Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

raiska

Co robić z pyskatą 13-nastolatką?

Polecane posty

Bycie mamą 13-nastolatki jest straszne. Mam nie lada kłopoty z moją córką i wierzcie mi, że nie mam pojęcia jak postępować. Do niedawna była bardzo miłym dzieckiem ale teraz jej zachowanie przechodzi wszelkie pojęcie. Jaki popełniłam bład, że moje własne dziecko nazywa mnie starą krową i idiotką, trzaska drzwiami, przewraca krzesła. Za chwilę przeprasza, płacze. Generalnie nie ma żadnych zainteresowań. Czas wolny spędza na oglądaniu głupawego Disney chanel lub w komputerze. Jakiekolwiek próby wyegzekwowania od niej pójścia do sklepu czy sprzątnięcia pokoju kończą się awanturą. A do tego wszystkiego w szkole potrafi być wzorowa i bardzo grzeczna. Nauczyciele nie potrafią się jej nachwalić. Nikt nie uwierzyłby w to co ja mam z nią w domu.... Powiedzcie dlaczego nagle jestem dla niej beznadziejną starą kobietą która jest zacofana i na niczym się nie zna? Jak mam z nią postępować? Chwilami nie daję już rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominaszka
POROZMAWIAĆ TAK SZCZERZE JEŻELI NIE POMOŻE UCIĄĆ WSZYSTKO KOMPUTER,TELEWIZOR, KOLEŻANKI, PO SZKOLE PROSTO DO DOMU :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pewna niepewna
to jest efekt pozwalania dziecku na wszystko jak było małe i prawdopodobnie byłas mało stanowcza w egzakwowaniu tego co miala zrobić i odpuszczałaś jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ma szlaban na komputer, telewizje ...na jakiś czas jest spokój ale już za chwilę robi to samo. . I ta ciągła krytyka! Ciągle uważa że jestem najgorszą matką, że jestem głupia, że moje sprawy są nieważne a na dodatek twierdzi, że jest taka wredna bo ja ją tak wychowałam!!! Ręce mi opadają. Staram się aby jej niczego nie brakowało ( oczywiście w granicach rozsądku ) ale to wszystko jest za mało i na nic! Dziś usłyszałam, ze jestem najgorszą matką na świecie , bo nie poszłam jej do sklepu po coś słodkiego, uwierzycie?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczekac
tez taka bulam ale wyroslam z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominaszka
Zagroź kuratorem lub ośrodkiem dla trudnej młodzieży..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pewna niepewna
ja bym nie radziła "przeczekać"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to przeczekać?! Kurcze chyba nie dam rady.... Ojeciec i twarda ręka??? No tu jest problem bo ojciec jest jakby trochę po jej stronie. To znaczy, że nie popiera mnie tylko jeszcze przy niej krytykuje moje zachowanie. Tłumaczy to tym, ze jak on wraca z pracy to chce mieć święty spokój.... No to już wiecie, ze nie mam w nim oparcia i niestety muszę zmierzyć się z moją pryszczatą rebelią sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może coś się wydarzyło o czym wstydzi się porozmawiać, a swoją bezradność przejawia agresją w stosunku do ciebie. Może zaczeła miesiączkować , jej hormony wariują , nie rozumie swojego ciała ,które zaczeło się zmieniać.Dla młodziutkiej dziewczyny to nie są błahe problemy. Myślę że spokojna rozmowa , delikatna w sferach intymnych by więcej pomogła niż kara. POMÓŻ JEJ - ONA WOŁA O POMOC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj dziecko dziecko
porozmawiaj z nia jak z dorosłą kobieta i traktuj jak dorosłą kobietę - tak trudno? jak mowi ci zebys po cos poszla, powiedz jej szczerze ze "nie chce ci sie" nie masz czasu, nie masz pieniedzy itd, jak chcezs to sama idz, jak cie przezwie kretynka, spytaj sie jej spokojnie dlaczego cie tak nazwala, potem moze powiedziec ze cie nienawidzi, bo jestes tak a i owaka, potem spytaj jej dlaczego tak myslisz, i wytłumacz JAK DOROSŁEJ OSOBIE, dzieci niepowinny byc traktowane przedmiotowo i jak z innej planety, jesli ty jej zaufasz i dasz jej wolna reke, ona sama o siebie zadba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominaszka
Może chce zwrócić uwagę zaproś ją na spacer na zakupy przy okazji pogadaj z nią sam na sam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peeeriii
Nie chcę Cię martwić,ale kłopoty to dopiero są przed Tobą.Gdzie tam do 18/19 lat,musisz sie uzbroic w cierpliwość i obrać taktykę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To bardzo dobre rady ale uwierzcie mi, że trudno bardzo zachować spokój kiedy taka smarkata wali w Ciebie jak w bęben pretensjami i wyrzutami zupełnie bez podstaw! Z okresem wszystko, ok. Jest uświadomiona i nie mamy z tym problemu, no chyba, ze taki, ze przed miesiączką jest jeszcze bardziej wściekła niż zwykle....Az czasami ręka mnie swędzi aby ją trzepnąć ale wiecie, nie robię tego...tylko się nie śmiejcie, nie robię tego chyba ze strachu...Bałabym się, że zadzwoni na błękitną linię....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominaszka
Później nie dasz sobie rady w końcu za 3-4 lata bachora Ci przyprowadzi i powie "Niańcz matka"..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lollercoaster
Kuźwa, napisałam elaborat i kafe zeżarło :O W skrócie, bo już nie mam czasu - sięgnij po książkę "Wychowanbie bez porażek" T. Gordona. Jak nie padnę wieczorem, to jeszcze tu zajrzę i coś dopiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Być może twoje trudne relacje z mężem są przyczyną problemów z córką. Myślę że sojusz z mężem i opracowanie stalowych reguł było by dobrym rozwiązaniem. Córka wykorzystuje waszą sytuacje i dezorganizacje w rodzinie. Porozmawiaj z mężem. Niedopuszczalne jest aby podważał twój autorytet przy dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo dziękuję...na pewno przeczytam wszystkie Wasze rady. Wierzcie mi, ze czasem ryczę do poduszki bo nie wiem co robić. Wyobraźcie sobie, że potrafi wygarnąć mi, ze śniadanie do szkoły było wstrętne a obiad jest nie do zjedzenia. A jak chce ubrać jakąś bluzeczkę którą akurat jeszcze nie zdążyłam uprać to jak się domyślacie afera i wyzwiska, że nic w domu nie robię tylko siedzę!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlosniczkaaaaa
Wiesz, ja tez taka bylam jak twoja corka, w szkole aniolek, a w domu rozki mi wyrastaly. Mama niezle sie ze mna nameczyla, niezla byla ze mnie zlosnica. Tez potrafilam ja przezwac i za chwile przepraszac. Ogolnie bylam dobrym dzieckiem, nie pilam, nie palilam, tylko pyskowalm, trzaskalm dzwiami (dwie szyby w dzwiach w ten sposob zbilam). Teraz z perspektywy czasu sama nie wiem czemu sie tak zachowywalam. A przeszlo mi jak poszlam na studia. Teraz mama jest jedna z najwazniejszych osob dla mnie i nigdy bym jej nie wyzwala. Mysle, ze poczesci to byla jej wina, bo na zbyt wiele mi pozwalala, nie mialam zadnych obowiazkow w domu, poza nauka, zazwyczaj kupowala mi co chcialam i tez zawsze byla zapracowana, nie miala dla mnie zbyt duzo czasu gdy dorastalam. Ciagle tyko byla zajeta zarabianiem pieniedzy, fakt, mialam wszystko, i pewnie przez swoje zle zachowanie chcialm zwrocic na siebie jej uwage.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem pewna, ze moje układy z męzem (nienajlepsze a nawet złe) odgrywają tu ogromna role ale tego już chyba nie potrafię zmienić. Miałam nadzieję, że uda mi się samej złapać dobry kontakt z córką. ale jak widać przeliczyłam się. Stosunków z męzem raczej nie da się już odmienić z tej prostej przyczyny, że jego nie obchodzi nic co dzieje się w domu. On pracuje!!! Pracoholik!!! Ale pomysł z wycieczką po domach dziecka nawet mi się podoba. Może rzeczywiście powinna zobaczyć jak może wyglądać życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama 3 dzieci z doswiadczeniem
Ja swoje dzieci konsekwentnie bije pasem za nieposluszenstwo. Oprocz sienych pregow zauwazam tez IDEALNE posluszenstwo, swietne oceny, itd... Wez pas do reki i wybij jej z glowy takie zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośniczkaaa Minęło Ci jak poszłaś na studia???????????? Matko kochana nie dam rady tego znieść jeszcze tyle lat!!! Bardzo się staram, i naprawdę zrobię wszystko aby jakoś wykierować ją na dobrego, porządnego człowieka ale czy mi się uda? A jeżeli coś schrzanię i będzie z niej taka wredna małpa??? Macie racje! Zdaję sobie sprawę że przede mną jeszcze wiele trudnych dni . Jeśli jak twierdzą niektórzy "TO" minie z czasem to ok, ale jeżeli nie? I z pyskatej nastolatki wychowam psychopatkę bez serca i szacunku do czegokolwiek??? I dlaczego potrafi zachować spokój przy obcych, koleżankach, nauczycielach a przy swoich jest taka okropna????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam trzech dzieci z doświadczeniem.... Nie jestem zwolennikiem bicia.... chociaż ja nie raz oberwałam od mamy wieszakiem albo sznurem od żelazka. Było nas w domu czworo w tym dwoje chłopaków i wszyscy bez problemu wyrośliśmy na porządnych ludzie ale..... ale nam nie przyszłoby do głowy straszyć rodziców Policją czasy się zmieniły... Ja nie biję bo wierzę, że można inaczej ale czasem się zastanawiam czy aby mam rację???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlosniczkaaaaa
Na pocieszenie powiem, ze pod koniec liceum juz bylam lepsza, a na studiach jak musialam sama o siebie zadbac i zobaczylam, ze mama byla dla mnie bardzo dobra, to zmienialam podejscie. I nie wyroslam na psychopatke, jestem troche niesmiala, mila i ogolnie ludzie mnie lubia i radze sobie dobrze w zyciu. Ale az sie boje miec dziecko (teraz sie wlasnie o nie staramy), ze bedzie takie nieznosne jak ja bylam. Minie twojej corce z czasem, nie zalamuj sie moze jej minie szybciej niz mnie, ale musisz sie za nia wziasc i nie pozwolic sobie na takie traktowanie, bo dzieci probuja, na ile mame mozna sobie podporzadkowac. Powodzenia i nie daj sie malej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośniczkaaa. ;D Bardzo chciałabym aby moja córka stała się taka jak Ty. I nie bój się być mamą bo widzę, że jesteś rozsądną kobietą i z pewnością sobie poradzisz z wychowaniem swoich dzieci. Pamiętaj : ucz się na cudzych błędach tak jest o wiele zdrowiej! ;) Ja na pewno popełniłam ich zbyt dużo - czasem miłością można zaszkodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazienka.....wprowadzam w życie Twoje rady od razu! Właśnie przyszła z miną taką trochę obrażoną trochę przepraszającą i pyta czy jest coś słodkiego? Dałam dwa zeta i powiedziałam: chcesz słodkie to sobie idż i kup! Widok jej miny:BEZCENNY> Poszła i chyba sama jest w szoku.... ja też! Oby wszystko było takie proste......nie łudzę się to poczatek długiej, trudnej drogi i oby się udało....Bardzo Wam dziękuję. Piszcie kochani jak macie jakieś pomysły. Z Wami jakoś łatwiej i człowiek czasem nabiera dystansu do sprawy a spojrzenie Waszymi oczami na problem daje do myślenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bea71
A ja mam dwie nastolatki w domu. Jedna ma 14, druga 16 lat. Jak jest dobrze, to są obie do rany przyłóż, ale jak zaczynają sie kłócić, to można oszaleć. Wrzeszczą jedna na drugą, wyzywają się, robia sobie na złóść . Mam tego serdecznie dość!. Próbowałam z nimi rozmawiać... tłumaczyć. I jest dobrze na jakiś ( krótki) czas. Ale za chwile znowy się zaczyna... jak je poskromić?? Staram się wychować je na dobrych ludzi, ale te wieczne kłótnie są ewidnetnym zaprzeczeniem tego co w nie wpajam. Pomóżcie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wstydze sie jezusa
Stare ludowe pieśni przekazują np coś takiego: Gdybyś ty matko dziatki rózgą siekła Wybawiłabyś ty duszę swoję z piekła; Ale że ty matko swych dziatek żałujesz, To ty swoją duszę do piekła szykujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wstydze sie jezusa
wg policji w Houston (USA) 10 wskazań dla rodziców: "1. od wczesnych lat należy dziecku dawać wszystko czego tylko pragnie. 2. trzeba śmiać się z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów, będzie się uważać za mądre i dowcipne. 3. należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. żadnej wzmianki o Bogu. nie posyłać na religię, nie nakłaniać do kościoła. gdy dorośnie samo wybierze sobie religię i światopogląd. 4. nie wolno mówić dziecku, że źle postępuje. nigdy ! biedactwo gotowe nabawić się kompleksu winy. a co będzie, gdy później przydarzy mu się nieszczęście- np. gdy je zaaresztują za kradzież samochodu ? ile się nacierpi w przekonaniu że całe społecczeńśtwo je prześladuje. 5. konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko: gdy porozrzuca dookoła rzeczy, sami je podnieście i połóżcie na swoim miejscu. w ten sposób nabierze przekonania że odpowiedzialność za to co robi nie spoczywa na nim lecz na otoczeniu. 6. pozwalajcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego próbować. tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna co jest dla niego dobre a co złe. 7. kłóćcie się zawsze w jego obecności. gdy wasze małżeństwo się rozleci dziecko nie będzie zaszokowane. 8. dawajcie mu tyle pieniędzy ile zechce. niech nie musi ich zarabiać. byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć jak wy kiedyś. 9. zaspokajajcie wszystkie jego życzenia. niech odżywia się jak najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. gdyby odczuwało jakiś brak, nie będzie sobą, stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami. 10. stawajcie zawsze w obronie dziecka. obojętnie z kim popadnie w konflikt - z policją, nauczycielami czy sąsiadami. nie wolno dopuścić, by dziecku ktoś wyrządził krzywdę, tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów, itp.) Jeśli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów waszej miłości dziecko wam się nie uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. zrobiliście sami, co tylko się dało, aby je zepsuć. po prostu dziecko nie zrozumiało waszego poświęcenia."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olkasandra
Witam wszystkich.Proszę o radę jak wytrzymać i nauczyć posłuszeństwa 12to latkę?Córka wyzywa mi od idiotek,szmat itp.Do męża powiedziała ostatnio że jest ch..em.Zawsze starałam się w granicach ze mówiąć myślałam że zostało mi jeszcze przynajmniej rok czasu do"buntu nastolatków"a tu spadło to na mnie jak rozsądku pozwalać jej na wiele rzeczy,nie karałam,nie zabraniałam.Było wszystko ok.Szczerze mówiąć myślałam że zostało mi jeszcze przynajmniej rok czasu do"buntu nastolatków"a tu spadło to na mnie jak grom.Córka nie chce ze mną rozmawiać,nie słucha tego co mówię,krzyczy,krzyczy i krzyczy.Ma szlaban praktycznie na wszystko lecz to nic nie pomaga a wręcz jest jeszcze gorzej.Błagam pomóżcie.Asia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olkasandra
Witam wszystkich.Proszę o radę jak wytrzymać i nauczyć posłuszeństwa 12to latkę?Córka wyzywa mi od idiotek,szmat itp.Do męża powiedziała ostatnio że jest ch..em.Zawsze starałam się w granicach pozwalać jej na wiele rzeczy,nie karałam,nie zabraniałam.Było wszystko ok.Szczerze mówiąć myślałam że zostało mi jeszcze przynajmniej rok czasu do"buntu nastolatków"a tu spadło to na mnie jak grom.Córka nie chce ze mną rozmawiać,nie słucha tego co mówię,krzyczy,krzyczy i krzyczy.Ma szlaban praktycznie na wszystko lecz to nic nie pomaga a wręcz jest jeszcze gorzej.Błagam pomóżcie.Asia poprz. | 1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×