Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mydestinationnn

Całe życie pod górkę...heh.

Polecane posty

Moje dzieciństwo..lepiej o nim zapomnieć. Potem w wieku pojawił się on. Zakochaliśmy sie w sobie. To była moja pierwsza prawdziwa miłość. Byliśmy razem 2,5 roku. On ze mną zerwał bo stwierdził, że ma studia zaoczne, pracę i nie będziemy mieli się kiedy spotykać. Ponoć nie chciał mnie ranić. Jednakże to zrobił. Zerwałam z nim kontakt. Po 10 miesiącach się do mnie odezwał. Powiedział, że byłam jego jedyną miłością, że teraz nie potrafi poochać innej kobiety. Obiecal, że już nigdy mnie nie skrzywdzi... A ja głupia miałam do niego taką słabość, nadal go kochałam i znów mu zaufałam. Minęły 4 miesiące. Nie kłóciliśmy się wydawać się mogło, że jest prawie idealnie. Przez ostatni miesiąc zaczął być oschły, odtącał mnie...Ja coś zauważyłam ale wmawiałam sobie, że to tylko chwilowe... No cóż zostawił mnie znów. Stwierdził, że nie potrafi być już moim chłopakiem, że chce być moim przyjacielem bo bardzo mu na tej przyjaźni zależy, że nie potrafi być już w związku za odległość (widywaliśmy się na weekendy, mieszkaliśmy ok 60 km od siebie). Obiecał, że mnie nie skrzywdzi a zrobil to znów....Ehhh a ja głupia i naiwna mu zaufałam, oddałam mu siebie, swoje uczucia a teraz tak żałuje. Zerwałam z nim kontakt... To boli... Ale zrozumiałam, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. I jak mam teraz komuś zaufać? Jak się tego nauczyć na nowo? A może nie warto ufać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakakallala
nie warto :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykro mi.... facet byl egoistą... :o pytasz jak komus zaufac - to jest zawsze ryzyko, jestesmy krzywdzeni i czasem sami krzywdzimy. Pierwszy, drugi czy dziesiąty raz - za kazdym razem, gdy sie przed kims otwieramy ryzykujemy, ze ktos to zdepta, ze to zaufanie, ktorym obdarzymy ta osobe zostanie wykorzystane i albo podejmujemy to ryzyko albo nie. Pozostaje wierzyc, ze znajdzie sie ktos taki, kto pozwoli Ci uwierzyc, że sa jeszcze ludzie warci zaufania... tego Ci zycze!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boje się bo on mnie wykorzystał. Zabwaił się mną, moimi uczuciami. Miałam czasami wrażenie, że przyjeżdrza do mnie tlyok dla seksu. I ehhh pewnie tak było. Tylko po co te piękne słowa do ostaniej chwili, że tak mnie kocha, że tak mu zależy... Heh on chyba nawet nie wie co to jest miłość. A może mu sprawia satysfakcję, że kogoś rani. Jego przyjaciel pocieszał mnie i powiedział, że powinien kupić sobie klocki lego i ze sam go nie rozumie. Że jest po mojej stronie. to miłe ale i tak w niczym nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mowi się, ze to kobiety sa dobrymi aktorkami... niestety faceci tez :o i nie tylko my jestesmy skomplikowane....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh znów zerwał ze mną smsem, to nie było miłe. Nawet nie miał odwagi się ze mną spotkać i w jakiś "przyzwoity" sposób to zakończyć. Ja nic nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z nim masz zagwarantowana hustawke nastrojow :( On jest niedojrzaly emocjonalnie, wie, ze Cie zrani a mimo to robi....dalas mu szanse i wykorzystal to, jak widac, to byl blad :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest 2 lata starszy, powinien być bardziej dojrzały a okazał sie dzieckiem, które ma zachcianki ale samo nie wie dlaczego. Człowiek uczy się na błędach. Mam nadzieje, ze może i ja się w końcu czegoś nauczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tchorz z niego w dodatku ;o chociaz lepszy sms niz totalne milczenie i tysiace domyslow.... znajdziesz jeszcze kiedys faceta z klasa! kiedys pewnie ta milosc przeminie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakakallala
tchorze i chooje :O gdybym nie ja sama, nadal by mnie olewal i milczal, ajuz pewnie sypia z inna :O z łaski wyslal sms, jak zimny prysznic, ham i prostak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz czuję do niego odrazę, bo okazał sie kłamcą. Mówił, że nie jest taki jak wszyscy...Okazał się jeszcze gorszy. Na to jest tylko jedno lekarstwo. Znów się zakochać. No ale nic na siłę. Powiedziałam mu, że o przyjaźni może zapomnieć bo nie chce go znać i dla mnie nie istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko po co odezwał się po 10 miesiącach znowu, zburzył mi życie, które udał o mi się poukładać na nowo. Spotykałam się zkimś 3 miesiące, nie był to związek ale traktowałam go jak przyjaciela a przez niego zerwałam z tym chłopakiem kontakt bo był zazdrosny. Zniszczył mi to co zbudowałam i ma to gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejny raz widac, ze przyslowia sa madroscia narodu "do tej samej rzeki dwa razy sie nie wchodzi" a ponadto taktu to on nie ma za grosz! Czulabym sie chyba upokorzona, gdyby ktos w taki sposob ze mna sie obchodzil jak on z Toba, okazalas wspanialomyslnosc pozwalajac mu wrocic do siebie, ale on niczego nie uczy sie na bledach, za to Ty wyciagnij z tego lekcje na przyszlosc, gdy znow zapuka do Twoich drzwi twierdzac, ze jestes ta jedyna :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ja mu powiedziałam, że to jest jego ostatnia szansa. Z reszta nawet gdybym miała jakąś chwilę zawachania to rodzina, przyjaciele przemówiliby mi do rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×