Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no i co zrobić, oszpecić się??

o matko, już mam tego dość...

Polecane posty

Gość no i co zrobić, oszpecić się??

Cześć Mam problem Oczywiście większośc z Was mnie tu zjedzie, będzie krytykować i wyzywać, na szczęście jestem dośc zdystansowana A więc mój problem polega w na tym, że wiążąc się z moim już mężem, naturalnie stałam się częścią jego znajomych. On należał do dużej zwartej paczki znajomych z czasów studiów, ja takiej paczki nie miałam, no więc zaczęłam bywać z nim na imprezach itd. Niestety, jako że jestem młodsza od nich wszystkich (od męża 8 lat, od większości z nich też tak), jestem atrakcyjną kobietą a koledzy mojego męża mnie bardzo lubią- dziewczyny z paczki, będące partnerkami czy żonami ich- nie lubią mnie. Czuję tą niechęć, te spojrzenia. Ostatnio zrobiłam kolację, zaprosiliśmy dużo osób, one były dla mnie takie wredne. Dostałam wiele uwag na temat mojej krótkiej spódnicy, której nie założyłam ze złośliwości, a po to by podobać się sobie i mężowi. One pałają do mnie wręcz nienawiścią. A ja naprawdę staram się. Jedna mi powiedziała wprost, że ma dość gadania jej faceta o tym, jak to ja dobrze gotuję, jestem taka wyrozumiała itd A czy to moja wina? że mnie faceci z paczki polubili i mają o mnie takie zdanie? Co mam stać się heterą wredną, nie dbać o siebie? Czuję się coraz gorzej na imprezach, a nie chcę narzekać mężowi, który bardzo lubi swoją paczkę i nie mam najmniejszego zamiaru niczego w jego relacjach z nimi psuć. Co mam zrobić? ma mąż sam imprezować? nie zgodzi się na to Mamy przestać wychodzić na imprezy? Nie chcę aby on rezygnował przeze mnie z przyjaciół z którymi jest zżyty :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdssdds
jesteś za mało skromna i ich spojrzenia wcale nie muszą byc wynikiem zazdrości ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
aha a jak rozmawiałam z nim o tym, to powiedział- nie przejmuj się, zazdroszczą Ci bo jesteś wspaniała ale ja nie umiem się nie przejmować po prostu nie umiem czuję się na imprezach jak ta najgorsza, wredna, boję się zmienić kilku słów z jakimś facetem z paczki bo zaraz te spojrzenia itd Ostatnio słyszałam jak siedziały 3 w kuchni i mnie obgadywały, jedna nazwała mnie zdzirą i puszczalską Bez powodu :/ Ja w życiu się nie puściłam, mój mąż jest moim jedynym partnerem\ serio mam tego powoli dość :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaaaaaaaaaa
"oszpecic sie" czy ty jestes normalna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pfff i Ty sie przejmujesz?
powinnas usmiechac sie tym wrednym idiotkom w twarz,na zlosc,nie robic sobie nic z ich uwag ignorowac i olewac,pokaz im klase,ktorej tym zakompleksionym babom brak,to czysta zazdrosc i zawisc ,nic wiecej:):) Ja bym sobie z tego nic nie robila!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
no to dlaczego mnie nienawidzą? niczego im nie zrobiłam a skromną osobą właśnie jestem ale nie mam zamiaru pisać tu, że jestem brzydka, bo tak nie jest po prostu myślę że przyczyna jest taka, że czuję we mnie zagrożenie-niepotrzebnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to problem tych bab
a nie twój:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaaaaaaaaaa
Normalka ze zazdroszcza . Masz urode to sie ciesz.Nie wiem ile masz lat ale zachowojesz ie jak dzieciak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
oszpecić w sensie, że co mam nie malować się, chodzić rozczochrana na imprezy ciągle słyszę uwagi na temat mojego wyglądu i naprawdę kipi z nich złośliwością ehh staram się udawać, że mam to gdzieś ale tak nie idzie moja przyjaciółka mówi-miej je w tyłku ale jak?? sylwestrowa impreza była koszmarem, większość z nich mi nawet życzeń nie złożyła ja naprawdę czuję się jak nikt w tej grupie mój mąż mówi, żębym olała to albo że nie będziemy się z nimi spotykać to udaję, że olewam, bo nie chce aby olał przyjaciół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pizdaszek
Nienawidzą Cię bo mają masę kompleksów. Uważają Cię za lepszą od siebie i żeby podnieść swoje ego próbują Ci dosrać. Proste jak świński ogon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama jestes sobie winna. ja mialam identycznie, wiec aby to ukrocic zmienilam do nich podejscie, na pewno zrezygnowalam ze spodniczek bo wiedzialam ze to mzoe je tylko sprowokowac, trzymalam je na dystans, zaczelam byc oschla wobec nicjh uwazalam by nie byc za mila dla ich facetow i po jakims czasie same sie zaczely do mnie przymilac, trzeba wiedziec jak postepowac z ludzmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaTarzyO
rozumiem dobrze co czujesz, to jest trudne ale najgorsza jest bezsilność, rób swoje bo nic innego zrobić nie możesz, nie zmienisz ludzi ani siebie mi trochę pomogła myśl, że każdy mierzy swoją miarą cóż głupi ci ludzie, ale nic poradzić się nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
jak mi mąż mówi, włóż tą czarną, lubię jak ją nosisz to włożyłam, żeby mu się podobać, sobie kurde tak to się skończy, będę się ubierać z myślą o nich? a nie tak jak lubię a dlaczego zachowuję się jak dziecko? bo się przejmuję??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaTarzyO
żeby być oschłym trzeba udawać grzeczność, jeśli ktoś jest grzeczny to tego nie potrafi zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
Germaine może masz rację, może powinnam po prostu stronić od relacji z facetami z grupy ale jak one nie chcą ze mną gadać to z kim mam? mam sama siedzieć w kącie? albo jak na powitanie jakiś mnie pocałuje w polik czy obejmie to mam odskakiwać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak mi mąż mówi, włóż tą czarną, lubię jak ją nosisz to włożyłam, żeby mu się podobać, sobie kurde tak to się skończy, będę się ubierać z myślą o nich? a nie tak jak lubię no to sie nie dziw e jest jak jest. z zyciem czasem trzeba isc na kompromis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniiula
Zachowują się tak bo sie boją, czują w jakiś sposób zagrożenie z Twojej strony.Są cwane bo sa we trzy, a Ty jesteś jedna. Pewnie dla Ciebie to trudne ale spróbuj grać pewnej siebie wyrachowanej kobietki. Jesteś ładna zgrabna więc podkreślaj te walory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
a może po prostu mają mnie za gówniarę? 33 letnie kobiety, ja mam 25 może w tym problem już sama nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iza, lat 22
tez bylam w takiej sytuacji jak Ty, trafilam do fajnego towarzystwa, zainteresowal sie mna fajny chlopak a dziewczyny strasznie mnie znienaaidzily bo stalam sie ,,maskotka towarzystwa,, olalam sprawe na ile sie dalo, towarzystwo sie rozpadlo, wszyscy te wredne dziewczyny zapamietali jako te zle i bez szacunku do innych a do mnie wciaz dzwonia telefony od moich koelgów:) niestety nie wiem co doradzic Tobie w tym momencie...porozmawiaj z mezem na ten temat, moze On cos zaradzi....ale te panny nie sa warte twoich zmartwien, pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem mysle ze w twoim zachowaniu jest cos co je draznie, moze zachowujesz sie jak kokietka i nie zdajesz sobie z tego sprawy...ja zawsze uchodzilam za najladniejsza w grupie, faceci tez mnie uwielbiali a mimo to nigdy nie mialam zadnych probblemow, poza jedna sytuacja wlasnie ale jak pisalam wczesniej bardzo szybko dziewczyny sie do mnie przekonaly a twoj maz tez jakis dziwny ze tego nie zauwaza ze nie probuje ci pomoc zaangazowac sie jaos moj jak obczail ze jedna laska mnie ignoruje od razu ruszyl do akcji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
ale ja rozmawiałam z mężem to chciał nawet zrezygniować ze spotkań chciał pogadać z dziewczynami-ale bezsensu, mąż będzie ich namawiał aby mnie polubiły?? właśnie może tkwi w tym problem, że jestem-jak juz jedna dziewczyna napisała- "maskotką" grupy :/ głupio to brzmi ale koledzy naprawdę mnie lubią a ja nie zachowuję się jak kokietka przysięgam, nigdy we mnie nie było ani grama kokieterii jestem zwykłą dziewczyną, kocham męża i wszyscy o tym wiedzą, nie flirtuję z facetami z grupy, pod żadnym pozorem starałam się być dla dziewczyn miła prponowałam spotkania w żeńskim gronie ale olewały mnie już mi się nie chce starać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
albo te teksty jednej z nich, które pojawiaja się bardzo często "no i taka jedna gówniara, jakieś 25 lat, głupie, to niedojrzałe, zrobiła to i to..." po czym spogląda na mnie- ohhh sorry zapomniałam, że Ty w sumie też masz tyle lat- z uśmieszkiem robi to bardzo często, ciągle mówi, że dwudziestkilkuletnie gówniary to, tamto, siamto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co zrobić, oszpecić się??
ehh nic, wracam do obowiązków dziękuję wszystkim za wpisy postaram się po prostu zdystansować nie mam ochoty już się im przymilać aby mnie polubiły, bo nie mam zamiaru być czyjś koleżanką z łaski tej osoby jak mnie nie lubią to trudno :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaTarzyO
a nawet gdybyś była flirciarą, to co w tym złego? jeśli w taki sam sposób zachowujesz się w stosunku do kobiet i mężczyzn moim zdaniem nie ma w tym nic złego, zdrowy flirt pomaga w relacjach międzyludzkich i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7846389034690424204
no nie dziwie sie ze jest ci przykro:/ i sie wsciekasz mam podobna sytuacje moj facet ma paczke zanjomych z klubu i tam jedna dupa usinie go probowala wyrwac:p wiesz wchodze do naszego mieszkania a ona tam siedzi;p 20telefono dziennie do nocy czasem o 0:00 czasem o 3 itd smsmy wsyztsko non stop wiec raz zadzownil do niej i powiedzial ze nie zyczy sobie takiech kontaktow i zbey spadala:p oczywiscie opowiedziala wsyztskim w paczce i wszyscy wielki foch na nas;p ja najbardziej winna mimo ze widzielismy sie ze 3 razy;p i ma taka swoja przyjacilke to ona sie nawet z moim nie wita io mnie nie wspominajac:p wiec ja ich unikam:P gadam z facetami bo tam kilku mnie lubi;p i raczej zbaieram mojego w moje towarzystwo ludzie naprawde bywaja okropni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×