Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość białamysz

pomocy

Polecane posty

Gość białamysz

Witam, nie wiem co mam zrobić. Znalazłam się w okropnej sytuacji. Moje zycie już od jakiegoś czasu to pasmo nieszczęść. Rok temu mocno się zakochałam, nigdy mi się to nie przytrafiło i nagle uderzyło jak grom z nieba. Chłopak mnie ignorował, odrzucił. Później zmienił szkołę. Bardzo cierpiałam. Nie miałam się komu zwierzyć, nie mam przyjaciół. Nie mogłam porozmawiać o tym z mamą. Wiem jaki ona ma stosunek do spotykania się w wieku nastoletni chłopca i dziewczyny... Mój ojciec przez długi czas pił, robił awantury i chodził złośliwy. Bardzo źle to na mnie działało, płakałam nocami a w dzień uśmiechałam się by nie zasmucać mamy. Teraz doszły problemy ze szkołą. Mam złe oceny z chemii i matematyki. Mama się dowie i będę miała piekło na ziemi... Nie mogę jej powiedzieć o mojej nieustającej depresji i niechęci do życia. Nie wiem co mam zrobić. Chodziłam do kilku psychologów i nikt mi nie pomógł. Nie chcę żyć. Nie chcę już cierpieć. Nie mam dla kogo istnieć, lecz jednak proszę o pomoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtgetewtwe
jak ukrylas przed mama fakt ze chodzilas do pyschologow? ile masz lat? diewczyno a raczej dziecko ktos powinien toba potrzasnac bys nie wypisywala takich glupot. zakochalas sie w kolesiu tak? rozumiem ze platonicznie!! nie wiesz czym jest milosc. wez nie rob z siebie sieroty tylko wez sie do nauki i pogadaj zmama. zmarnujesz sobie zycie myslac o chlopaku z ktorym nawet nie bylas. "Nie chcę żyć. Nie chcę już cierpieć. Nie mam dla kogo istnieć" wez nie pierdol. do nauki i nie mysl o jakims gowniarzu, nie idealizuj go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość białamysz
Nie jestem dzieckiem, mam 17 lat. Chyba myliłam się myślą, iż są jeszcze ludzie przejawiający empatię. Chciałam jakieś mądrej, pomocnej rady a nie kilku wulgaryzmów i oskarżeń...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtgetewtwe
"Nie jestem dzieckiem, mam 17 lat. " nie no wcale nie jeses dzieckiem. a gdzie w mojej odpowiedzi wulgaryzmy???? chyba nie potrafisz dziecko czytac. mądra pomocna rada: nie rozczulaj sie nad sobą, nie rob z siebie sieroty, weź się ostro do nauki i pogadaj z mamą o tacie. koniec kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×