie mam zamiaru nikomu kieszeni napychać. I mam gdzieś co kto o mnie pomyśli. A Ty będąc w trudnej sytuacji materialnej tym bardziej nie powinieneś się przejmować. Czarodziejem nie jesteś i pieniędzy ani prezentów nie wyczarujesz - A ona jak coś głupiego powie, to zapytaj czy robiąc te chrzciny liczyła na to czy jej się wszystko zwróci. Chociaż jak ona palcem nie kiwnie... Daj te 50 zł - i nie myśl czy wypada czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
zgagaaaaaaaa Ty się cieszyłaś z gości ale moja kuzynka taka nie jest. Widać że ogląda każdą złotówkę. Przede wsyzstkim to taki pasożyt z niej jak pisałem. Prawie wszystkim gościom zleciła coś do wykonania na tą imprezkę :D MOja mama zrobiła cista , jej teściowa kupiła trochę jedzenia , mój tata zaniósł jej nasze talerze i szklanki bo sama miała za mało. Jej brat który przyjedzie 200 km stąd podobno przywiezie jej skrzynke piwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie u mnie dość bogate imprezki:) na Twoim miejscu olała bym to że komuś powie dajesz tyle ile masz i na tym koniec, nie przejmuj się jej gadaniem bo z tego co piszesz to na pewno każdy wie jaka ona jest. Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edzia1909
Ja osobiście kupiłam pamiątkę chrztu(książeczkę) i włożyłam 50 zł. Chrześni mogą kupować "cuda", ale gość?! Bez przesady... Ważne że jesteś , a nie ile dałeś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Nataliee Imprezka to jej się zwróci z dużą nawiązką ! Na jedzenie wyda może raptem kilkaset złotych sama. Ciasta ma gotowe od mojej mamy , sztućce , szklanki itd od mojego taty. Teściowa z teściem przyszykują jej to wszystko. Ona nic przy tym nie robi. Jedynie tylko wyda kilkaset zł na jedzenie typu owoce , wędlina itd .... Nawet piwa to jej brat przywiezie który przyjedzie do niej 200 km. Chrzesną wybrała moją siostręę tylko dlatego że siostra daje się wykorzystywać. I tak już nakupowała jej mnóstwo ubranek dla dziecka. Siostra na to dziecko wydała już prawie 500 zł a teraz da w kopercie drugie 500. Ona jest taka naiwna trochę. Ja nie chcę taki być. Chrzesnego wybrała sobie brata jej męża który mieszka razem z nimi w domu. Jak myślisz , dlaczego ? Bo młody chłopak , pracuje i jest sam więc ma kasę i czas na opiekę nad tym dzieckiem. Chrzesną miała być jej siostra ale mieszka daleko i tylko dlatego nie jest chrzesną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Dam te 70 zł i niech sobie myśli co chce. Przecież mój koszt i tak będzie o wiele mniejszy. Imprezka potrwa pewnie ze 3-4 h. Jeżeli będzie alkohol to przecież nie wiele więc wypije góra za 5-10 zł wódki. Zjem może za 10-20 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to jest przykre, że wybiera się chrzestnych wg zasobności portfela. Ale trudno. Nic na to nie poradzimy. Ty idziesz jako gość, więc się nie przejmuj. A Ci co dają się wykorzystać.. Cóż, ich strata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edzia1909
Nie przejmuj się gadaniem innych. Nie będziesz się zapożyczał, żeby dać pieniądze "pasożytowi"( jak to napisałeś). Mam nadzieję , że ów osoba doceni Cię jako człowieka, który przyjdzie na uroczystość dla dziecka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witch_85
Masz jakąś dziwną sytuację w rodzinie. Skoro idziesz rodzicami i siostrą i masz tylko 21 lat to powinniście wspólnie dać jakiś prezent, a nie każdy osobno szykuje swoje 100, koc lub 500zł... Ok, jak Twoja siostra jest chrzestną to może dać coś od siebie, ale Ty jesteś przecież jeszcze młody! Chyba tylko w biedniejszych rodzinach tak się szasta pieniędzmi, których się nie ma, a potem jeszcze się rozmawia ile kto dał. Poza tym jak ktoś chce robić imprezę to robi ją dla siebie i gości, a nie po to, żeby goście "oddali" w pieniądzach to co zjedli. Goście za jakiś czas sami urządzą imprezę i tak to się kręci od lat - płaci ten, kto urządza przyjęcie! Daj wg uznania i możliwości - możesz dać 50, 70 lub kupić coś za tę kwotę, bez przesady, sam ledwo co przestałeś być dzieckiem. To nie Twój problem, że Twoja kuzynka jest psychiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
Kuzynka wie że nie mam pracy od kilku miesięcy więc moze jakoś zrozumie. Dam te 70 zł. Też tak myślałem że razem z rodzicami powinniśmy całą trójką dać ale jakoś tak w końcu wyszło że każdy coś od siebie. Mama jest naiwna tak jak isiostra i one chciały koniecznie same dać. Tata jest bardziej rozsądny i postanowił że koc za 40 zł wystarczy bo i tak już duzo dla niej zrobił ( sztućce , szklanki , talerze jej przyszykował nasze ). Ja niestety nie pomagałem nic i tak trochę mi głupio te 70 zł dać ale trudno. Nie mam więcej więc musi tak zostać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witch_85
Nie przejmuj się tak tym prezentem :) Poza tym widzę, że chcesz ukryć przed mamą to ile dajesz, bo napisałeś, że kuzynka może potem wygadać mamie. To zupełnie inaczej niż u mnie. Ja, chociaż jestem troszkę starsza od Ciebie, uzgodniłabym z rodzicami co dajemy i jestem pewna, że jakbym nie miała pracy, to wspieraliby mnie w tym żebym dała tyle ile mogę, ewentualnie dołożyliby mi, jakby uważali że powinnam dać więcej. Poza tym u nas jest tak, że jak idziemy gdzieś całą rodziną, to rodzice kupują prezenty, a dzieci nie, chyba że przychodzą ze swoimi już małżonkami :) Generalnie u nas nie ma takiego problemu z prezentami i nikt nikomu tego nie wypomina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgagaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Powinniście z nią porozmawiać i postawić sprawę jasno : pomagacie na chrzciny i to już jest prezentem dla dziecka.Nic nie kupujcie co najwyżej kartkę z życzeniami ponieważ was nie stać i tyle. Jak chce to niech się obraża i tak pierwsza do was przyjdzie po pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
witch_85 Teoretycznie to może błahostka ale ja nie chcę żeby kuzynka krzywo na mnie patrzyła. To jest taki pasożyt który leci na kasę. Sama nie pracuje , mąż mało zarabia i rozumiesz. Tylko że nawet jeśli leci n a kasę to przynajmniej powinna sama się starać ją zdobyć. A ona nie dość że do nas przychodzi codziennie na obiad to jeszcze kombinuje jak coś zdobyć itd. Sama przyszła tydzień temu i namawiała moją mamę na placki. Mama nie chciała bo ona też ma dużo roboty a kuzynka zadzwoniła do swojej mamy 200 km stąd i mama kuzynki zadzwoniła do mojej z prośbą o pomoc przy plackach ! Czujesz to ? A moja mama to też taka trochę głupia jest i daje po cosbie jeżdzić. Zrobiła jej te placki i zaniosła już. Jutro imprezka. Tata też przyszykował jej wszystkie szklanki, talerze , sztućce i też zaniósł. Miała byś honoir prosić gości o taką pomoc ??? Ja nie :( Powoli zaczyna mnie wkurzać. Ostatnio przyszła do mnie i mi mówi tak : Robisz coś ? Ja mówię : a czemu pytasz ? Ona ; jeśli masz chwilkę to weź pojedź ze mną na zakupy. POjechałem i łaziłem z nią pół dnia po Tesco ! Sama bała się jechać bo jest słaba jeszcze po ciąży. Taka jest wiesz ..... wszyscy dla niej sługami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość artur bezrobotny 21 lat
zgagaaaaaaaaaa Ja to mówiłem mojej mamie. Ona i tak na nas dużo pasożytuje ciągle. Jak była w szpitalu zadzwoniła do siostry że musi szybko koniecznie do niej przyjechać z jedzeniem dla niej bo lekarze jej nie dają. Siostra zawiozła jej samochodem bo nie ma swojego a nie miła jak pojechać. Kuzynka poweidziała jej na miejscu żeby zatankowała samochód :D Ona to wszystko niby tak w żartach mówi ale co zrobisz ? Trzeba to zrobić no bo jak. Mamie mówiłem że może byśmy mniej dali bo i tak bardzo jej pomogliśmy ( rodzice ) ale mama to jest taka strasznie jakaś głupia. Zrobi wszystko o co ją prosisz. Nie umie odmawiać. Ona jets taka że każdemu odda wszystko a jej nikt nic. Dziwna sprawa z nią. Typowa cierpiętnica taka. Mówiłem żeby dac mniej a Ona : nie bo to nie wypada , żle o nas pomyśli itd ... Cięzki przypadek . Tata już taki nie jest. też daje po sobie jeżdzić ale nie aż tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×