Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość memory00

Nie rozumiem go

Polecane posty

Gość memory00

Jestem z chlopakiem od 5 miesiecy,wogole szybko poszlo-krotko sie spotykalismy i stwierdzilsimy ze chcemy byc razem. Na poczatku ciagle powtarzal,ze jak ktos taki jak ja chce byc z nim.Studiuje,mam swoje zasady,szanuje sie a on nie skoczyl technikum ,lubi sobie wypic gdy mowie ,ze ma problem ,twierdzi, ze przesadzam. Wypija 2-4 piwa co drugi dzien ,w weekend potrafi nawet ok 20. Najgorsze jest to ,ze raz na imprezie jak zobaczyl wodke nie mogl sie doczekac az zaczna pic,ponaglal kolege zeby polewal itd.Nastepnego dnia pierwsza mysl po przebudzeniu-wodka.Nie pije wodki czesto tylko gdy jest okazja ale nie potrafi przestac.Od ost 2 tyg jest inny...chyba mu nie zalezy az tak,gdy mowie mu ze robi cos zle to nie przyjmuje tego do wiadomosci i ciagle wyszukuje sie wad we mnie,nie pamietam juz kiedy mnie docenial,pow jakis komplement.Ma dziwne podejscie do pewnych spraw..kiedys pow ze zgodzilby sie na trojkat gdybym chciala(ja oczywiscie nigdy w zyciu)to dalo mi do myslenia...nie wiem juz sama,moze ja robie cos zle?doradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
a co tu jest do zrozumienia ? Zadatki na alkoholika, twoje poczucie wartosci niszczy ( wytykajac Ci wady) i ma dziwne jak dla mnie postrzeganie zwiazku ( trojkat) . Dla mnie to jest kompletnym zaprzeczeniem kandydata na partnera . Ja nie rozumiem Ciebie -czemu wybralas takiego chlopaka i przy nim jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anik@
dziewczyno! UCIEKAJ OD NIEGO!!! pięć mies. to nie jest dużo, nie przyzywczajaj się do niego... zostaw go jak najszybciej i NIE DOSZUKUJ SIĘ WINY W SOBIE, bo Ty tu winna jego problemom NIE JESTEŚ!! wolałabym być sama 100 lat i godnie z szacunkiem dla samej siebie żyć niż użerać się z pijaczyną....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość memory00
jestem z Nim bo go kocham (chociaz nie raz zastanawiam sie czy to naprawde to...)moze chcialam mu cos wynagrodzic,kiedys pow ,ze jestem najlepszym co go w zyciu spotkalo ,uwierzylam w to i chce to utrzymać...on czesto powtarza ,ze odgrywam sie na Nim za poprzedni zwiazek(bylam z chlopakiem 2,5 roku,mieszkalismy razem,zostawilam go bo mnie nie szanowal itd dluga historia)nie odgrywam sie tylko teraz jestem silniejsza i nie pozwalam sobie na pewne rzeczy,nie chce byc "ofiara" bo znam swoja wartosc . zajebiscie mi przykro ,ze on nie chce sie ograniczyc z piciem choc od kiedy jest ze mna pije mniej ale dla mnie to i tak za duzo,stwierzdil ,ze rodzice to zaakceptowali i ja tez musze....pow ,ze nic nie musze. On strasznie sie boi,ze go zostawie ale nie robi nic zeby sie zmienic.jest mi z nim dobrze,gdy jest ok ale jak juz wyniknie jakis problem on nie da sie przegadac,to ja jestem winna,to ja mam problem itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×