Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

xxxelaxxx

tego się do nim nie spodziewalam ...

Polecane posty

wszystko zaczelo sie jakis miesiac temu, w ciagu ktorego klucilismy sie po kilka razy, czepial sie mnie bez powodu, tego ze nie pisze "ze nie melduje mu sie", a tak naprawde w rzeczywistosci bylo calkiem inaczej. Bylam z nim 2 lata, dzis bylo by 2 lata... dzis sa moje urodziny, ale moze zaczne od poczatku. Wczoraj wracal z GE, ponoc specjalnie na moje urodziny. Caly dzien nie pisal do mnie nic, ja napisalam mu jednego smsa, czekajac na odpowiedz,- zero odezwu, w takim wiec razie ja tez nic nie pisalam. Nagle on zasypal mnie smsami, w ktorych mial pretensje o to ze nic nie pisze, ze sie szlajam ze robie go w chuja itp. Zajecia skonczylam o 15, autobus mialam dopiero o 17, wiec poszlam z kolezanka co centrum handlowego. Odpisalam mu , tlumaczac sie ze nic nie pisalam, bo czekalam na jego odpowiedz, poza tym wiedzialam ze jest zajety, pakowaniem sie do wyjazdu. Od tamtego czasu nie odpisal nic, byl juz w Polsce, w domu, tez zero odezwu. W koncu to ja postanowilam zadzwonic, powiedzialam mu ze widze ze cos nie gra, ze juz od dluzszego czasu ciagle o cos do mnie pije, kiedy ja tak naprawde jestem wpozadku. To co uslyszalam w odpowiedzi, totalnie zwalilo mnie z nog. 25 letni mezczyzna zachowal sie jak totalny gowniarz, powiedzial mi ze MAM BUJAC. Rozlaczylam sie. Pozniej otrzymalam dwa smsy, na dokladke o tresci "szlaajaj sie gdzie chcesz, rob co chcesz bo JA Z TOBA ZRYWAM. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin" 2 sms "i niemow mi tez pozniej ze robie cos na zlosc, ale jade sie odprezyc do jakiegos pubu bo mam dosc sluchania tego pieprzenia" ... na zadnego z smsow nie odpisalam. Dzis jest dzien moich urodzin, dzwonil do mnie dwa razy, nie odebralam, napisal smsa z zyczeniami - nie odpisalam. Godzine temu przyjechal do mnie z roza i prezetem, na co moja mama odpowiedziala mu ze nie chce go widziec ani z nim rozmawiac, a prezent moze zabrac spowrotem. Prezent zostawil, ale poprosilam mame zeby mu go odwiozla, na co on odpisal ze go juz w domu nie bedzie i ze TO JA TEGO CHCIALAM I TO JA DO TEGO DOPROWADZILAM, A TERAZ STROJE FOCHY, I ZE CHCE O MNIE ZAPOMNIEC. to wszystko rozwalilo mi konstrukcje. Nie rozumiem jak mozna byc takim chamem i dlaczego akurat mnie spotyka cos takiego, caly czas bylam fer, ograniczylam kontakt z dawnymi znajomymi, w sumie to w ogole przestalam sie z nimi spotykac. Tak bardzo go kochalam, a on mnie tak zranil. Nie wiem co mam o tym myslec, i co mam ze soba zrobic w dniu swoich urodzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetzjajami
kopnij go w dupe i baw sie dobrze w dzien urodzin, co za frajer, pozatym 100 lat z okazii urodzin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 647653272
wszystkiego najlepszego!!! Zycze Ci z calego serca prawdziwej milosci i prawdziwego mężczyzny! Nie smuc sie i nie odzywaj do chama pod zadnym pozorem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce go znac, nie chce go widziec, wiem ze teraz bedzie robil wszystko zeby jeszcze bardziej mi dokopac, za co on mnie tak nienawidzi? dostalam zaproszenie od dawnych kumpelek na zabawe andrzejkowa, u jednej z nich, powiedzialam ze przyjde, totalnie nie wiem jak mam sie pozbierac, dzisiaj mijaly 2 lata... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość favetzjajami
jezeli nie jestes zbyt rozepchana - luzna to moge Cie bzyknac na pocieszenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje za zyczenia, postaram sie jakos pozbierac ogarnac to wszystko, i zaczac nowy etap w moim zyciu. Jego wada byla jest i bedzie jego chorobliwa zazdrosc, sam nie byl szczery, pisal z innymi dziewczynami za moimi plecami, o czym ja dowiadywalam sie od obcych ludzi. Tyle razy dawalam mu szanse, jak glupia wierzylam w to ze moze sie zmieni, a on ciagle traktowal mnie jakbym byla czemus winna, tak naprawde bylam szczera, lojalna i bardzo go kochalam, cale moje zycie krecilo sie w okol niego, a on tak mi podziekował...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaila
kochana faceci to glupi frajerzy,sama sie otym przekonuje ostatnio coraz bardziej... gratuluje ci stanowczosci. ja takiego daru nie posiadamm....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Najlepszego!
Nie pozwalaj się tak traktować! Błagam, nie bądź jedną z tych naiwnych panienek, które pozwalają swoim podłym facetom traktować się jak nic nie warte szmaty! Zasługujesz na kogoś lepszego! Nie przejmuj się,że były by 2 lata, lepiej zrozumieć swój błąd po 2 niż tkwić w takim chorym układzie 20 lat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepszego! - wiem, to i tak kiedys musialo nastapic, bo to jak on sie wobec mnie zachowywal bylo nie do wytrzymania. Chcial ze mnie zrobic swoja niewolnice, ktora najchetniej trzymalby w klatce na zloty kluczyk. Mialam miec klapki na oczach, wracajac z uczelni isc prosto na przystanek, dom, zero kolezanek, nie wspomne juz o dawnych kolegach o ktorych bylo chorobliwie zazdrosny. Z tego co wiem to wczesniej mial dziewczyne, ktora traktowal bardzo podobnie, z tym ze to ona po dwoch latach bycia z nim, nie wytrzymala i postanowila z nim zerwac. Nie wiem czy to bylo zaplanowane z jego strony, domyslam ze ze po prostu juz wczesniej chcial to zrobic i szukal byle jakiego pretekstu... nie chce wnikac w to czy przyczyna jego decyzji byla jakas dziewczyna. Swiat mi sie zawalil, i to dzis w dniu moich urodzin, ale jeszcze cale zycie przede mna , bede silna, postaram sie byc. ;((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×