Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość co za wstyd :(

ojciec narobi mi wstydu i przykrosci.....

Polecane posty

Gość co za wstyd :(

mam juz swoje lata - 25, moj chlopak ma 26. Ojciec denerwuje mnie bo mimo ze od prawie 6 lat pracuje, dokladam sie do rachunkow, kupuje jedzenie itp to traktuje mnie jak gowniare. Ponad pol roku temu zakoncyzlam dlugi zwiazek i poznalam naprawde super chlopaka. Moj ideal, pracownicy, czuly, madry a do tego przystojny. Jedyny minus to to, ze mieszka 200 km ode mnie no ale to nie tak duzo. Mimo wsyztsko widujemy sie ok raz na miesiac bo oboje pracujemy. Chcialm aby do nas przyjechal juz dawno na weekend ale ojciec sie nie zgodizl bo "za malo sie znamy" wiec ja jezdzilam przez te pol roku do niego na weekendy albo dluzej bo bralam czasem 4-5 dni urlopu. Dodam ze n apierwszej wizycie ojciec zle go potraktowal. Po prostu zrobil mi niespodzianke, wzial dzien wolny i przyjechal po mnie do rpacy. Pojechalismy do mnie a ojciec na powitanie: " kto to? nie mowilas ze przyjedzie, o takich rzeczach trzeba uprzedzac" ...komentowac tego nie trzeba. Mama sie pytala kiedy on do nas przyjedzie, ale ja sie balam tej wizyty ( dodam ze ojcie cnie ma powodu aby go nie lubic ). Teraz do nas przyjechal, bo mama mowila zeby przyjechal. Pytam sie taty czy nie ma nic rpzeciwko a on do mnie" ustalalas sobie z mama to sobie z nia dyskutuj" no ok...przyjechal w niedziele. Mamie wczoraj mowilam, ze zostaje do piatku, ona ze ok, a dzisiaj jak byla w rpacy ojciec do mojego chlopaka " nie uwazasz ze jak na pierwsza wizyte to naduzyles naszej goscinnosci ? na pierwszy raz sie rpzyjezdza na max 2 dni i masz u mnie juz za to -90%" powiedzialam mu, ze nie ma sie do mnie wiecej odzywac, ze ma sie leczyc jezeli nie umie sie normalnie zachowac. Ale on uwaza, ze nic takiego nie powiedzial....chce sie wyprowadzic ale mieszkania , zwykle kawalerki kosztuja ponad 1000 zl...sama sie nie utrzymam doliczajac do tego paliwo, komorke itp.... moj chlopak szuka rpacy w moim miescie mam nadzieje, ze szysbko znajdzie wtedy sie wyprowadze i zamieszkamy razem....juz nie wiem co z tym ojcem robic naprawde....nie jestem w stanie go zrozumiec... bratu kiedys powiedzial, ze nie ma sie z jedna dziewczyna spotykac bo ona jest brzydka....juz mnie szlag trafia naprawde....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proste :skoro mieszkasz z rodzicami pod jednym dachem to oni ustalają reguły gry ,a jak Ci sie nie podoba , to się wyprowadz czym prędzej i wtedy możesz sobie zapraszac kogo chcesz i na ile chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
ok ale mam jeno ojciec drugie...poza tym jk juz mowilam dokladam sie do rachunkow, kupuje jedzenie...pokrywam 1/3 wydatkow....czasem nawet wiecej...dzisiaj ojciec powiedzial wlansie, ze to jego dom...powiezialam " aha czyli to nie jest moj dom, skoro tak to niedlugo sie wprowadzam" ale ooglnie jak tylko wpsominalam o wyprowadzce to nie nie nie...w domu mam zostac...a po co skoro jestem traktowana jak nie domownik?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak jak bylam mloda
co za problem, bylo kogos poprosic o nocleg i nawet zaplacic te 20zl na noc- nawet u kolegi, czy kuzyna, ja tak zrobilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak jak bylam mloda
lepiej isc na swoje i wynajac stancje i sie nie martwic burakiem, moj chlopak mial szanse nocowac, ale nie bede potem sluchac pierdolenia i niech jezdzi do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
ale mama sie pyta kieyd moj chlopak przyjedzie, kiedy przyjedzie....a ojciec co? ja nie wiem o co mu chodzi...on by chyba chcial zbeym ja byla stara panna...moj brat sie nawet nie pytal czy jego dziewczyna moze u nas nocowac tylko ja pzyprowdzal i w jednym pokoju spali....a mial wtey od 19 lat w zwyz... ja co? szukam jakiegos pokoju ale niestety nic nie ma, same mieszkania od 1 tys w zwyz...cholera ta nasza piekna polska rzeczywistosc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobieto! jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest wyprowadzenie się. i przestań rozmyślac "co ojciec powiedział" "co matka powiedziała" "jak kto zareagował" bo takie pierdoły nie rozwiążą Twojego problemu. są nieważne! żeby rozwiązac problem musisz się wyprowadzic i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
mi jest wstyd ze ja u niego tyle razy bylam, jego rodzice jak przyjechalam na 2 dni to sie pytali dlaczego na tak krotko, ze urlop moglam wziac a u mnie co? najlepiej zeby przyjechal na godzine i zebysmy spotkali sie gdzies na miescie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
wiem ze wyprowadzka jest jedynym rozsadnym rozwiazaniem dlatego szukam ciagle czegos taniego...mam nadzieje, ze chlopak znajdzie syzbko u mnie rpace i bedziemy mogli razem zamieszkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
*dla studentów ja też ciągle siedzę u mojego chłopaka a jego do siebie nie zapraszam bo mój ojciec ma ciekawe hobby - wmawianie wszystkim że są idiotami. jak dla mnie to nie ma żadnego problemu. a wyprowadzę się od rodziców za 2 lata jak zacznę magisterkę, bo będę miała więcej czasu na pracę, nie to co teraz - nędzna robota, góra 500 zł miesięcznie i płacą kiedy chcą -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
no tak tylko ze ja mieszkam w malym miasteczku....do najblizszego mista z pokojami studenckimi mam jakies 40 km....przeciez nie bede dojezdzala tyle do pracy. rozwazam wyjazd za granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddd
napewno jest jakis pokoj do wynajecia...w jakiej miejscowosci mieszkasz, ze nic nie ma???? DZiewczyno masz powyzej 20, mi sie wydaje, ze naprawde mozesz przyprowadzic faceta do domu, tym bardziej, ze to jest twoj chlopak. ale ja nie jestem Twoim rodzicem, a Ty z nimi mieszkasz...a wiesz dobrze, ze niestety w naszym dziwnym spoleczenstwie facetowi wolno wiecej niz dziewczynie...i dlatego twoj braciszek mogl przyprowadzac panienki a ty nie. SZukaj pokoju=napewno ktos ma jakis pokoj do wynajeci tam gdzie mieszkasz!!! A wtedy to juz bedzie Twoja decyzja i tego u kogo wynajmujesz pokoj aby moc przyprowadzac innych ludzi na noc..... a moze mozesz wynajac mieszkanie z kolezanka??? lub z jakims dobrym znajomym???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
to wspolczuje...ale pewnie Twoj ojciec nie widzi w tym nic zlego ze wmawia im ze sa idiotami...cholera no...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za wstyd :(
ddddddd - no wlasnie...brat mogl przyprowadzac dziewcyzny na noc do swojgo pokoju...pamietam jak w nocy razem prysznic brali...a ja co? ojciec powiedzial, ze to jego dom wiec powiedzialam mu " aha czyli to nie ejst moj dom skoro tak to sie wyprowadzam jak tlyko cos znajde" ale jak ebde sie chciala wyprowadzic to bedzie wrzeszczal strzelal fochy zganial wine na mojego faceta....tlyko n siebie nie popatrzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może i buractwo, i sloma z butów, ale Enfant Terrible ma rację: ich mieszkanie - ich reguły. Mozna zawsze wynająć mieszkanie na spółkę z kimś. Mój stary był jeszcze lepszy aparat, ale że mi nie pasilo to wybyłem w wieku lat 18stu z jego mieszkania i więcej tego typa i jego chorych zwid uświadczać nie muszę. Trzymasz się tatusinej spódnicy? To nie narzekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddwsdeededewew
masz prawie 30 lat i narzekasz, że drogo i nie zamierzasz się wyprowadzic.... ani do tej pory tego nie zrobiłas :D:D masakra :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×