Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość this is real

sypię się to wszystko ...

Polecane posty

Gość this is real

Nie potrafię rozstać się z facetem. Wisimy w próżni. Nie mam ochoty na sex, na rozmowę, na nic. Chyba w piątek mu powiem, że wracam do bylego. Nie potrafię wymyśleć nic mądrzejszego. Zanim powiecie że jestem ebznadziejna to wiem że beznadziejnie jest utrzymywać dalej ten związek. On nie interesuje się moimi sprawami, ja jego, zachowujemy się jak koledzy. Nie mam w nim oparcia. Jest dla mnie balastem. Mamy już po 30 lat. Przecież nie ja będę mu się oświadczać. Zresztą - jakby chcial on to już by to zrobil. Ale co tu gadać o ślubie jak nawet nie umiemy już rozmawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zerwij, szukaj nowego. masz w polowie racje, beznadziejny jest ale pomysl na zerwanie... przeciez wie ze cos nie tak, po co klamac? jak zacznie skamlec to powiedz ze to naprawde nie ma sensu i zeby sie zastanowil sam... jakies 2 dni powinny starczyc. a kto wie moze los sie odwroci i sie cos jednak zmieni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is real
Z bratem pogadalam. Zalozyl juz rodzine. Mowi spokojnie - ale on ma rozsadna zone, on tez jest rozsadny. A ja? Jestem taka niedojrzala jak moj facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×