Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość (pantomima)

czy boicie sie chodzić do pracy

Polecane posty

Gość (pantomima)

czy odczuwacie w niedziele stres przed poniedziałkiem, czy chodzicie na luzie czy stremowani, bo nie wiem czy ja jestem nienormalna czy moja praca :) Pamiętam jak chodziłam jeszcze do szkoły to nienawidziłam niedzieli wieczorem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie lubię swoja pracę, a może bardziej ludzi i atmosferę, niz samą robotę nie lubię tylko rano wstawać, ale cóż... nie można mieć wszystkiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (pantomima)
Ewa33 a masz samodzielne stanowisko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale mgła
Tak, ja też tak miałam. Przez lata było ok. Potem zaczęłam odczuwać strach przed pracą. Niedziela po południu i pojawiał się lęk. Okazało się, że to były pierwsze objawy depresji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa,3333
jestem kierowniczką sprzątaczek na osiedlu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (pantomima)
z niedzieli na poniedziałek śni mi sie praca, rano się zywam i myslę co dzisiaj muszę zrobić, w pracy siedzę i myslę jaki chumor bedzie miał dzisiaj szef i właśnie nie wiem czy to ja jestem szurnieta, czy z praą cos nie tak. Jak wy macie? Wiadomo nikt nie lubi wstawać rano, lepiej wstać o 11.00 i pójść na spacer :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z nazwy nie, ale w sumie nie zależe od nikogo, mam fajnego szefa a rezultaty mojej pracy trafiają do róznych działów, ew. pomagam użytkownikom w ich problemach z kompami, czyli załatwiam temat od ręki no, a praca ze sprzętem - wiadomo, indywidualna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (pantomima)
ja żyje w ciągłym stresie, bo jestem rozliczana z mojej pracy, a że mam jej nadmiar to często sie nie wyrabiam hmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale mgła
Moja praca polegała na kontakcie z ludźmi chorymi i ich rodzinami. Przez pierwsze lata cieszyło mnie rozwiązywanie ich problemów. Potem coś pękło we mnie. Mimo, że i pacjenci i przełożeni chwalili mnie, praca wywoływała u mnie wielki lęk. Pomogło długie, specjalistyczne leczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
m,ożna miec wszystko tylko trzeba być bogiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to masz trochę w plecy... ja mam rózne prace terminowe, nikt mnie nie goni, ale wiem, co na kiedy MUSI byc gotowe sama sie pilnuję i nikt mi na ręce nie patrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (pantomima)
niektórzy chodzą do pracy z uśmiechem, spotkaja się ze współpracownikami, pogadają, pośmieją się, popracują, a ja- dorosła osoba w niedziele czuje stres przed całym tygodniem, wiecie może przesadzam i jestem jakąś histeryczka, może powinnam 3 razy głęboko odetchnąć i iść do przodu. W sumie to w każdej pracy (ta jest 3) w mniejszym lub większym stopniu tak miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×