Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Migotka 23

zazdrosc ;(

Polecane posty

Gość bardo
A przepraszam bardzo : pisanie częstych smsów i ciągłe wymaganie od partnera podawania miejsca przebywania, to zazdrość? Ja nie sugeruję się tytułami wypowiedzi, tylko tym co ludzie w nich piszą. Nie każdy potrafi nazwac emocje. Poza tym jesli chłopak sam nie zaproponował wspólnego wyjazdu, to może mi jeszcze powiesz, ze dziewczyna powinna się starać i prosić by pojechali razem? Jeśli nie zaproponował, to nasuwa sie oczywista myśl. Dlatego proponuję takie wyjście, a nie inne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz 23 lata? ja też byłam kiedyś bardzo zazdrosna ale ... poznałam kogoś i nie powiem, że jest totalnie inaczej, jesteśmy szaleńcami na swoim punkcie i takie tam pierdoły jak ludzie opowiadają, po prostu założyliśmy rodzinę i ... teraz mi się takie rzeczy wydają śmieszne, jak sobie przypominam o co kiedyś miałam pretensje to aż śmiech na sali :) może u Ciebie będzie tak samo, będziesz miała inne dużo większe problemy i sprawy zazdrości odejdą na dalszy plan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego topiku
Albo jesteś zakompleksiona i nie pewna siebie albo on daje ci powody do zazdrości swoim zachowaniem. Tak jak ktoś już ci napisał co ma być to bedzie a Ty takim zachowaniem i tak doprowadzisz do zdrady i tak.Czytałam już kilka takich historii...... Zadbaj o siebie ,nie osaczaj go tak.każdy potrzebuje swobody i prywatności. Polecam Ci kasiążkę dlaczego mężczyźni kochają zołzy tam znajdziesz kilka porad dla siebie i wskazówek.podejrzeniami i oskarżeniami nie zatrzymasz go przy sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"czy puscic go na wyjazd na wakacje na pol miesiaca z kolegami, gdy beda tam inne dziewczyny, " "nieprzyjemna sytuacja zdjecia dziewczyny na jego mailu w bieliznie" Nie ma powodów do zastanowienia? Nie ma powodów do obaw? bardo jesteś tak naiwna czy jeszcze cię nikt nie skrzywdził? Oczywiście ona nie ma co go puszczać albo nie bo nie ma takiej władzy ale martwic się ma prawo poza tym dziwne jest ze chłopak nie chce jechać z nią :). Jeżeli syt. jest prawdziwa jest co najmniej dziwna. Ale wy macie zakodowane zazdrość jest jedno znaczne z złem. :D Ludzie uwierzą w każdą bzdurę jak im w mediach ją będą odpowiednio długo powtarzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardo
Czy ja nie dałam jasno do zrozumienia, zeby za bardzo sie nie angażować w ten związek i traktowac to raczej jako młodzieńczą miłość? Po pierwsze mam zasadę: nie czytam poczty ani smsów prywatnych, po drugie gdybym jakimś cudem dowiedziała się o tym zdjęciu kobiety w bieliźnie: jemu powiedziałabym, żeby nie liczył na zbyt wiele z mojej strony, a jej (gdyby była taka okazja), żeby szanse wykorzystała i sobie go wzięła bo facet naprawde się na nia napala. Tym pieknym akcentem przełknęłabym ślinę i wzięła się w garść, bo to nie jedyny mężczyzna na tej planecie, a nie był to nawet jeden z lepszych. Nikt mnie jeszcze nie zranił? Wiesz...chyba nie...Bo potrafię dać do zrozumienia,że jeśli On chce coś kręcić, niech sobie daruje bo nie tędy droga. A po pierwszym spotkaniu ze mną nie odnosi się raczej wrażenie, ze jestem dziewczyną na jedną noc. Dla mnie prosta sytuacja. Do faceta sie nie przywiąywałam nigdy i raczej sie nie starałam zdobyć jego uwagi. Dzięki temu mój obecny facet ciągle na nowo mnie zdobywa. Nie gadam mu o dzieciach i o ślubie, a na wypadzie z chłopakami sam do mnie dzwoni i pyta czemu się o niego nie martwię, bo jego koledzy dostają tony smsów od swoich dziewczyn. Tłumacze mu tylko, ze nie chciałam przeszkadzać, ale skoro dzwoni to chętnie przyznam,że tęsknię. I oczywiście odczuwam zazdrośc, ale wiem do czego to prowadzi, bo niegdyś sama miałam z tym problemy. Kiedy się jednak tego wyzbyłam, od razu czuję się lepiej. On ma 18 lat i widać, że nie szuka jeszcze tej jedynej. Chce się bawić, robi wypad z kolegami. Nie narzucaj mu się, nie ma co sie pchac tam, gdzie Nas nie chcą. Sama zrób sobie wypad ze swoimi znajomymi i niestety staraj sie o Nim nie mysleć za dużo. Kto wie? Może mocno się zdziwi kiedy mu oznajmisz, że może jechać, a co najlepsze, ze Ty też wyjeżdzasz w swoją stronę. Byc może wtedy się obudzi i zaproponuje wspólny wyjazd. I nie słuchaj myśliciela, bo bardzo bym chciała by było, jak mówi, ale niestety rzeczywistość jest inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matko swieta, ludzie :) moj facet mial jechac jako ministrant z kosciolem.. gdzie mialby mnie wziac.?? on mieszka w niepolomicach a ja krk, ani nie moj kosciol ani nie jestem w scholi czy tym bardziej ministrantem :D. dzis ze mna zerwal, chcial 3 miechy przerwy, bo za bardzo go osaczam i o byle kolezanke sie czepiam.. na szczescie moje szczescie dal mi szanse i ejstesmy nadal razem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem pusta, glupia tym bardziej.. yyy... nie widac co pisalam.? mam sie zamienic w ministranta i zamieszkac u niego, zebym mogla jechac.? jezu... ps wybral wyjazd do siostry w gory na 3 tyg a reszta wakacji ze mna, jak juz cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co mialam plakac z tego powodu bo dal mi szanse.? to chyba dobrze ze szanse mi dal .. zasluzylam sobie na rozstanie i kazdy psycholog mi to mowi. nie dziwie mu sie ze nie mogl juz wytrzymac, jak ja potrafie sie ciac, i co chwile oskarzac o zdrady.. nawet jak z kol z klasy gada dlatego musze sie zmienic i dziekowac Bogu za to, ze chlopak chce jeszcze mnie znosic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×