Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość minia752222

Co jest z tym moim szefem???????????////

Polecane posty

Gość minia752222

pewnie ten temat był juz poruszany kilka razy ale chciałam was zapytac drogie forumowiczki, forumowicze co sądzicie o takiej sytuacji. Pracowałam w firmie przez pewien okres czasu na początku nie trawiłam męża mojej szefowej wydawał się mi takim gburem i w ogole nie w moim typie do czasu gdy musialam wyjechac z nim na delegacje sluzbową jako tłumacz gdyz on nie zna języka i tam bardzo dobrze się poznaliśmy zaczęło się nam super rozmawiać i w ogóle. okazało się, że pozory bardzo mylą poprostu przypadliśmy sobie do gustu. po powrocie do kraju on często wpadał do firmy swojej żony i wydaję sie mi że ona przyuważyła że on mnie lubi ale nie dawała mi jakichś sygnałów że mam spadać więc ok ale po pewnym czasie dostałam od niego prezent potem drugi było mi strasznie nie zręcznie w końcu to mąż mojej szefowej nie miałam odwagi mu powiedzieć że tak nie pasuje i że w ogóle krępuje mnie to jest odemnie 7lat starszy i jakoś nigdy nie miałam mu odwagi wygarnąc o co mu tak naprawdę chodzi. potem wyjechaliśmy drugi raz na delegację i znowu to samo super się nam gadało i w ogóle potem sypał mi komplementy, tyle że po przyjeździe jego żona a moja szefowa już nie była dla mnie tak dobra zaczęła się na mnie wyżywać i źle mnie traktowac w końcu po pewnym czasie się sama zwolniłam stwierdziłam że nie dam się poniżać takiej szmacie po zawodówie, która jest widocznie zazdrosna. tydzień po zwolnieniu dzwoni do mnie telefon i to był on proponował mi powrót do pracy i podwyżkę gdyż wiedział, że to przez nią się zwolniłam, niby była to jej firma ale ona nic nie umiała i on tak naprawdą nią zarządzał. więc postawiłam warunek, że daje mi taką a taką stawkę i wracam on pow że musi się zastanowić, minął tydzień on dzwoni i mówi że jedenak nie może mi tyle dać że to za dużo, strasznie sie o to wkurzyłam bo tak naprawdę wodził mnie za nos. Upłynęło może z poł miesiąca sms od niego czy chce z nim jechać znowu na delegacje odpisałam że nie a on na to ale się nie bój już moja żona ci nic nie zrobi itp stanowczo odmówiłam nie chciałam się w to mieszać, poźniej zaczął do mnie pisać maile co tam słychać itp drażni mnie to nie wiem co mam zrobić czy zerwać kontakt?? waham się bo w sumie to mój tak jakby były szef i przez szacunek cały czas odpisuje ale mam wrażnie że to nie jest dobre. ja jetem w związku, on jest żonaty i ja nie chce tego utracić tylko się zastanawiam o co mu tak naprawdę chodzi???? czy to zwykła znajomośc czy on chce czegoś więcej?? boję się że wdępne w jakies gówno przez niego a poprostu próbuje być uprzejma dla niego i nie odpisać mu fuck off w mailu. dlatego pytam WAS co sądzcie o takiej sytuacji???? czy on ma czyste zamiary wobec mnie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lizak6565
ciężko powiedzięc, trudna sytuacja nie wiem co ci doradzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tutek-srutek
jego zamiary na pewno nie sa czyste. I ty to wiesz, skoro odbierasz te sytuacje wlasnie w taki sposob. Chce Cie zaciagnac do lozka, a jak uda sie Wam spotkac, to po poprzednich komplementach mozesz oczekiwac wyznan typu- zauroczylas mnie, z zona nam sie od dawna nie uklada itp. Szykuje Ci sie wdepniecie w gowno, o ile nie zerwiesz tej znajomosci. No chyba ze bedziesz umiala oddzielic sprawy zawodowe od prywatnych i bedziesz mu sluzyla za tlumaczke za odpowiednia oplata, ale tu musisz liczyc sie z tym, ze jego zaloty stana sie coraz bardziej smiale, otwarte i trudne do opedzenia. Twoj wybor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minia7555
dzięki za odpowiedzi dużo to dla mnie znaczy gdyż nikt z moich bliskich o tym nie wie a chciałam się kogoś doradzić. mój rozum mówi mi to samo co doradzliście ale serce mam za miekkie i nieraz chciałabym wszystkim pomóc i nikogo nie uraźić ;////

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×