Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gwiazdkowaa900

Smutno mi......

Polecane posty

Gość Gwiazdkowaa900

Witam, mam może i dla niektórych śmieszny problem, ale postanowiłam napisać i się poradzić. Od miesiąca pisze na gg z chłopakiem poznanym przez pewien portal netowy. Pisało nam isę bardoz dobrze, planowlaismy spotkanie. Wlasciwie to, ja narazie nie chciałam się spotkać, nie chcialam sie spieszyc, tymbardziej ze niedawno rozczarowalam sie na innym chlopaku i wolalam byc troche ostrozna i poczekac jeszcze. On juz proponowal pare razy spotkanie. Ale przechodze do setna sprawy, ostatnio pisząc troche marudziłam, że mam jakies 5kg do zrzucenia. On oczywiscie widzial moje fotki i nagle wypalil, ze jestem puszysta, ale jemu to nie przeszkadza. Nigdy nikt mi tak nie pwoiedzial, raczej puszysta nie jestem, ale moim marzeniem jest wazyc jakies 5kg mniej. Przytylam przez pewne leki i nie tak latwo to zrzucic, jestem z tego powodu nieszczesliwa, nigdy nie bylam gruba. A on mnie zdolowal, oczywiscie przeprasza, ze nie chcial, ale postanowilam zakonczyc znajomosc, boje sie, ze moglby mnie jeszcze kiedys znow zdolowac. Tak jak mowie, zostalam juz kilka razy zraniona, nie chce nastepnych rozczarowan. Bardzo się zawiodlam, bo pisalo mi sie z nim bardzo fajnie, a tu taki tekst :(. Czy ja przesadzam?? licze na mądre odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Noo... to trochę przesadziłaś. Musisz mieć dystans do swojej osoby. Sama mówisz mu, że masz parę kg do zrzucenia i myslałaś że powie Ci, ze jesteś szczupła? Wiesz, zawsze mógłby powiedzieć Ci po prostu, że jesteś gruba, a to chyba bardziej bolesne określenie. Nie zachował się zapewne taktownie, ale przecież nie znacie się na wylot i jeszcze nie wiecie jakich słów nie używać. Po prostu wypalił z grubej rury. Wiesz, musisz chyba trochę dojrzeć, nabrać dystansu do siebie. Bo kiedyś w zyciu mozesz się nieźle przejechać. A spoko, nie od razu rzym zbudowano ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest tak łatwo zachować dystans do siebie wówczas, gdy mamy jakiś kompleks a ktoś, nawet niespecjalnie, nawiązuje do niego. Ja ważyłam kiedyś 105 kg, nawet moja siostra mi ubliżała nazywając mnie spaślakiem. Kiedy schudłam 55 kg, mina jej (i paru innych osób zrzedła). Mimo, że wyglądam teraz naprawdę nieźle, nadal mam w podświadomości ten kompleks. .................... Nie urywałabym tej znajomości, ale porozmawiała o tym z chłopakiem. Ale przede wszystkim więcej nie wspominała o jakimś braku czy felerze, który w sobie widzisz. Jeśli o tym mówisz, to tylko to podkreślasz i robisz to bardziej widoczne, niż Ci się wydaje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gwiazdkowaa900
no wlasnie ogolnie mam dystans do siebie, poza swoją wagą, każde pol kg to dla mnei dramat:( kiedys bylam bardzo zgrabna, potem problemy hormonalne, siedzaca praca zrobily swoje, czasem te 5kg obrzydza mi bardzo zycie:( dlatego dostalam takiego dola, jak nazwal mnie puszystą!! oczywiscie przepraszal juz setki razy, ale ja uraz mam. Boje sie trafic znow na nastepnego nieodpwoiedniego faceta, wiec jak tylko to powiedzial, to bardzo sie zrazilam. Mam 26lat, moze sie to wydawac dziecinne, ale jezeli ktos tyje przez sprawy hormonalne, to czasem mozna sie zalamac. Dlatego tak to odebralam osobiscie, bo to moj jedyny kompleks, ktory byc moze wyolbrzymiam, ale tak juz mam. Dlatego zerwalam znajomosc, a on mi pisze i prosi o szanse, mowi, ze mu bardzo zalezy, ze poprostu wypalil z tym, ze bardzo mu przykro i przeprasza. A ja nie umiem jakos to pominąć. Pisaliśmy szczerze, wiec mu napisalam, ze te 5kg by sie przydalo zrzucic, ze mi to przeszkadza, wiem, ze mam to w podswiadomosci, ale tak juz mam. to moja obsesja, ciagle widze siebie grubą, wydaje mi sie, ze nikt mnie nie pokocha przez to, widze tylko swoje ramiona i moj brzuszek, tak juz mam :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No trudno :( Moim zdaniem popełniłaś błąd i nadal będziesz go popełniać, jeśli nie popracujesz nad sobą. Przede wszystkim powinnaś kochać siebie a Ty masz z tym problem. Ciągle patrzysz na siebie przez pryzmat wagi. Gdybyś przytyła przez podjadanie, to ok. Mogłabyś mieć do siebie żal. Ale jesteś osobą chorą, dlatego nie powinnaś aż tak bardzo krytycznie patrzeć na siebie. Ja miałam do zrzucenia ciężar drugiej siebie i żyłam. A ile frajdy sprawiał każdy zrzucony kilogram. Nie skreślaj chłopaka, bo palnął głupotę. Skreślasz go po jednym takim wyskoku? Piszesz, że dobrze Ci się z nim rozmawiało. Myślę, że podjęłaś decyzję zbyt pochopnie. Jeśli jemu nie przeszkadzało to, co Tobie w Twoim wyglądzie, to może nie jest tak źle? Zastanów się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loloo
a tak w skrocie z innej beczki napisz jak schudłas prosze :) wiem,ze na necie jest wiele porad itd ale wole spytac osoby ktora ma to za sobą.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gwiazdkowaa90
to nie wiem, co zrobić teraz.. z drugiej strony jaką mam pewność, że za jakis czas znow mnie czyms nie zdoluje.. nie wiem, czy dac szanse tej znajomosci, czy to zakonczyc, tak jak zreszta postanowilam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie on Ciebie zdołował, to Ty sama się tym zdołowałaś. A co do pewności... Nikt jej nigdy tak naprawdę nie ma. Weź tylko pod uwagę fakt, że jeśli sama się z tym nie uporasz, każda wzmianka na temat Twojej wagi, będzie dla Ciebie koszmarem. Ogarnij się, zanim stracisz szansę na coś fajnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien chlopak
ale przeciez nie chcial cie zdolowac, podobasz mu sie, musisz go pociagac, skoro tak zabiega i przeprasza moze glupio sie wyslowil po prostu, a skoro do tego fajnei wam sie rozmawialo... to naprawde warto wszystko skreslac przez jedno slowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gwiazdkowaa90
Hmmm mowi, że mu zalezy, ze przeprasza, ze nie chce zebym wszystko przekreslila. Ale z drugiej strony powiedziec kobiecie, ze jest puszysta, to naprawde przegiecie. Dla mnie to koszmar, moja obsesja o ktorej ciagle mysle, caly moj swiat kreci sie wokol mojej wagi.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien chlopak
sluchaj, jestes naprawde prezwrazliwiona poza tym on to slowo moze rozumiec inaczej... moze dla ciebie to znaczy okragla kuleczka, a dla niego po prostu, ze masz kobiece ksztalty? naprawde przesadzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien chlopak
pomijajac juz wszystko... w czym problem? skoro mu sie i tak podobasz? przynajmniej jak juz schudniesz, to wiesz, ze nie rzuci cie jak znowu przytyjesz :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gwiazdkowaa90
pewien chlopak, skąd pewność, że mu sie podobam? poza tym dla mnie slowo puszysta oznacza okragla kula :(:( tak, jestem przewrazliwiona, ale nie umiem zapomniec tego okreslenia, jakim mnie okreslil :(:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gwiazdkowaa90
??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×