Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zniesmaczona!!!!_(

Sami dajecie po sobie jeździć!!!!

Polecane posty

zniesmaczona!!!!_( wszędzie to samo, już przez telefon albo na rozmowie kwalifikacyjnej słyszę jakieś rozdarte babsko rozłączam się, nie idę na rozmowę bo i po co??? nerwy zjadać???? a widzisz i tu robisz błąd :P Kazda rozmowa kwalifikacyjna to pewnego rodzaju trening przed kolejną. dzieki niej wiesz co moze cię zaskoczyc i na jakie pytania mozesz liczyć:P Chyba niepoprawna ze mnie optymistka :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13706
To przecież mówiłem, że masz pokazać na złość! Jak padnie na atak serca to bonus. Ponadto dwie pieczenie na jednym ogniu - jemu dokopiesz mi humor poprawisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniesmaczona, są tacy ludzie, którzy nie mają oparcia we współmałżonku i nie mogą porzucić pracy ot tak sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazrlo mi wpis.. jeszcze jedno chcialam powiedziec, z takim nastawieniem na pewno zadnej roboty fajnej nie znajdziesz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
a odnośnie rozmowy kwalifikacyjnej, to co można odpowiedzieć, na tak beznadziejne pytania ,jak: po co szukasz pracy?, dlaczego akurat ta praca? Debilizm.... przecież wiadomo, że szuka się pracy aby się utrzymać, a wybór niejednokrotnie to przypadek bo ja np.: zawsze dzwonię jak jest jakiś etat o zbliżonych predyspozycjach do moich aby dowiedzieć się więcej. Pracodawcy, już od początku z góry traktują nas jak ułomków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imo - a może ten jego nick to tylko przykrywka? Ty mu może pokaż pierwszy. Sprawdzimy jego reakcję i wrazie czego powalę go swoim widokiem. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniesmaczona ale Ty przecież nie szukasz pracy, żeby się utrzymać. Masz jakąś inną motywację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj autorko, widac ze naprawde masz marne pojecie... takie pytania sa po to, zeby sprawdzic Twoja pomyslowosc, ambicje, zaciecie, czy naprawde chcesze tej pracy i czy warto Cie zatrudnic. Trzeba umiec sie dobrze sprzedac. Gdybys przyszla do mnie na rozmowe kwalifikacjna i na pytanie dlaczego ta praca i dlaczego w tej firmie udzielila mi takiej odpowiedzi, to od razu bylabys skreslona. Jak wszedzie zreszta :-) Ponawiam pytanie o studia i praktyki ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
Tak szczerze, to ma już dosyć takiego "uganiania" się za pracą, udowodniania komuś, czegoś tam. Ja nic nikomu nie chcę udowadniać, znam swoją wartość i chcę mieć szansę to pokazać i być docenioną. A jak można czuć się dobrze w jakiejkolwiek pracy jak z gór traktują Cię jak durnia, a sami czasem nawet mniej wiedzący od nas traktują się jak nie wiadomo co, jak bóstwa, a ja mam taki charakter, że nawet jak bym chciała to nie umiem skomleć i prosić o pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to najlepiej siedziec w domu i zyc na czyjs koszt :-) Powodzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
ja tak nie odpowiadam, większość pewnie też nie, mogłabym wymyślać wiele, ale to było by kłamstwo, a taki fałszywy pracownik to moim zdaniem jeszcze gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13706
Miotła ja nie wyciągam na darmo. Jak już jest uwolniony, to działa - a wybacz nie mam zamiaru "działać" z Cwelem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
moje wnioski po tej dyskusji są takie: - aby zdobyć pracę trzeba łgać jak pies - aby zdobytą pracę utrzymać, trzeba schować honor do kieszeni i zapomnieć co to jest szacunek Ciekawi mnie dlaczego, nikt z was nie napisał, że nie zgadza się ze mną bo ma wspaniałą pracę, że nie zamieniłby ją na inną, że szefostwo jest wspaniałe, że można na nich polegać i w pracy i w życiu. Nikt tak nie napisał..... Dlaczego??? Bo ja mam jednak rację!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
Wyższe pedagogiczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, jezeli jestes tepa, leniwa, na niczym CI nie zalezy i nie bedzie z Ciebie i tak zadnego pozytku to bedziesz musiala lgac :-) Tak tak, oczywiscie ze masz racje ! i jestes najmadrzejsza :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zniesmaczona, a czemu ty nie użyłaś ani razu słowa kompromis. Bo widzisz, jest możliwa taka sytuacja, że ktoś ma pracę, którą lubi, ale i tak ma jej czasem dość, ma zasadniczo dobrego szefa, który czasem zrobi jednak coś głupiego lub nie po mojej myśli, zasadniczo trzyma się swoich przekonań, ale czasem dla świętego spokoju o nie nie walczy, zarabia nie aż tyle, ile by chciał, ale na tyle dobrze, że tę pracę ceni. Jak byś opisała kogoś takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
last fiut zgadzam się z Tobą. Życie to nie teatr, żeby coś udawać, grać. To nie tak powinno być do cholery!!! Mam pajacować, aby pracę dostać. Heh. żenujące..... Ciekawe co np.; sprzątaczka ma odpowiedzieć w takim przypadku, że to jej marzenie taka praca, że szczyt ambicji, a rzeźnik?? że kocha zabijać, że uwielbia zadawać ból, a kierowca autobusu, że lubi jeździć jak pierdolnięty w tę i z powrotem. Moim zdaniem na pewno nie!!! Coś wam się w głowach pourywało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loooooooooooooooooooo
Masz 100 % racji Niestety dopóki takie potulne cielaki będą pracowały to nigdy się nic nie zmieni. Przykład - przez krótki okres czasu pracowalam w firmie, w której stawka na łapke wynosiła ok 6 zł. Co robili ludzie żeby osiągnąć wyższe zarobki? Pracowali po 12 godzin. Dodam,ze były to jakby zlecenia, które jeśli pracownicy szybciej wykonali to pracodawcy szybciej mogli otrzymac swoją kasę od zleceniodawców. Co otrzymywali pracownicy? 1300 zł w porywach, zero premii, zero płacenia za nadgodziny, zero umowy o pracę i podziękowanie za sprawną prace.. Wiec powiedzcie mi- po co pracodawca ma płacić więcej skoro za taką samą stawkę za godz. ludzie będą zapieprzać jak osły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluje Wam podejscia do zycia :-) i siedzenia innym ludziom na kieszeni :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona!!!!_(
Ale ja już pisałam, że szukam pracy i bez różnicy czy to będzie dobra pensja czy marna, ja oczekuje szacunku do siebie, ja nikogo nie gnoje i sama też nie pozwolę się gnoić. A nie tak jak np.: koleżanka mi płacze cały wieczór, że jej szef rozstaje się z żoną i przez to wyżywa się na swoich pracownikach... szok. Szef bez pojęcia i umiejętności kierowania zespołem, przenoszący życie osobiste do pracy. No jak tak można??? I co ta biedna pracownica jest winna, ze żona mu rogi przyprawia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniesmaczona, czy zrozumiałaś mnie dobrze? Chodziło mi o to, że w pracy jakiś zakres kompromisu, rezygnacji z siebie, swoich przekonań, jest jednak czasem nie do uniknięcia, zwłaszcza jeżeli zasadniczo w tej pracy nie jest tak źle i chcę ją zachować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loooooooooooooooooooo
Temat rzeka na dłuższą mete.. czasem mam wrażenie, że prostytutka ma więcej szacunku do samej siebie niż niektórzy pracownicy. Ludzie robią z siebie małpy żeby dostać jakąkolwiek prace. Żeby sprzedawać spodnie w sklepie trzeba kwiczeć na rozmowie kwalifikacyjnej, że to jest praca Twoich marzeń... "Musisz umieć się sprzedać" -co to za podejscie? Czy ja jestem jakimś towarem, który ma się ładnie opakować i udawać,że nie ma uczuć i własnych ambicji? Wystarczy wejść do jakiegokolwiek sklepu w galerii jako klient- jak widzę przestraszone panie, wstające na baczność( o ile mają z czego wstać bo w większosci tych sklepów nie mają nawet krzesła) i kwilące,zebym tylko coś kupiła" a może pomóc" "A moze doradzić" -szlak mnie trafia i wychodzę. I nie chodzi tu tylko o pracowników ale przede wszystkim o pracodawców, presje i robienie z ludzi kukły. Czuję obrzydzenie juz do tej rzeczywistości- życie jest tak krótkie, jest tyle pięknych rzczy na ziemi a ludzie robią sobie piekło na własne zyczenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zniesmaczona!!!!_( moje wnioski po tej dyskusji są takie: - aby zdobyć pracę trzeba łgać jak pies - aby zdobytą pracę utrzymać, trzeba schować honor do kieszeni i zapomnieć co to jest szacunek Ciekawi mnie dlaczego, nikt z was nie napisał, że nie zgadza się ze mną bo ma wspaniałą pracę, że nie zamieniłby ją na inną, że szefostwo jest wspaniałe, że można na nich polegać i w pracy i w życiu. Nikt tak nie napisał..... Dlaczego??? Bo ja mam jednak rację!!! Odpisuje dopiero teraz, bo akurat zajęta byłam własnie pracą :D, dla której: 1. nie musiałam łgać jak pies, żeby ją dostać (papiery, doświadczenie wystarczyły) 2. nikt mną nie pomiata, a nawet czuję się bardziej docenione niż w domu (po 2 klatach awans, dopiero co podwyżka) 3. pasuje mi taka jaka jest i póki co nie zamieniłambym jej na inną, bo np. mogę od czasu do czasu skoczyć na kafe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nowakobitka no dokladnie :-) ja tez nie musialam nklamac ani nic wymyslac, chcialam ta prace, zalezalo mi na tym, moja kwalifikacje mowily same za siebie... Wiadomo, ze szefowie s arozni, i ze maja jakies tams woje humory.. jak kazdy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×