Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jakailona

ROBALE W DOMU- pytanie

Polecane posty

Gość jakailona

Hej, zauważyłam ze w mieszkaniu, które wynajmuje są prusaki czy tam karaluchy nie wiem :/ Nie jest ich duzo, jak wejde do domu to zobacze ze 2 ale nie wiecej i to głownie w kuchni. Jakoś wiec z tym zyje, ale mam pytanie o osob, ktore naprawde maja z tym doswiadczenie- czy one przychodzą do ludzi np. w nocy ? Boje się ze na mnie wejdzie podczas snu :( Proszę tylko o poważne odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jania
no one właśnie nocą wychodzą na żer ale tam raczej, gdzie jedzenie, czyli w kuchni, wiesz, że ich jest raczej od cholery w tym mieszkaniu??? to nie jest jedno małżeństwo robali tylko całe stado - tak funkcjonują, ja zdecydowanie zmieniłabym lokum na czyste, może być skromnie ale bez robali,to jakieś minimum!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakailona
ja wiem ale narazie to nie jest takie proste zeby zmienic, ja sie najbardziej nocy boje :( nie chce zeby sie nagle znalazł na mnie albo gdzies na poscieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzien chlopaaaaaaaa
u mnie tak samo bylo, a co na studiach?chleb w lodowce trzymaj, bo taki karaluch pielgrzymuje z kilbla prosto na szczoteczkę do zębów. ps. i znosi jaja na lyzeczce do herbaty!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raszpla von truteń
wiesz co, ja mam chyba fobię, taka myśl o robalach nie pozwalałaby mi normalnie funkcjonować, może chociaż łóżko (materac) masz czyste i nowe to jest raczej bezpiecznie, te robale szukają jedzenia, tłuszczu i podobno nocą są ich tłumy w kuchni ale po co mają przychodzić do sypialni, no chybaa, że śpisz w kuchni za kotarą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzien chlopaaaaaaaa
wynajelam pokoj w mieszkaniu, a o 17 zaczely sie pojawiac legiony a potem generaly, legiony to te male co sie dopiero wykluly, a te duze, to takie tluste wielkie czarne!!!a skubancy jak gryzą:) najgorzej bylo jak herbate robie, ja robie herbate i wkladam torebke do kubka, woda gotuje(5 seksund nie widzialam kubka) a tam juz karaluch. robie budyn- a tam w srodku karaluch w bulce-karaluch doszlo do tego, ze kupowalam na miescie jogurt i bulke i jadlam tak, nic w domu neitrzymalam, a co stalo minute w kuchni, w zlewie bylo do wyrzucenia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzien chlopaaaaaaaa
nie martw sie, przez rok mieszkania tylko raz znalazlam karalucha w lozku, ale pogryzly mnie nie raz przez sen, az strach pomyslec, gdy taki do ust wlezie( cieplo,wilgotno i w dodatku jakis nowy ciekawy schowek, w ktory mozna wlezc) dla karalucha nie ma pojecia nie wlezc kazda dziura kazde gowno one wszystko zjedza ;/ przenioslam je do domu, ale na szczescie wyzdychaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakailona
własnie pierwszy roks tudiow i nie wiem jak to bedzie, naprawde sporadycznie sie pojawiaja i jak cos to w kuchni, razem ze wspołlokatorka psiukamy w strategicznych miejscach i mam nadzieje ze bedzie okej, bo ja chce chociaz wpokoju miec spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prusakowa panna
o kuźwa, serio? dziewczyno zmieniaj chatę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakailona
moja wspolokatorka jakos ma mniejszy strach przed nimi ja nawet zasnac nie moge, ona uwaza ze ja przesadzam, że nic do mnie nie przyjdzie, ale ja sie i tak boje, pisze tu bo mam nadzieje ze ktso moze mial podobny problem i mnie pocieszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×