Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

25-latek

czy mam szansę

Polecane posty

wow, jaki rozstrzał. Jedni piszą że jestem bez wartości, a ty napisałaś nawet, że jestem wartościowym człowiekiem. Zależy co dla kogo przedstawia wartość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylkoJOKING
Wcale nie żart. Gra Artur Rubinstein, polecam to wydawnictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość El Ralf
Heh, a ja mam 26 lat i nie aż tak wiele się od ciebie różnie autorze. Mam pracę ale właśnie po znajomości i nie w zawodzie. Choć muszę przyznać, że choć np w ogóle praca pozbawiła mnie dużej ilości czasu na moje hobby i zainteresowania a także mimo, że nie jest to praca zgodna z moimi zainteresowaniami ani wykształceniem a w dodatku po znajomości - to mimo to wszystko dała mi ona nieco więcej pewności siebie. Ja również nigdy nie miałem dziewczyny w sensie, że nie byłem w związku. Jednak spotykać się spotykałem już z kilkudziesięcioma dziewczynami. Poznaje je najczęściej przez internet. Nie jest to też takie proste, wielu to krytykuje ale w obecnych czasach jest to coraz powszechniejsza opcja. W sumie, zwłaszcza kiedy się pracuje w firmie, gdzie nie ma szansy poznać żadnej dziewczyny, internet to naprawdę główna szansa. Nie znalazłem jeszcze dziewczyny, która jednocześnie odpowiadałaby mi i ja bym jej odpowiadał ale staram się próbować:) Czasem się zniechęcam ale potem próbuję dalej. Też mam raczej spokojny charakter acz według osób, które mnie już poznają - wartościowy. Zainteresowania, inteligencja, jestem bardzo uprzejmy, uczynny. Takie cechy mało cenione w obecnym świecie, mało przeliczalne na pieniądze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylkoJOKING
Nie jest sztuką się chwalić, tylko nie użalać nad sobą. Ja nie wiadomo jakich kokosów nie zbijam, bo też nie uważam tego za największy cel w życiu, ale mam ciekawą pracę i zarobki, które nie ograniczają mnie w korzystaniu z życia. Widzę, że celu zjechania nie dostrzegłeś niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
joking: zjechać kogoś to łatwo, a już odpowiedzieć na pytanie to nie. Nie chciałbym mieć pracy, której musiałbym się wstydzić, tak jak ty. Każdy ma pracę ciekawą i dobrze płatną, tylko że jak się przyznać jaką, to już nie bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość El Ralf
Mnie pytasz jaka to praca czy żartującego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem co was chłopaki powstrzymuje tyle jest dziewczyn które tylko czeka aby jakiś rozsądny chłopak zagadnął, gdzieś zaprosił i wogóle autorze pytasz czy masz szanse, pewnie masz, ale musisz przejść do czynów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylkoJOKING
Jeśli koniecznie chcesz wiedzieć to Product Manager jednej z ciekawszych firm na polskim rynku innowacji w telekomunikacji. Ukończone studia techniczne i MBA. I nie wstydze się tego :) Zadowolony? Jeszcze raz zaznaczam, że nie chodzi nawet o rodzaj pracy, stanowisko, tylko o to jak się nad sobą użalają ludzie :/ Tego bym się właśnie wstydził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
A co niby ma praca do miłości?? Mnie nei obchodzi jaką szkołe skończył mój chłopak, czy ma jakąs super płatna pracę itd. Najważniejsza jest osobowośc, to czy się dogadujemy i czy on mnie kocha, ja jego. Chyba po jest się z kimś żeby mu pomagać, razem pokonywac rózne trudności, podnosić się na duchu itd. oczywiści nie ma mowy o jakimś "dojeniu" swojej połówki. Chyba szukanie partnera nie pwoinno wygladac jak rozmowa kwalifikacyjna, co nie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylkoJOKING
Dokładnie tak, jak pisze Dolly89. Ale kto zechce partnera, który się tylko użala nad sobą? Nie chodzi o super płatną robotę, tylko o poczucie, że jest się z kimś, na kim mozna polegać, z kim dąży się do jakiegoś celu, z kim dzieli się pasje itp. A jeśli pasją ma być narzekanie na siebie to chyba nei jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość El Ralf
Ja w firmie pośredniczącej w handlu, choć można to też ładniej nazwać, polski oddział największej i najstarszej niemieckiej firmy w tej branży. Tyle, że moje wykształcenie jest inne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chłopaki szukaja tylko nie wiedzą kogo i gdzie , a najlepiej jak samo przyjdzie, i jeszcze nosem będą kręcić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dolly89: oby więcej było takich idealistek jak ty. Szukanie drugiej połówki nie powinno być jak rozmowa kwalifikacyjna. Zgadzam się, ale chyba często taką rozmowę przypomina. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten idealizm przechodzi z wiekiem. Im kobieta starsza, tym ważniejsza dla niej majętność faceta. Więc sie kolego pospiesz, bo niedługo ci same materialistki zostaną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co spontanicznością, zakochaniem, romantyzmem i innymi takimi rzeczami, teraz to kandydatce na randkę trzeba zrobić test

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co spontanicznością, zakochaniem, romantyzmem i innymi takimi rzeczami Są tam gdzie ich miejsce - w filmach i książkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość El Ralf
-->ABS A to kobiety właśnie często powtarzają, że miłości nie powinno się szukać tylko powinna się "sama znaleźć". Ale zdaje się, że taka zasada odnosi się tylko do kobiet? Mężczyźni powinni być właśnie tym co się samo znajduje, bo jak wiemy tak naprawdę nic samo się nie dzieje, prezenty same pod choinką się też nie pojawiają itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja juz nie rozumiem, piszesz że jesteś: otwarty komunikatywny wykształcony masz wiele zainteresowań nie jesteś "burakiem" ??? nie brzydki to co jest nie tak???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam na oku taką sprzątaczkę, która pracuje u fryzjera, do którego chodzę. Ma jakieś 18-19 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×