Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jakos dziwnie

spotkalam sie z facetem z neta i.... HELP ME PEOPLE!! :)

Polecane posty

Gość jakos dziwnie

a wiec...poznalam kogos na necie...nigdy tego wczesniej nie robilam, no ale coz raz mozna sprobowac...pisalismy ze soba tylko 1 dzien bo mieszkamy w tym samym miescie a ze fajnie sie pisalo to postanowilismy sie spontanicznie spotkac na kawe. na zdjeciach mi sie podobal, no na wiekszosci, byl mily i sympatyczny jak pisalismy, ma super prace jet pilotem, jest w odpowiednim dla mnie wieku, jezdzi dobrym autem. myslalam ze to bedzie calkiem interesujaca randka. spotkalismy sie...spedzilismy razem moze 1,5 godz. rozmowa byla ok, a wiec on byl bardzo mily, jak dla mnie moze troche za mily (nie ze mi slodzil, tylko taki hmm ulozony, grzeczny) i za spokojny. mysle ze byl calkiem poddenerwowany naszym spotkaniem, bo jestem hmm... calkiem atrakcyjna kobieta ;) w kazdym razie sprawial wrazenie poddenerwowanego randka. z wygladu...jakos nie wiem...wygladal jak dla mnie troche inaczej niz na zdjeciach, wlasciwie to sie rozczarowalam wygladem, nie ze jakis brzydal ale na zdjeciach byl naprawde przystojny, a live juz niekoniecznie. mimo ze zdjecia nie byly stare takie z przeciagu roku dwoch. jego styl ubierania nie do konca przypadl mi do gustu. ale byl szczery w rozmowie, absolutnie zaden typ pozera. ale nie iskrzylo nic...nic a nic. pocalowalismy sie w policzek na czesc i papa. pozegnalam sie nie mowiac nic o nastepnym spotkaniu. ale jak bylam w drodze do domu napisal mi smsa ze sie bardzo cieszy ze mnie poznal, i jestem bardzo interesujaca,bardzo ladna i w ogole. i bardzo by sie cieszyl jak sie jeszcze spotkamy. jak tak sobie pomysle on ma wiele pozytywow....ale mnie nie rajcuje :( no i ja tak mysle czy spotkac sie z nim jeszcze raz, bo moze byl po prostu zbyt zestresowany pierwsza randka, moze dac mu szanse, moze jeszcze zaiskrzy..? czy jesli na 1. spotkaniu nie czulam przyciagania to juz tak zostanie? pytam przede wszystkim dlatego, bo nigdy nie spotykalam sie z facetami poznanaymi na necie,to byl pierwszy raz, zawsze poznawalam ich live i wtedy odrazu wiedzialam "fajny, chce go poznac" albo "nieeee...nie moj typ". jak to bywlo u was z randkami z neta? jak z doswiadczeniami - powinam isc na druga randke czy dac sobie spokoj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dra Cula
Dać JEMU spokój. Nie marnuj chłopakowi czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tylko powiem..
Patrz troszkę dalej, niż wygląd itp..głębiej.. W obecnych czasach trudno jest trafić na pożądnego faceta. I jeśli wydaje Ci się, że jest spokojny, ułożony, grzeczny, to daj mu szanse. Ja po spotkaniu chyba miałam podobne odczucia co Ty.A może poprostu byłam wystraszona. Ale spotkałam się drugi, trzeci raz.. i jestem z nim od roku . Bardzo pożądny facet, i bardzo go kocham!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość temat do usuniecia
daj mu druga szanse. jak nie zaiskrzy, to juz raczej po ptokach. nie bedzie z tej maki chleba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos dziwnie
?????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehjkdkjdmml,lma
jak tak sobie pomysle on ma wiele pozytywow....ale mnie nie rajcuje tak tak dobrzy zaradbi chłopcy po kij wam randki skoro nie jestescie ładni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naatalkaa
Mnie facet ujął na drugim spotkaniu, na pierwszym normalne, że ludzie są zestresowani, ja też trochę byłam. Na pierwszym pomyślałam sobie - miły, bardzo szczery... ale nie w moim typie... W kwietniu miną 2 lata jak jesteśmy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałem taką samą sytuację jak Ty tylko z dziewczyną zupełnie niepodobna do tej ze zdjęć moim zdaniem albo jest chemia właściwie od razu albo nie ma można kogoś polubić ale nie się zauroczyć, bo to kwestia wyglądu przynajmniej u nas, facetów wygląd ma takie znaczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naatalkaa
Mystery_ nie zgodzę się. Facet nie musi mi się spodobać na pierwszy rzut oka, żeby mnie z czasem zauroczyć. Także ja myślę, że to zależy od osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos dziwnie
-znaki zapytania byly do dracula- wiem, ze nie mozna tylko na wyglad patrzyc...nie bylam w zwiazkach tylko z "przystojniaczkami-", facet ktorego najbardziej w zyciu kochalam wcale nie byl typem przystojniaka, nie podobal sie wszystkim kobietom, ale dla mnie byl najcudniejszy na swiecie bo go kochalam i juz na 1.spotkaniu jak sie poznalismy bylo wyjatkowo, czulam "to cos" (ale tamtego poznalam normalnie, live). no i wlasnie nie wiem czy mi chodzi o wyglad u tego z neta, czy o cos innego, nie wiem...ale nie czulam nic, zadnego przyciagania. a w rozsterce jestem dlatego ze nic naprawde negatywnego mu zarzucic nie moge,tak jak go opisalam u gory, przeciez to calkiem dobra partia na faceta... nawet chcialby mnie zabrac na "przejazdzke" a raczej "przelotke" awionetka :) kurcze taki fajny facet..czemu mnie w ogole nie kreci?? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naatalkaa Mystery_ nie zgodzę się. Facet nie musi mi się spodobać na pierwszy rzut oka, żeby mnie z czasem zauroczyć. Także ja myślę, że to zależy od osoby." no właśnie, może u was kobiet jest taka opcja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertffdfsd
uwazam ze powinnas dac mu druga szanse:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naatalkaa
jakos dziwnie Myślę, że rozumiem o co chodzi. I to nie chodzi o wygląd, a o sposób bycia, więc doszukujesz się nie tak gdzie trzeba. Powiem Ci tak, tutaj bez sensu są rady. Ty najlepiej siebie znasz i wiesz czego po sobie oczekiwać. Jak czujesz, że to nie to i nie warto się dalej spotykać, to tego nie rób. A jeśli boisz się, że coś możesz przegapisz, to pokuś się na to jeszcze jedno spotkanie i zobaczysz, a nóż będzie inaczej. Jak nie to podziękujesz po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie randki słuzą tylko do seksu. Prawdziwa miłość rodzi się wolniej a nie tak ze się kogoś zobaczy i juz miłość. To nie miłość tylko chcica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liliannnnnnnnnna
Przeżywałam kilka lat temu podobne rozterki. Facet też poznany na necie. Niby fajny, przystojny, ale jakoś brak przyciągania. No i bardzo spokojny, porządny. Spotkałam się z nim kolejny raz, potem kolejny, po pół roku zerwałam bo czułam że to nie to. A potem tęskniłam. Teraz jesteśmy 5 lat po ślubie, mamy 2 cudownych dzieciaków. Ogólnie jestem szczęśliwa. Kocham mojego męża i wiem że też mnie kocha. Cieszę się że tak to się wszystko potoczyło. Mam wspaniałego męża, dobrego ojca moich dzieci. To tyle chciałam napisać, nie skreślaj chłopaka zbyt pochopnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos dziwnie
faith hope glory wsadz sobie gdzies te dyrdymaly...wiem ze wiele takich randek z neta jest zorientowanych na sex, ale ja w kazdym razie nie mialam w ogole wrazenia zeby ten moj mnie do lozka chcial ciagnac. natalkaa chyba trafilas w sedno, wlasnie to chyba chodzi o sposob bycia....dokladnie tak.... moze to byl tez moj blad ze sie troche na "wow" nastawilam, hehe, a tu zadnego "wow" nie bylo, nie bylo nic :P no coz nastepne pare dni nie mam czasu a wiec sie nie spotkamy i zobacze jak bede to po kilku dniach widziec. moze sie z nim spotkam na 2. randke i jak wtedy bedzie tak samo jak na 1. to dam sobie spokoj z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość braaaaaaasssaaaaaaaaa
ja spotykałam się z chłopakiem, który mnie nie rajcował. po KILKU miesiącach się w nim zakochałam, a teraz go kocham i mi się strasznie podoba z wyglądu! ogólnie jest b.przystojny. wiec nie wiem, dlaczego wtedy mi sie nie podobał. może bałam się, ze moge naprawde sie w kims zakochać? daj mu szansę. na sama myśl, teraz bym go mocno przytuliła i pocałowała. wtedy? nie. sama nie wiem, dlaczego tak się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika333333333333333333333333
powiem z doswiadczenia ze pociag fizyczny jest bardzo wazny- dwoch poprzednich chlopakow mialam przecietnych z wygladu i po 2 latach skonczylo sie, teraz jestem z moim chlopakiem od ponad 2 lat- od pierwszego razu gdy go zobaczylam straszny pociag fizyczny i tak jest do teraz- czasem sie nad tym zastanawiam jakie to prymitywne no ale to tak jest. Takze nie sadze ze cos by sie zmienilo odnosnie jego- szkoda jego i Twojego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniolccekkk
taaa łatwo Wam mówić "nic z tego nie będzie" itp radzić kierując się swoimi subiektywnymi doświadczeniami ! Autorko ... to przykre - dla tego mężczyzny - że jego "być albo nie być" rozgrywa się na kafe ! Spotkaj się raz jeszcze ! Nie zje Cię i niczego tym nie tracisz, a możesz tylko zyskać ... nie wiem skąd dylemat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucio diori
daj mu szansę! parę ładnych miesięcy nic w nim nie widziałam, poza fajnym usposobieniem, charakterem, podejściem do życia. zero przyciągania. teraz życia bez niego sobie nie wyobraża, podnieca mnie jak nikt inny i jest mi z nim cudownie. spójrz na to pozytywnie- jak oceniasz na chłodno, lepiej wybierzesz. nie jesteś zauroczona, widzisz wszystkie wady. na uczucie masz jeszcze czas:) co łatwo przyszło, łatwo pójdzie. daj wam czas. powodzenia życzę i trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ćwoki znowu łykają
on pilot super dżambo dżeta ty atrakcyjna piękność i siedzicie jak dwa złamasy na jakiś czatach żeby się na kawę umówić:D:D:D:D:D takich bajek to moja nastoletnia córa nie łyknie:P może jeszcze z kokpitu do ciebie pisał :D:D:D:D:D:D kto to wymyśla ? stare panny grube dziewczyny czy faceci na emeryturze:P :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona+
ja sie spotkalam z chlopakiem z neta, jestesmy razem od ponad 3 lat, a od pol roku malzenstwem. tez mi nie przypadl do gusty na 1 spotkaniu, ale dalam mu szanse i warto bylo:) dzis go kocham najbardziej na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobnie jak inne
nie spodobał mi się na pierwszym spotkaniu. Na kolegę poprawny, na faceta - nie. Wyjeżdżaliśmy gdzieś razem, widzieliśmy się parę razy, ale głównie gadaliśmy przez neta. Potem on zrozumiał, że jestem wartościową i piękną kobietą (zmieniłam styl ubierania). Od roku jesteśmy małżeństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×