Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

25-latek

czy mam szansę

Polecane posty

**] korjonos widze że dla ciebie liczy się tylko kasa,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie? Nie. Ale dla elektrowni, wodociagów i innych temu podobnych dostawców rachunków już tak. Z jakiegos powodu nie obchodzą ich gadki o spontanicznosci, romantyźmie itp. Dlatego nie udaje, że kasa nie ma znaczenia i każdy kto tak twierdzi żyje chyba w innej rzeczywistości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak piszesz***** 25-latek mam na oku taką sprzątaczkę, która pracuje u fryzjera, do którego chodzę. Ma jakieś 18-19 lat. nie napisałeś fajną dziewczynę, czy np. blondynkę, tylko czym ona się zajmuje wiec sam sobie odpowiedz, dlaczego nie możesz nikogo znaleźć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może zauważyłeś jaki ma kolor włosów i czy nosi spodnie czy ładnie się uśmiecha, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest niewysoką szczupłą brunetką. Chodzi w obcisłych czarnych dżinsach, jest zwykle uśmiechnięta. Co to ma do rzeczy, jak wygląda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
Możliwe, ze to przechodzi z wiekiem. Ale nie da się ukryć, że w obecnym swiecie prawie całe zycie toczy sie wokół kasy. Nie masz kasy to Cię nie ma. Te wszystie super ciuszki, kosmetyki, samochody i inne pierdoły dają ludziom szczęscie w ich opinii. Albo to, ze pracuję w jakiejś wielkiej m-dzynarowodej korporacji, jestem na taaaakim wysokim stanowisku, skończyłem to i to. A co to ma za znaczenie? Jeśli czuje się takie przyjemne goraco, widzi się miłośc w oczach swojej połówki, dąży się razem do jakieś celu, do spełnienia marzeń, jeśli zjada się we dwoje ostatnia bułkę to i tak jest przepięknie. Ja byłabym w takiej sytuacji milion kroć szczęśliwsza niż z bogatym przystojniakiem, który by mnie kochał, wszystko dawał itd, bo nie byłoby wtedy tego czegoś. Nie wiem jak to nazwać, ale własnie chodzi o to, że nie chciałabym poznać bogatego faceta, tylko razem z nim dojść do czegoś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CzarnulkaMCMLXXXVII
HAHAHA 25-latek po prostu mnie rozwalasz. Idz sobie strzel w ten pusty zakuty leb. Jak ty skonczyles te studia idioto? Jest tam w tobie jakas resztka IQ? Bo jakos nie widac :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
Ale rzeczywiście nie ładnie o niej napisałeś kolego:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
każdy szuka według swoich potrzeb, ale jak spotykasz, widzisz jakąś dziewczynę to nie zwracasz uwagi na wygląd zewnętrzny to jak patrzysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dolly89: zgadzam się w 100%. czarnulka: nie czepiaj się mojej inteligecji, jak mnie nie znasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ABS: jak nie zwracam uwagi na wygląd. Przecież napisałem jak wygląda. O co Wam do cholery chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
Napisałeś: (...) taką sprzataczkę... coś tam coś tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
Dobra, zostawmy juz to jak napisałeś, bo wiem, że chłopaki to tak prosto z mostu mówią o co chodzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisałem dokładnie tak: mam na oku taką sprzątaczkę, która pracuje u fryzjera, do którego chodzę. Ma jakieś 18-19 lat. Nie rozumiem, co jest w tym niepoprawnego. Oj, chyba nie zrozumiem. Że nie jest z wyższych sfer?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dolly89
Chodzi o to, że zazwyczaj powiedziało by się: Mam na oku taką ładną brunetkę, fajna z niej laseczka, pracuje w salonei fryzjerskim, chyb atam sprzata, ma taki piękny usmiech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochanie, ja akurat wiem, co ona dokładnie robi i dlatego napisałem, że jest sprzątaczką. Nie jest to w moich oczach praca w jakikolwiek sposób ją derecjonująca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CzarnulkaMCMLXXXVII
Buahaha a teraz się próbuje ratować słowem deprecjacja, jeszcze waląc w nim literówkę. Sorry ale po tym jak się teraz pultasz widać że jesteś zakutym łbem. Sorry ale co jak co, facet może być biedny ale jesli jest tak głupi to już jest maks :/ Dziewczyny ci tłumaczą łopatologicznie, a ty dalej nie kumasz niczego. Moim zdaniem brakuje ci nei tylko IQ ale takze, a moze nawet przede wszystkim EQ. Zerowa, po prostu zerowa inteligencja emocjonalna. Przypadek kliniczny, żadnej kobiecie nie życzę, żeby się musiała z tobą męczyć i uczyć uczuciowości :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chodzi o to co ona robi tylko jak to napisałeś, zastanów się jak spostrzegasz kobiety , może to właśnie je odpycha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ABS: nie czepiaj się. Napisałem, że jest sprzątaczką, to jest określenie neutralne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hhahhahhah, naprawdę ciężki przypadek niby chłop a nie chłop jak to pogodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie nie czepiam i nie muszę ci sie tłumaczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra, dzięki za rady. Wypierdzielam stąd, bo znudziły mi się te Wasze pierdolenie. Sicz pozdrawiam. Nowego roku życzę. Łapska pięknych księżniczek pieszczę! Bua

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×