Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klara karla

Jutro po raz pierwzy teciowie przychodzą na obiad - proszę o obadanie menu :)

Polecane posty

Gość klara karla
Krupnik moze nie do konca, ale myślę sobie że goscie jedzac zupe nie będą wiedzieli ze drugie danie jest typowo włoskie. A potem moze zapomną o tym krupniku lub nie skojarzą faktów ;) Tymbardziej, że mąż przekonał mnie do lampki wódeczki dla każdego ;) Oj, będą śmichy chichy... Ale mortadella - poczytaj sobie: http://en.wikipedia.org/wiki/Mortadella Jeszcze jedno - czy jeśli teściu poprosi mnie do tańca to sie zgodzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mazkolowa
byłaś kiedyś u kogoś na obiedzie? chyba nie bardzo. twoje 'menu' jest beznadziejne. nawet w domu dla siebie bym nie zrobiła takiego obiadu a co dopiero dla teściów. A o twojej 'inteligencji' świadczy opór jaki stawiasz wobec wszystkich komentujących, którzy próbują Ci wytłumaczyć jak nędzny będzie Twój obiad. Powiedz jak smakowała by Ci obiad typu: zupa; czsonkowa, drugie danie; makaron z serem białym i cynamonem+buraczki na surówkę, deser; bezy polane czekoladą... ? Pycha? Mniej więcej w tym stylu jest Twój obiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Właśnie że jestem otwarta. Przeiceż zdecydowałam się na kotlety i zmieniłam zupę. Deser też zmodyfikowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zgrozo
to obiad czy hulanki :>? menu ? z dupyyyy haha zjadl bym cos takiego i w domu z kibla nie schodził... PIerwsza wersja nalesniki.. jezu chryste, mysle nalesniki, mysle nie miała nic lepszego dla tescia, mysle z twarogiem - o boze no przegieła, mysle budyn mysle o kurwa na deser wole wode z kranu.. Ja bym sie obraził ze tesciow przyjmuje nalesnikiem i budyniem, a makaron z sosem to od razu włoskie danie ? zrob to sama nie z torebki, wtedy mozna docenic, ale jak tesciowie z zagranicy to beda pewnie mieli w takich wloskich badaniach doswiadczenie, i napewno sobie w domu nie robia z torebki, kolejna sprawa pewnie woleli by jedzenie polskie (skoro juz nazywamy cos kuchnia włoska to zrazy ziemniakami nazwijmy polska) poledwiczki pieczone, z piecoznymi ziemniakami, do tego dobra sałatka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to prowo??
ty masz w ogóle jakies poczucie smaku?co jadasz na co dzień?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to prowo??
lampka wódeczki-dziecko ,ty lepiej weź się za odrabianie ie lekcji na jutro:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
O zgrozo- kurcze,masz racje, nie pomyslalam,mogłam zrobić coś typowo polskiego...:(:(:( No teraz już za późno ale myślę że moje menu mimo że włoskie to sie przyjmie. Własnie chciałam żeby to nie było typowe, oklepane danie włoskie, typu zwykłe spaghetti czy pizza. Uważam, że kotleciki z mortadelli doskonale wprowadzą teściów klimat słonecznej Italii. Co do tych tańców, to nie wiem czy będą...Ale mąż narzeka że dawno z mamusią nie tańczył, więc po deserze poprosi ją o taniec...Myślę, że teściu (kawalarz, że hoho) może podjąć temat i zaprosić mnie do tańców- połamańców...Może potwm złapiemy się za ręce i zrobimi kółeczko...Oj, będzie wesoło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Wiem, powinno być kieliszek wódeczki, to z rozpędu, wybacz za moj lapsus słowny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Postanowiłam zmienić oprawę muzyczną...Zamiast Rubika, do włoskich dań zaserwuje WŁOSKIE PRZEBOJE!!! Myślicie, że na wejście teściów lepsze będzie "Felicita" czy "Volare"? Czy może zupełnie coś innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, nie, nie i jeszcze raz nie, kochana to jest tesciowa chcesz zeby cie po prostu zezarla??musisz koniecznie zorbic jakies mieso, a jak to niedziela najlepiej rosol no i ciatso a nie budyn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Ewa ale ja juz zmieniłam menu :) Bedzie miesko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ok haha nie doczytalam:) mialam tylko przed oczami jak twoja tesciowa na ciebie lypie za te nalesniki i mysli o swoim biednym synku haha:) mam nadzieje ze sie uda obiad, a cale danie jak ma wygladac? co z zupa i deserem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
zupa: -krupnik Danie główne: -makaron spaghetti z sosem neapolitańskim -kotlety z mortadelli -brukselka z bułką tartą Deser: -zdecydowałam się na te landrynki o których ktoś pisał (będą stały przez kilka godzin i będzie można sobie possać w trakcie przyjemnej pogawędki) - kisiel - lody (orzechowe?) z likierem pomarańczowym - kawa inka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
No na serio, choć teraz do mnie dociera żeoni pewnie czesto jedzą włoską kuchnię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość portisheead
Nie wiem po co te kotleciki, ale jak wolisz...W koncu są takie włoskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Oki, zaraz wyruszam po mortadellę, mozecie mi doradzić ile jej kupić? Na 4 osoby...1 kg, może 2? Nie mam pojęcia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie to jest podszyw jak nic... nie wierzę, że ktoś moze tak serio pisac o obiedzie dla kogokolwiek:P Ludzie sie denerwują, a tu wkręt na 102:D:D, który idzie od początku- to menu, a zwłaszcza landrynki i lody na patyku, później opisy czasu wolnego. Ale klara karla jest niezła: gratuluję podniesienia ciśnienia, vo poniektórym, mnie osobiście rozbawiłaś do łez:) Dziękuję;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Słuchajcie, tak sobie pomyślałam, że do tych kotletów z mortadeli to dobry będzie sos musztardowy, który wcześniej chciałam podać do jajek. Jak myślicie, zrobić go? Wydaje mi sie, że będzie się świetnie komponował z kotletami i doda im trochę ostrości. A jesli chodzi o kawę inkę, to nie wiem czy posłodzić cały dzbanek, czy każdy sam będzie sobie słodził, bo u mnie w domu to mama zawsze słodziła cały dzbanek od razu i tak piliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara karla
Nie bardzo rozumiem dlaczego ciągle wyczuwacie jakieś wkręty...To że być może potańczymy po obiadku to takie dziwne? Ja wiem ze teaz relacje międzyludzkie coraz częściej są płytke i oschłe, ale członkowie naszej rodziny są bardzo ciepłymi osobami. Teściu często mnie gila, podszczypuje i to jest fantastyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ryż z musem , który początkowo miałam podać, zgapiłam od tej laski i nawet napisalam to na moim topiku. Reszta to moje pomysły. Lepiej mi napiszcie ile kupić tej mortadelli....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehh widze ze nie doczekam się odpowiedzi, no nic, spytam pani w sklepie...Lece, do uszłyszenia później :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość italien
Oile dobrze zrozumialam to tvoji tesciowie sa z Wloch a ja samma miszkam w Skandiinavji i jadac do Polski chce jesc typovo polskie dania i nic innego. Rosl z zltkiem po tym dobrze pije sie vodke Schabowy z kartolami salatka ogorek kiszony albo sviezy z koperkiem i troche ocet vinny ciasto i kava proste i dobre samma czestuje to moich gosci ja gotuje polkie jedzenie. Zupa z burakow w filizance z tvoma uszami do tego male paszteciki. Bedac za granica nie chce jesc skandinavskiego jedzenia bo to mam u siebie v domu. Smacznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halinka kiepska:)
Klara:D:D:D:D:DSwietna jestes ,poplakalam sie:D:Dza smiechu. Trzeba przyznac,ze jestes dobra...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję to miło że budzę w kimś radość. Kochane, kupiłam mortadelle, pokroiłam na plasterki i teraz nic tylko opanierować. Pomyślałam, że mogłabym dodać troszkę sera, wtedy to już w ogóle by było ekskluzywnie... Krupniczek też już się gotuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×