Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość annikaaaa123

Pogubiłam się w tym...proszę o pomoc.

Polecane posty

Gość annikaaaa123

Niedawno zakończyłam 8-letni związek. Ja go zakończyłam, gdyż nie umiałam w nim wytrzymać - ciągłe kłótnie, nieuczciwość z jego strony (może nie zdrada, ale romansiki i podrywy internetowe, ogladanie prostytutek), wyzywal mnie przy byle klotni, wściekal się o nic. Zaczęłam uświadamiać sobie, że przestaje mnie w ogóle pociągać, nie miałam ochoty na seks z nim, on w seksie w ogole sie nie staral, ciagle nalegal na seks analny, na ktory sie nie zgadzalam, to slyszalam, ze znajdzie sobie inna dupę do ruchania. I inne obelgi. Zaczynałam czuć do niego obrzydzenie. Bałam się odejśc - bałam sie, ze wtedy zatesknie, ze jednak usiadomie sobie, ze nie znajde juz drugiego takiego (bywaly cudowne chwile), a bedzie juz za pozno. Ok 3 tyg. temu odeszlam. Nie czuje nic. Tylko.. nostalgię. Jakiś lekki ogolny smutek czasem, ale ogolnie - nie myślę o nim wcale, rozgladam się za facetem, szukam milości, bawię się.Nie ma tesknoty. On nie wierzy w to, co sie stalo. Sadzi, ze jak przyjedzie do kraju i sie ze mna spotka to do niego wroce (juz raz tak bylo). I boje się. Boję się, że jak wroci, to nie wytrzymam i wrocę. Boję się, że tesknota przyjdzie i ze wroce do tego kwasu. Na razie jednak - mysle jedynie o straconych latach, a o nim - z wsciekloscia. To byl moj pierwszy facet. Jak sadzicie... czy jest szansa, ze jeszcze zatesknie, ze jeszcze cos poczuje? Ze zaczne plakac po nocach? Czy tak sie zdarza? Czy juz zostanie ta obojetnosc i znajde nowa osobe, z ktora bede szczesliwa, a tesknota za bylym sie nigdy nie pojawi (czyli tak, jakbym chciala)? Prosze o pomoc, bo jestem totalnie rozdarta:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aasasaewaa
Ile macie lat jesli mozna wiedziec? Ja mysle, ze po prostu teraz poczulas sie wolna i nie tesknisz za tamty, choc to mozliwe ze za jakis czas zacznie ci go brakowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan Biznesmen x64 KUTAFON
nostalgia to szczególny typ tęsknoty ;) analfabetko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
daj sobie spokoj laska! widze ze bylas z nim bardziej ze wzgeldu na wspomnienia i troche na lenistwo!! dziewczyno nie szkoda ci zycia na chama??myslisz ze jak zostaniesz i kiedys przyjda dzieci na swiat to co? dopiero bedziesz miec przejebane...najlepiej juz nie wracaj.nie czujesz nic bo go nie kochasz to tylko przywiazanie a on nie zasluguje na ciebie...zacznij sie spotykac z innymi facetami ale nie szukaj nikogo na sile-spotykaj sie dla przyjemnosci,zeby pogadac,rozerwac sie...a z nim sie nawet nie spotykaj jak przyjedzie,powiedz zeby spierdalal i juz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczony44
Facet nie jest wart tego, by za nim tęsknić. Wróć do "normalności" i rozejrzyj się wokoło... Na pewno spotkasz jeszcze jakiegoś fajnego faceta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie ona jedna
jesli wrócisz to bedziesz głupia ! skad wiesz ze cie nie zdradza... od pornoli , romansików niewielki krok do zdrady cielesnej ... choc to co juz robił do tej pory nazwałabym zdrada moralna ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
Problem w tym, że ja wiem, ze nie jest wart. Tyle obelg i braku szacunku w stosunku do mojej osoby nie okazał mi nikt. W kłótniach kazał mi spierdalać z jego życia, bo się mu wpierdolilam (cytuję oczywiście), nie szanowal mnie, gdy chcialam spac juz o 22, bo o 3 wstawalam do pracy (taka prace mialam), to i tak siedzial pol nocy na komputerze (chociaz mu tlumaczylam, ze nie moge przez to spac, mielismy jeden pokoj) i ogladal pornosy, albo czatowal z laskami (potem sie skaplam). Kazdej kobiecie slodzil i mowil, jaka to ona piekna, flirtowal z kobietami, ale twierdzil, ze oczywiscie nie. Ja mam 24 lata, on ma 40. Miedzy nami jest 16 lat roznicy. Nie czuje nic, boję się tylko, ze nagle poczuję - nie wierzę w to, ze tak latwo przekreslic 8 lat! Tak latwo? Skonczylam to 3 tyg. temu i NIC? Zupelnie, w ogole nie tesknie, mysle i marze o innych facetach. Czy to mozliwe, ze tak latwo? Watpie. Boje sie, ze to wszystko przyjdzie, gdy bedzie juz za pozno:( Nie da sie z nim nie spotkac gdy przyjedzie. On jak zwykle mnie znajdzie i mnie gdzies zlapie z zaskoczenia i bedzie blagal o litosc i bedzie mowil, ze sie zmieni. Ale sie nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
daj sobie spokoj lepiej z nim i nie zwracaj uwagi.facet 40 lat i nie zmadrzal czyli juz to nie nastapi,a taki brak szacunku-jak ty to wytrzymalas??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
Nie wiem, czy mnie nie zdradza cielesnie - nie zlapalam go na tym, ze zawsze stosuje zasade ograniczonego zaufania. Wiem natomiast na 100%, ze byly netowe romansiki itp. On ma zdrade we krwi. Swoja byla zdradzal, sypial z innymi. Teraz tez kolezaneczki i teksty - "jaka ty sliczna, jak ty slicznie wygladalas, najpiekniej na calej imprezie" itp. a jak mu na to powiedzialam, ze ten tekst, ze wygladala najpiekniej na calej imprezie mogl sobie darowac to napisal "a co ci kurwa zal tylek sciska? bylas tam, ze tak zazdroscisz?"...ech. Wlasnie teraz on nawet nie czuje winy. Ja mu pisze to wszystko, a on sie kloci i nie czuje winy, to tez dziala tak, ze nie chce wracac. Kontakt ciagly ze swoja byla, ja mu pokazywalam jakis filmik - on jej zaraz wklejal link do tego filmiku. Okradli ja - on jej dawal pieniadze. tak w kolko. I dwuznaczne rozmowki na gg. Nie umialam tak zyc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
Boje sie tylko, ze uczucie wroci i bede cierpiala jeszcze:( Jak sadzicie... czy jak do teoj pory nic nie czuje... to juz raczej nie poczuje? Kazdego poranka boję się, że to moze juz DZIS! kiedy zatesknie, kiedy poczuje, ze jednak go kocham. Ale nie - kazdego dnia stwierdzam, ze wciaz on mnie nie interesuje. Kiedy bede miala pewnosc, ze juz na pewno nic nigdy nie wroci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta majka to nie dosc
ale nie truj dupy takimi bzdurami ze tak powiem...zamiast sie zastanawiac nad tym lepiej idz sie przejdz albo umow z kims na kawe-zorganizuj sobie jakos ciekawie czas.nie bedziesz miala czasu ochoty ani sily myslec o tym kretynie.po co myslisz na sile o nim?? zajmij sie czyms ciekawym...a te 8 lat nie traktuj jako zmarnowane.i tak bys z kims byla i tak bys sie mzoe rozstala a moze nie...ale i tak by minely....jakos trzeba przezyc zycie ale nie wolno przeszlosci traktowac jako zmarnowanego czasu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie czujesz, ze jak sie z nim spotkasz to na pewno wbrew sobie ale wrócisz do niego, on pewnie tez jest tego pewnien, ale Ty zrób cos co go zdziwi, nie odzywaj sie, nie spotykaj, nie odbieraj telefonów bo uwierz, ze nic sie po jego powrocie nie zmieni, i najważniejsze, nie zostawaj z tym sama, bo i tak pójdziesz na spotkanie, popros przyjaciółke by była z Tobą wtedy, by nie dała ci wyjsc z nim i spotkać sie, pokaż ze potrafisz życ bez niego, a wtedy uwierzysz ze mozesz byc szczesliwa bez niego, teraz to ogromna pustka, bo przez bardzo długi okres czasu przebywałaś z Tą osobą ale zobaczysz ze po rozstaniu poczujesz taką wolnośc ze zaczniesz byc szczesliwa, a moze niedługo poznasz kogos normalnego...uwierz mi wiem co czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
to nie tak, ja sie umawiam z przyjaciolkami, spotykam, chodze w rozne miejsca, niedlugo zmieniam miasto zamieszkania, zaczne prawdopodobnie nowa prace... wszystko robie w tym kierunku, aby odizolowac sie od tamtego zycia. Ale te mysli powracaja. Zreszta on dzwoni i mowi do mnie tym blagalnym glosem. A mnie to az brzydzi, ale czuje jakas dziwna litosc. Boje sie co bedzie jak przyjedzie. Sprobuje jednak faktycznie o tym nie myslec, a jesli mysli mnie najdą same, to będę je odsuwała. Faktycznie niepotrzebnie to w sobie roztrzasam i zastanawiam sie. Moze sie uda... dzieki za slowa wsparcia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
Kobiecy pazur - dzięki. Moze się uda nie spotkać. Obawiam się, że on mnie gdzies złapie, bo wie gdzie mieszkam. Bedzie za mna szedł i chcąc nie chcąc się spotkamy. Ale nie wroce wtedy do niego, chocby nie wiem jak blagal. Bo WIEM, ze sie nie zmieni, juz za duzo sie wycierpialam. Wiem to na pewno, ze nie wroce... ale wiem to TERAZ. A co bedzie potem? Nie wroce - ale nie chce tez cierpiec:( Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Zwlaszcza, ze ja go juz chyba wcale nie kocham. I tak mi dobrze i spokojnie, gdy go nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zostaw go, żeby później nie żałować a najlepiej zerwij od razu cały kontakt z nim, żeby cie nie kusiło... cięcie chirurgiczne będzie w tym przypadku najlepszym wyjściem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annikaaaa123
tak wlasnie staralam sie zrobic, mam plus taki, ze on teraz jest za granica i mam sw. spokoj, ale jednak meczy telefonami, a takze wiem na pewno, ze spotka sie ze mna jak przyjedzie na swieta:( jestem przerazona. Nie tak latwo zrobic ciecie chirurgiczne, gdy facet jest natretny. Nie sadze, ze dlatego, ze mnie jakos bardzo kocha - jakby kochal, to by mnie tak nie traktowal (nie raz mnie uderzyl, albo czyms we mnie rzucil). Mysle, ze to dlatego, ze on wie, ze ciezko juz w jego wieku i z jego wygladem (niestety, nie nalezy do przystojniakow) znalezc druga taka naiwna i taka jest smutna prawda:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×