Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nieWiemCoJuzRobic

problem z matka narzeczonego ... pomozcie

Polecane posty

Gość nieWiemCoJuzRobic

Witam Otóż mój problem polega na tym, że jego matka non-stop pożycza ode mnie pieniądze... Nie byłoby w tym nic nie stosownego, ponieważ oddaje w terminie (zazwyczaj, choć nie zawsze) tylko, że ona za pieniądze które ode mnie pożyczy kupuje wódkę swojemu konkubentowi ... Mi mówi, że to na zakupy itp. (żyją skromnie, dużo długów) natomiast jak jej pożyczę pieniądze to leci do sklepu kupuje mu setke, czy dwusetke i papierosy.. A ona za niego mi potem oddaje. Rozumiecie chyba, że głupio mi jest powiedzieć NIE zwłaszcza kiedy argumenty są nie podważalne, jak prosi o pożyczkę. Ostatnio doszło do tego, że boję się tam przychodzić, bo czuje się jak bankomat, ona cały czas pożycz i pożycz, jej konkubent ją "nakręca", bo przecież ja mam, pracuje, więc mogę pożyczyć. Nie koniecznie chodzi tutaj o duże sumy, aczkolwiek jest to natarczywe. Teraz dzwoniła do mnie, ja się BAŁAM odebrać, żeby nie powiedziała, jak ma w zwyczaju, POBIERZ MI PROSZĘ Z BANKOMATU, POTRZEBUJE pożyczyć ... To napisałam esa co jest, a ona, że nic nic, żebym po pracy szybko przyszła do nich bo pyszne pierożki robi ... W dodatku zachowuje się często pożyczając bezczelnie.. Np. jak napisała, żebym pożyczyła, napisałam że nawet grosza nie mam przy sobie, a ona to idź wyciągnij z bankomatu pójdę z tobą, na co ja, że pożycze jutro, a ona zależy mi pożycz dzisiaj proszę. I ja pożyczyłam bo mi głupio odmówić, a poszło na to co myśleliśmy... CO ROBIĆ ? PROSZĘ O MĄDRE PORADY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
podnoszę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdgshjk
Ciężka sprawa ale moze nastepnym razem powiedz ze nie pozyczysz, a sama mozesz kupic co jej trzeba tylko niech Ci zrobi liste zakupów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasick!
mysle,ze tutaj powinien zadzialac Twoj narzeczony, a nie Ty....niech on sie zajmie ta sprawa, pogada ze swoja matka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
Ale on rozmawiał , ale do niej nie dociera ... ;/ Ja proponowałam że zrobię zakupy, ale ona PODKREŚLA, żebym dała pieniądze, a ona pójdzie do biedronki i tam zrobi zakupy. Tylko że tam kupuje mu tańszą wódkę 16 zł za pół litra, bo jej konkubent (nazwijmy go P. ) sam się chwalił ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
zaczynam się bać tam przychodzić, żeby zaraz nie było pożycz, bo głupio odmówić. narzeczony się jej pytał, czy jej nie wstyd itp., to powiedziała, że ok da sobie radę, bez pożyczania ode mnie a potem to samo robi. Najgorsze, że wtedy jest aż za przesadnie miła, aż mi się nie dobrze robi ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturks4
Ty się przede wszystkim zastanów nad tym związkiem. Jeżeli narzeczony wychowywał się w TAKIM środowisku... Jeżeli, jak mówisz, nie umie być asertywny i jest dalej pod mamusinym pantoflem... Chcesz w patologię się wplątać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdgshjk
to mów ze nie wzialas ze soba karty do bankomatu albo wprost jej powiedz ze na wodke niech sobie facet sam zarabia. Jak sie obrazi to trudno, nie z nia bedziesz zyla tylko z narzeczonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
On nie jest pod jej pantoflem. Ma swoje zdanie, wraz z jego bratem rozmawiali i z NIĄ i z nim ... może naświetlę bardziej temat, już kiedyś pisałam o tym problemie, tylko że chodziło o alkohol, a teraz doszło jeszcze takie bezczelne pożyczanie ... http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4666251 Kocham mojego faceta, jak jego mama jest bez towarzystwa P. jest naprawdę miłą, NORMALNĄ osobą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasick!
zacznij odmawiac......wiem,ze to nielatwe. ale wymysl jakis pretekst na odmowienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
ostatnio wymyśliłam ! i to nie błahy ! że muszę rodzicom oddać za kurs prawa jazdy 1300 zł. a ona na to, TO POŻYCZ CHOCIAŻ PROSZĘ 30 ZŁ żeby jakieś drobne zakupy zrobić.. i zawsze tak jest. w tym sęk ... dlatego jest głupio jak cholera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
Naprawdę trudno jest odmówić matce człowieka, którego kochasz ponad życie i patrzy ze łzami w oczach prosząc bym pożyczyła 50 zł.. ostatnio im pożyczyłam i musiałam sama odmówić sobie paru rzeczy i czekać na oddanie długu... jest mi głupio okropnie, bo ona jest kobietą cudowną, natomiast przez niego, jakby to powiedzieć "zabrakło jej wstydu" przed wyciąganiem ręki do innych ludzi po kasę... zwłaszcza mnie ... bo inni już raczej pożyczać nie chcą ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
bazienka --> tak jak pisałam powyżej, jak mój facet poszedł do niej do pracy, żeby z nią porozmawiać (bo on "zasiedlił" się w ich domu) i spytał jej prosto w oczy JAK JEJ NIE WSTYD WYCIĄGAĆ ŁAPE DO MNIE PO PIENIĄDZE, że JEMU JEST ZA NIĄ WSTYD, JAK TAK MOŻNA to powiedziała, że dadzą sobie radę bez tych pieniędzy itp., przez parę dni kiedy faktycznie nie pytali o pożyczkę, non stop się dąsali, chodzili i darli się, na wszystkich i wszystko, a potem i tak z powrotem to samo ... wczoraj od nowa, pożyczenie 50 zł, już ich nie ma, a dzisiaj dzwoni do mnie i mnie na obiadek zaprasza pod pretekstem pożyczenia 10 zł (zawsze kupuje setke w sklepie na dole za 5,50 + piwo - stały zestaw)... załamuje sie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
doszło do tego że dzisiaj bałam się odebrać tel żeby ni emówiła, czy wracając mogę iść do bankomatu coś dla niej pobrać, więc odpisałam tylko o co chodzi bo nie mogę odebrać.. i tu było zaproszenie na obiad i takie tam ... i znam wtedy zawsze ... "(moje imie) pożycz teściowej dychacza..." ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
najgorzej, jak przed mikołajkami poprosiła mnie, aby pożyczyć jej 30 zł żeby kupiła najmłodszej siostrze narzeczonego jakiś prezent, bo była przed wypłatą, więc ja pożyczyłam, bo czemu tu jest winne dziecko,a ona poszła kupiła mu to co trzeba + papierosy i zamknęli drzwi do siebie do pokoju, żebym nie widziała co kupiła.. ale ja weszłam, bo chciałam spytać czy może jej pomóc coś wybrać na mikołajki i wtedy zobaczyłam te zakupy mikołajkowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyyyymmmmmmmm
bardzo patowa sytuacja...istna patologia :( musisz byc asertywna jak juz ktos napisal i powiedziec PRZYKRO MI ALE NIE MAM! wybacz mamo (czy jak sie do niej zwracasz) ale wiem ze chcesz znow jemu kupic alkohol i niestety nie moge Ci pozyczyc tych pieniedzy...niech skurwiel alkoholik do roboty sie wezmie a nie biedna kobiete (co pewnie ze strachu od Ciebie pozycza) bedzie namawial. i powiedz swojemu narzeczonemu zeby z tym menelem matki pogadal!! nie z matka bo matka sie pewnie boi, tylko z tym żulem co ciagle chleje! a najlepiej jakby go wywalil Twoj narzeczony na zbity pysk z jej domu! znalazl sobie sponsorow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malakotka
Mam wrażenie, że ty to lubisz! Bo w przeciwnym razie załatwiłabyś sprawę dwoma słowami. NIE MAM. Można dodać "i więcej mieć nie będę". A to "kochanie nad życie" powinno ci przejść jak najszybciej, jeżeli potem nie chcesz płakać... długie życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
Już tak robiłam, że mówiłam NIE MAM, ale oni to chociaż te 10 zł czy coś... a trudno mi okropnie odmówić, jak ona ze łzami w oczach prosi o to ... ja wiem "hyyyymmmmmmmm" że ona się go boi. On pracuje niby, za 1100 zł, które przepija i przepala, czasem kupi coś do jedzenia. ... on wracając z pracy musi mieć zestaw minimum setka + piwo, jeśli tego nie ma to się obraża i idzie gdzieś tam niby do siebie. więc ona codziennie stara się żeby mu tą setkę kupić. jak nie ode mnie, to w sklepie się zadłuża, czy gdzie indziej ... pułapka bez dna ... martwimy się o nią, rozmawialiśmy z jej siostrą, z mojego faceta bratem staraliśmy się do niej dotrzeć, ale to jak grochem o ścianę. on przez nasze rozmowy 3 razy już się stąd wynosił i dalej nic ... bo ona go prosi żeby został.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyyyymmmmmmmm
no straszna sytuacja...matka sie po prostu boi byc sama... i woli jakiegos menela przez ktorego sie musi zadluzac! bardzo przykre...moim zdaniem brat i narzeczony powinni wziac za ryj tego żula wpierdolic mu (przepraszam za slownictwo ale sie unioslam normalnie) i wyjebac!! nie ma sentymentu dla menelozy i alkoholizmu! trzeba porozmawiac z matka (bez tego menela) dajac jej do zrozumienia ze on ja niszczy, ze ona sie przez niego sama patologizuje! nie macie jakiejs rodziny tzn ten narzeczony czy nie ma kogos kto by mogl sie zajac matka w czasie gdy ten jej fagas bylby wyrzucony z domu? Ten koles jest toksyczny dla calej Waszej rodziny! Niszczy ja od srodka! Powstaja wewnetrzne konflikty przez jakiegos menela ... naprawde smutne i przykre :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
hyyymmmmmmmmmmm wiesz..najgorsze, ze on przy otoczeniu udaje super świetnego faceta ... kiedyś pobił się z moim i jego bratem też, a matka była taka zdziwiona, że nawet nie zareagowała !!!!!! potem mówiła do nich, żeby przestali się do P. unosić bo nie dadzą sobie z nim rady (fakt, ma facet siłę, ale co to za różnica ?!?!?!? ) Kiedyś w mocnych nerwach jak on ją zdenerwował, bo zaczął wyzywać jej dzieci ( w tym mojego M.) powiedziała że ma się wyprowadzać, a on że ok tylko jutro, a ona to ok jutro, a wiadomo do jutra się pogodzili .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
Pamiętam zanim ona go poznała, promieniała, starczało jej na wszystko, zawsze jeszcze coś zaoszczędziła, kupiła sobie coś ładnego... a teraz? same długi i życie od 1 do 1 i na pożyczkach ...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ani.mar
nie jest głupio być asertywnym - do Twoich obowiązków nie nalezy pożyczanie jej pieniędzy gdyby ona była uczciwa, to nie miałaby nic przeciwko temu, zebyś zrobiła zakupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
ani.mar --> Ona zdaje sobie sprawę, że ja się domyślam, ale myślę że też jej chodzi o to, że skoro oddaje, to nie ważne na co pożyczam bo nie moja sprawa.. ja tak uważam, choć mogę się mylić. bo niby czasami skąd mam wiedzieć na co idzie kasa, skoro zamykają drzwi ? ale ja to widzę, bo widzę jak wraca ze sklepu widzę jak on potem pije, a chwile wcześniej krzyczał że nie ma co i ma kaca... ehhh :( przykre..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aguśka;)
Jeżeli mówi że to na zakupy to następnym razem gdy zadzwoni powiedz że właśnie jesteś w sklepie co masz jej kupić , kup i zanieś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
łatwo jest mówić ... gdy patrzy na Was kobieta, którą znacie tyle lat, która nie raz ofiarowała Wam swoje serce.. a po pewnym czasie spotyka takiego skur****la i zmienia się wszystko .. i nagle ja, która mogę jej pomóc odmawiam, pomimo tego, że ona nie raz pomagała narzeczonemu... proponowałam, że mój M. zejdzie i zrobi jej te zakupy, to powiedziała, że nie, że ona woli sama itp... ciężko jest jej odmówić naprawdę.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
wiem, że jeśli np byłabym w sklepie i to bym jej powiedziała, a ona to kup proszę jeszcze setkę gorzkiej dla P. ja bym powiedziała, że nie kupie itp to by albo chciała potem kase i sama by kupiła, albo obraziła.. chciałabym mieć z nią dobre relacje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieWiemCoJuzRobic
bazienka --> masz rację i zdaje sobie z tego całkowicie sprawę, tylko ciężko mi po prostu jej odmówić w tym rzecz. Piszesz bardzo mądrze, dziękuję za rady... Dzisiaj już stąd uciekam, postaram się być jutro i napisze co chciała dzisiaj ode mnie, bo dzisiaj tam będę.. po coś w końcu dzwoniła... dziękuje wszystkim za rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ani.mar
pisałaś, ze pożyczyłaś pieniądze a potem musiałaś sobie sama czegoś odmawiać nie masz wobec tego nadmiaru gotówki i nie musisz jej mieć na pożyczanie - choć teraz wydaje Ci sie to trudne, to jednak nie ma żadnegopowodu, żebyś ciągle pożyczała zobacz jak to wygląda - oni (ona+konkubent) mają Cię pod kontrolą a Ty masz poczucie winy, że spod tej kontroli chcesz sie wyrwać skoro pieniądze zawsze dostajesz spowrotem, to znaczy, ze wystarczy aż przez chwilę zacisną pasa i nie będą mieli długów, tylko będą żyć na bieżąco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja jedyna rada-zerwac
kontakt z tą kobietą i nie chodzic do niej w ogóle a narzeczony niech do ciebie przychodzi.Wg mnie tj, jakiś margines,jak możesz tam bywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyyyymmmmmmmm
no wiesz udawac to on sobie moze ale niestety Wy znacie prawde kim on jest naprawde...a z tego co piszesz jest zwyklym alkoholikiem i menelem do tego straszacym biedna kobiete ktora sie musi przez niego upodlac!! strasznie toksyczny zwiazek ma ta Twoja tesciowa z nim! Widac ze do matki malo co dociera...nawet Wasze argumenty...trudno cos zaradzic :O wracajac do Twojego glownego problemu: absolutnie i kategorycznie ODMAWIAC! NIE MAM bo NIE MAM ani 20 zl ani 10 ani nawet 5 zlotych! Powiedz ze Ty wiesz na co te pieniadze ida i nie bedziesz sobie odmawiala czegos bo musisz zaspokoic jakiegos menela alkoholem! powiedziec matce narzeczonego ze niestety nie masz przy sobie ani grosza a karty nie wzielas bo przyszlas tylko do nich tak jak stalas. a jak Cie bedzie prosic to powiesz ze zbierasz na slub i odkladasz kazdy grosz i niestety skonczyl sie caritas i pomaganie w zaspokajaniu potrzeby alkoholowej jakiegos żula!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×