Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jakos sie trzymam

niby fajna laska ale dla nikogo...

Polecane posty

Gość jakos sie trzymam

Nie wiem od czego zaczac i co tak naprawde jest moim problemem. Mam 22 lata. Jestem sama od ponad pol roku, za soba dwa nieudane zwiazki... przez to ze w sumie dosc pozno zaczelam takie sprawy zwiazkowe, zawsze mi sie wydaje, ze cokolwiek mi sie nie przydarzy w tej materii, jest jakby z "laski" i i tak skazane na niepowodzenie. Po ostatnim zwiazku ciezko mi sie pozbierac. Nie moge zapomniec o tym facecie, jest mi bardzo bliski, ten zwiazek byl krotki,polroczny ale bardzo intensywny, zreszta znalismy sie juz wczesniej i go lubilam. Potem sie to przerodzilo w milosc. Jednostronna. Zdaje sobie sprawe, ze do rozpadu tego zwiazku przyczynilam sie rowniez ja-kiedy mam kogos to sie niemal na nim uwieszam, traktujac go jak nie wiem jakis ratunek, przepustke do szczesliwego zycia, takiego, w ktorym ja bede sie czula piekna dowartosciowana itp. on mnie w koncu zostawil, stwierdzajac, ze "to nie to". potem spotykalam sie z kims jeszcze, ale krotko. wtedy juz tak nie postepowalam, mowiac dzisiejszym jezykiem "ogarnelam sie". nie zabiegalam o niego, a jak juz to tak umiarowanie, nie na tyle by go przestraszyc, ale i nie na tyle by go zniechecic. tym razem tez facet stwierdzil ze to nie to:P dzisiaj przezylam szczyt zalosci, jak facet, ktory mi sie nawet podoba, ale jest zajety, stwierdzil ze jestem bardzo ladna dziewczyna i bardzo mu sie podobam, ze gdyby nie byl ze swoja dziewczyna to by sie staral o mnie. to mile ale nie o to mi chodzi przeciez. podobno jestem ladna dziewczyna, jestem niewysoka, szczupla, nie jestem pieknoscia ale mam raczej przyjemny wyglad. jesli chodzi o cechy charakteru to chyba jestem normalna, ciepla, inteligentna dziewczyna. nie mam jakos szczescia w milosci.. nie wiem gdzie tkwi przyczyna ale jest mi bardzo, bardzo smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
aha i dodam, ze znam te teorie, ze nie mozna szukac na sile, ze to ze tamto, ze trzeba miec swoja pasje oprocz faceta. i to nie jest tak ze ja calymi dniami siedze teraz w domu i placze w poduszke, ze nikogo nie mam, ale niesteyy... dziala prawo serii. jak z kims bylam to owiele latwiej bylo mi nawiazywac znajomosci, jakos wiecej sie facetow krecilo.. teraz jak jestem sama to znow posucha.. do tego nie wiem czemu ale nie umiem nikogo poznac sobie ot tak na zywo. wszystkie moje te znajomosci byly z neta. wiem, ze to nie uraga jakos mojej godnosci:P ale np. ide na dyskotekei nikt nie podejdzie nie zatanczy ze mna. nie wiem moze ja roztaczam jakas aure desperacji albo mam wiecznie kwasna mine? ja juz sama nie wiem... nie wierze ze przyczyna mojej samotnosci i dolow lezy tylko w tym, ze nie wiem, nie ma juz fajnych facetow itp. sa i musza byc, ale w takim razie gdzie lezy problem i jak to rozwiazac???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu jesteś przeciętna
współczuję :o ale na pewno masz dużo koleżanek :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
Regres tak sie sklada na tym forum bywam czesto i kojarze juz pewne osoby, ciebie z cala pewnoscia. jestes ogarnietym facetem, ale nie staraj sie teraz byc dowcipniejszy niz potrafisz ok? mam problem, jak nie chcesz dawac rad, to sie nie odzywaj. ja tak robie-jak mam powiedziec cos glupiego, to wole nic nie mowic. moze ty tez tak sprobuj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
no jestem przecietna, i znam wiele przecietnych dziewczyn, ale jakos maja inaczej w tych sprawach. ech ostatnio w swieta tu fajniej, inaczej ludzie pisali, zyczliwiej a teraz znow same podsmiewywanie sie, ironia i popisywanie kto jest dowcipniejszy;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem zapewne nie leży po niczyjej stronie, ani po Twojej, ani po facetów. Po prostu tak bywa... Nic się na to nie poradzi. A czytając jakieś badziewne poradniki i szukając odpowiedzi zrobisz sobie z mózgu jeszcze większy kisiel:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
@ Regres>> ee w drugim poscie? w ostatnim zdaniu? zreszta w obu postach go nakreslam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
xxx pornstar>> cos w tym jest, ale jednak szukam tej przyczyny, bo chce sobie jakos pomoc, chce byc szczesliwa.. po prostu cos nie idzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to juz śpiesze ci donieśc odpowiedź .... za bardzo chcesz, za bardzo na siłę chcesz mieć faceta za bardzo boisz sie być sama,za bardzo chcesz dorównać innym masz a duże ciśnienie by być z kimś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy chce być szczęśliwy, dla każdego samo szczęście jest czymś innym. Można je gonić przez całe życie i nigdy nie znaleźć. Nie ma chyba tajemnej wiedzy, ani żadnych sprawdzonych sposób, aby cieszyć się życiem. Każdy człowiek to jednostka, która jest kompletnie inna i w tym tkwi największy czar tego świata:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
ja nie boje sie tego, ze teraz jestem sama, ja bardziej sie boje, pisze czarne scenariusze, ze tak juz bedzie zawsze itp.. poza tym jak nie miec cisnienia na cos, co wiele osob ma tak po prostu i na co przeciez tak samo zasluguje? brakuje mi kogos bliskiego. nie chce byc z kims na sile, z tego wzgledu musialam ja dac komus "kosza" bo to nie bylo wlasnie to. zreszta nawet nie chodzi o to ze nie mam juz kandydata na meza. ostatnio bylam wlasnie na imprezie, naprawde dobrze sie bawilam, ale widzialam ze niemal kazda dziewczyna tanczyla z kims nowopoznanym (pomijam oczywiscie te ktore przyszly ze swoimi facetami). ja - nie. jak zwykle. co we mnie jest takiego ze nikt nie podejdzie i spontanicznie po prostu ze mna nie zatanczy? przeciez nie oczekuje zaraz jakis wyznan. chcialabym moc kogos poznac tak po porstu, nie piszac z nim wczesniej tygodniami na gg itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
xxx pornstar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
super, caly post mi wcielo.. pisalam o tym ze dla mnie po prostu szczesciem bedzie, kiedy zrealizuje swoje marzenia, w tym wlasnie poznam kogos, kto bedzie mnie kochal, a ja jego i bedziemy razem cos tworzyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
nie chce gonic w pietke, tylko robic cos, zeby faktycznie byc szczesliwym czlowiekiem, a bedac sama taka nie bede

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
up:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko fajnie, tylko zapominasz, że do tego trzeba dwojga:) A to już nie jest takie łatwe... Poza tym sądzisz, że będąc z kimś zaraz będziesz szczęśliwa? Nawet w związkach są problemy. Ja przez 4 lata byłem sam, zanim kogoś spotkałem, a przez te 4 lata robiłem głupoty, imprezowałem, bawiłem się, podrywałem (a przynajmniej się starałem) praktycznie każdą dziewczynę, która mi się spodobała i zawsze bach, bo coś nie współgrało. Życiem kierują przypadki (które zresztą często stwarzamy sami)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem ludzi którzy swoje szczeście uzależniają od innych osób ... za nasze szczęście odpowiedzialni jesteśmy i nikt drugi czy trzeci nie jest nam do tego potrzebny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
Regres> nie musisz mnie rozumiec, ja tez pewnych osob nie rozumiem i ich mentalnosci, ale musze ich nieraz tolerowac, akceptowac takimi jacy sami sa. dodaj jeszcze ci mnie zal:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
wiem, ze zwiazki bywaja rozne, przeciez sama tego doswiadczylam i ze nie jest rozowo, ale wlasnie brakuje mi kogos takiego, kto by pasowal.. z kim byloby mi dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos sie trzymam
nikt sie juz nie wypowie?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nudy,jak flaki z olejem to i nikt sie nie wypowiada takich smutków sa tysiące :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×