Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wizyta Rodzinki

Problem z Siostrą Męża.

Polecane posty

Gość witam w klubie
wiedziala, ze tak sie skonczy. hehe. moja siostra tez tak mi zagrala. czekala az ja zatrzymam, przyznam sie do bledu, przeprosze, kupie prezenty, bede gotowala i zaprosze do restauracji. niech jada w cholere. po co wam tacy goscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wizyta Rodzinki
Przepraszać na pewno nie będę, bo za co?! Wkurza mnie tylko to, że zupełnie nie widzi, że się zachowuje nie fair.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kijevna
możesz sobie nie lubieć zaostrzać sytuacji, ale jesli ktoś Ci wchodzi na głowę to sorry - czasem trzeba na odchodne proponuję, zebyś zapowiedziała się na rewizytę za parę miesięcy, żeby się podciągnąć z gościnności:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co Twoj maz jej na to odpowiedzial? ja zabawek dla malego nie biore tylko jak jade do tesciowej (ma duzo zabawek malego u siebie). a tak to nawet jak jade na kilka godzin to malemu biore jego ulubione zabawki by sie nie nudzil. a 3 miesieczne dziecko przeciez i tak sie nie bawi zabawkami (?) Twoj maz powinien z nia porozmawiac i powiedziec jej wprost ze raz ze mowiliscie im ze teraz nie jest najlepszy moment na przyjazd a dwa zabawki sa zakupione dla Twojego dziecka i nietaktem jest zyczyc sobie aby udostepnic je dla innego dziecka. co innego jakbys sama zaproponowala a co innego jak ona Ci cos narzuca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam sie z Kijevina, jak Twoje dziecko bedzie mialo 3 mies. to sie wybierzcie do niej na kilka dni. oczywiscie nie bierz zabawek a jak jej dzicko bedzie sie bujac w bujaczku to komentuj ze niegoscinnie bo Twoje tez by sie chetnie pobujalo bo przeciez samo nie ma takiego super lezaczka :P :D chociaz pewnie szkoda nerwow bo i tak niczego ja to nie nauczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wizyta Rodzinki
Mąż chwilowo chyba jest w szoku, bo czegoś takiego się nie spodziewał i jak na razie nie wie co ma powiedzieć, oczywiście zatrzymywać ich nie będzie. kijevna - gdyby to była moja Siostra to postąpiłabym pewnie inaczej, chociaż szczerze mówiąc przypadek Siostry Męża to pierwsza taka sytuacja w moim zyciu i pojęcia nie mam skąd u Niej coś takiego się wzięło, bo Teściowie nie mają takich zwyczajów. Kluska_serowa - wózka w ogóle nie zabierali, przyjechali tylko z fotelikiem i tym łóżeczkiem turystycznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mam pytanie co na to Twój mąż? Bo chyba nie stał jak słup ;) Jadą? Przecież trzeba sie cieszyć :D Ja bym nie była w rozpaczy gdybym miała takich gości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kijevna
bo ty dobra kobieta jesteś i poniekąd dlatego tak się zachowują jak się zachowują - wykorzystują sytuację... już naprawdę nie chcę Cię podburzać, bo pewnie szkoda nerwów, ale przydaloby się, żeby któreś z Was jeszcze raz powiedziało im co o tym myśli...już dla zasady...a na miejscu męża też zadzwoniłabym do teściów - niech się pierwsi od Was dowiedzą zanim siostra się zacznie żalić jaka to jesteś niedobra...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wizyta rodziny - no w sumie po co mieli wozek brac, gbyby chcieli z dzieckiem na spacer wyjsc w trakcie tych kilku dni to Ty juz pewnie masz wozek :D nie ma sie co przejmowac, Ci co Was znaja raczej domysla sie jak to bylo. Tesciowe tez, przeciez znaja Was i ich pewnie tez nie raz goscili. no i co, pojechali juz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wizyta Rodzinki
No i pojechali. Wrócili z restauracji przed 19, Mąż poszedł porozmawiać z Siostrą, powiedział, że więcej takiego zachowania nie będzie tolerował pod swoim dachem i dopóki się nie zmieni to nasze kontakty ograniczą się do rozmów telefonicznych. Nie kłócił się z Nią , po prostu spokojnie wytłumaczył ale szczerze wątpię żeby do Niej coś dotarło i pewnie nie dotarło, bo wychodząc była jeszcze na tyle "uprzejma", że rzuciła torbę z ciuszkami które daliśmy ich Małemu i grzechotkę - tą którą kupiliśmy dzisiaj i powiedziała, że takich szmat to ona może mieć na kilogramy i naszej łaski nie potrzebuje :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i fajno...........
Te ciuszki wypierz, niedlugo przydadza sie twojemu dziecku :-) A w domu spokoj. Z taka rodzinka to ja bym nie chciala miec nic wspolnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko- rozumiem Cię chyba. Ludzie, wiecie pewnie (albo nie wiecie :p ) jak to jest, jak wyczekuje się maluszka- chcemy aby miał wszystko czyste, pachnące i mięciutkie. Nie dziwcie się więc, że autorka ma pewne obawy.. szczególnie, że dziecko miało pleśniawki.. Nikt rozsądny nie dałby po włożeniu przez takiego malucha do buzi-tej zabawki swojemu dziecku. Wydaje mi się, że autorka powinna dać jedną , czy dwie zabawki lub kupić jakąś niedrogą. Nikt tu nie mówi, aby być chamskim, egoistycznym i ŻAŁOWAĆ dziecku zabawki,ale popatrzcie na to z drugiej strony.. Więc autorko kup jakąś niedrogą zabawkę albo odstąp jakąś Twojego dziecka. Taki maluch pewnie ucieszy się bardzo. Swoją drogą, naprawdę nie myślą CI ludzie... biorą dziecko ze sobą bez zabawek i chcą, abyś dała im Twojego NIENARODZONEGO dziecka.- dziwne trochę. Brak taktu wg mnie. Ja poszłabym do sklepu na miejscu matki tego dziecka i kupiła mu kilka zabawek, a nie prosiła się o czyjeś. Ale są ludzie i..."ludzie". Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×