Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość listopadziA

LISTOPADÓWKI 2011 - kto dołączy?

Polecane posty

Magslom najważniejsze ze Nic poważnego z ta kupa,u nas tez się wszystko unormowalo:) co do butów bori nosił dotychczas adidaski i trampki ale one nie nadają sie do nauki chodzenia Bo krzywo stawia nóżki w tym tygodniu planuje zakup jakis butkow za kostkę ze zginajaca się podeszwa itf moze ktos cos poleci?w domu maly lata na boso ale na dworze. Tez juz nie chce we wózku siedzieć tylko trzeba go prowadzić wiec buciki muszą byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny :) Dawno mnie nie było, ale te wszystkie sprawy pochlonely moj caly czas... Jak nie dzieci, to znowu ciezko bylo mi sie podniesc... Teraz jest juz ok... Moj byly maz wsumie zostal sam.. Tamta go rzucila i nie ma do kogo terazz wrocic... Bo ja nie chce wracac do niego, nie bede myslala czy mnie znowu gdzies tam nie zdradzi.. nie ma takiej opcj... Dzieciaczki zdrowe i wszystko jest ok... Mikolajek raczkuje juz i wogole ciezko go upilnowac :D juz sie pare razy pucil sam zeby przejsc 2 kroczki.. zobaczymy kiedy to zacznie chodzic.... Mam jeszcze pytanie.. Mial ktos moze z was problem co maja strasze dzieci... ze dziecko nie mowilo w wieku 3 latek... bardzo wazne... Pozdrawiam.. i caluje... :*:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój synuś zaczął mówić w wieku 3,5 roku, od sąsiadów synek w lutym skończył 4 i dopiero zaczyna mówić, kolegi z pracy ma 3 lata i mówi pojedyńczymi słowami. Ja się bardzo denerwowałam tym że nie mówi i gdzie z nim to nie byłam, ale okazywało się że wszystko jest OK. Potem wyczytałam w necie o płynie eye q , po podaniu 1 kilkutygodniowej dawki uderzeniowej zaczął mówić - nie wiem czy to on rzeczywiście tak zadziałał czy to tylko zbieg okolicznosci. A teraz ma 8 lat i buzia mu się nie zamyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam drogie panie! mamo babelkow- super teracz czekamy na dalszy ciag dobrych wiesci! karolcia- jak tam bori? co z tymi bakteriami? u nas ok ale sie okazalo ze mloda ma uczulenie na jogurty...kilka razy dostala te male dla dzieci i jak ja obsypalo na buzi to masakra... smialismy sie ze wyglada jak jakas trendowata...ale juz prawie wszystko zeszlo. ma jeszcze tylko czerwone "wargi" te na dole ale na szczescie nic ja nie swedzi... z ostatniej chwili: wczoraj przez przypadek zobaczylismy 3 zeby u gory ktore wychodza na raz... dzieki bogu nie jest marudna ani nie ujada...;) kasiuleczka- dobrze mu tak i gratuluje rozwagi czy jak kto chce to nazywac ze nie pozwolilas mu wrocic...skoro raz cie zawiodl to do konca zycia bys sie zastanawiala czy znowu historia sie powtorzy lub czy sie powtorzyla... a tak jest spora szansa ze znajdziesz odpowiedniego chlopa i odpowiedzialnego! 3-maj sie! jestesmy z toba!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam drogie panie! mamo babelkow- super teracz czekamy na dalszy ciag dobrych wiesci! karolcia- jak tam bori? co z tymi bakteriami? u nas ok ale sie okazalo ze mloda ma uczulenie na jogurty...kilka razy dostala te male dla dzieci i jak ja obsypalo na buzi to masakra... smialismy sie ze wyglada jak jakas trendowata...ale juz prawie wszystko zeszlo. ma jeszcze tylko czerwone "wargi" te na dole ale na szczescie nic ja nie swedzi... z ostatniej chwili: wczoraj przez przypadek zobaczylismy 3 zeby u gory ktore wychodza na raz... dzieki bogu nie jest marudna ani nie ujada...;) kasiuleczka- dobrze mu tak i gratuluje rozwagi czy jak kto chce to nazywac ze nie pozwolilas mu wrocic...skoro raz cie zawiodl to do konca zycia bys sie zastanawiala czy znowu historia sie powtorzy lub czy sie powtorzyla... a tak jest spora szansa ze znajdziesz odpowiedniego chlopa i odpowiedzialnego! 3-maj sie! jestesmy z toba!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podczytuję Was od czasu do czasu Drogie Mamy, bo mam Synka z 22 listopada 2011. Czy któreś z Was karmią jeszcze piersią? Jak to u Was wygląda? Chodzi mi głównie o temat koszmarnych nocnych karmień, z których dzieci za skarby świata nie chcą zrezygnować. Mój Kawaler zamiast zmniejszać ilość pobudek w nocy, zaczął mi ją zwiększać i się zastanawiam, czy tylko ja tak mam, czy może to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa- nie chce sie wymadrzac bo sama nie karmilam ale mialam zajecia z fizjoterapii itd ale mniejsza o to... dowiedzialam sie ze powinno sie karmic do ok 6 m-ca. z tego co prof. mowil to do ok tego czasu mleko ma jakiekolwiek wartosci dla dziecka a pozniej dzieciak ciagnie z twoich zasobow mineralnych... i chyba mial fcet racje bo z tego co wiem to u wiekszosci moich znajomych po uplywie ok 6-7 miesiecy zaczely sie problemy z "wiecznie glodnym" dzieckiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez urazy, ale to jeden z mitów o tym "bezwartościowym pokarmie"... Ja tylko chciałam podpytać, czy ktoś ma podobny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewa nie mam urazy:) napisalam tylko to czego sie dowiedzialam na zajeciach... oczywiscie kto pyta nie bladzi...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
can do bakterie w moczu znikneły juz po zurawinie,ale dostalismy ten antybiotyk i teraz jest ok,za tydzin mam kontrolne badanie moczu,ale wiem,ze jest dibrze bo wiem jak mały reaguje jak cos jest nie tak...usg nerek i brzuszka wyszły ok:) Borys ma sie dobrze,ciagle chce tuptac za raczke,sam sie puszcza ale kroczków nie robi tylko stoi i siada i tak w kółko:) z nockami różnie,zdarza sie ze 4 z rzedu przespi całe a pozniej 4 kolejne budz sie po 4 razy ... melka w nocy juz nie dostaje tylko heratke i zasypia dalej...je ładnie,słoiczków juz praktycznie w ogóle nie dostaje,czasami deserki... Ida wyszły kolejne dwie jedynki (górne) takze ma juz 4 ząbki...w porównaniu do dolnych te wyszły bezobjawowo;) Ulubione zajecia Borysa to wyciaganie prania z pralki(moze tam siedziec godzine) albo otwiera sobie drzwi od łazienki jak sa uchylone staje przy prysznicu i grzebie raczka w spływie...zabawkami swoimi raczej mało sie bawi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zazdroszczę... Mój od urodzenia może z jedną noc przespać 7h? I też czuwaliśmy z Mężem, bo aż nam się to dziwne wydało. U mnie jest tak, że Szymon bardzo dużo je normalnego jedzenia w dzień, o cycku prawie zapomina - może ze 2 razy po drzemkach ssie. Za to w nocy sobie rekompensuje. Pobudka: 23:00, 2:30, 5:30-5:00, 7:30 poranne cycanie. Może się mylę, ale wydaje mi się, że nadmiar nowych umiejętności, zajęć i bodźców tak Go zajmuje w dzień, że w nocy brakuje Mu bliskości Mamy po prostu. Nie śpi ze mną, więc się domaga na swój sposób... Nie daje się oszukać ani herbatką, ani wodą, ani nie daj Boziu, żeby Tata poszedł przytulać zamiast Mamy... Macie jeszcze jakieś pomysły, jak zrobić, żeby mi chociaż 5-6h pospał cięgiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Moja Ala ma 7 zębów już . Ostatnio zaczęła próby ugryzienia brata :) mała jeszcze nie chodzi ale tylko patrzeć jak ruszy . buciki już zakładam normalne na początek zakładałam jej elefanten a teraz jej kupiłam balerinki w których dobrze jej sie chodzi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) Ewa1311 - odnośnie spania, to chyba nie ma reguły, moja starsza córka spała jak anioł 12 godzin odkąd skończyła 6 tygodni, natomiast młodsza raz prześpi całą noc, a raz wierci się i budzi co godzinę i nic nie pomaga.. Co do butów, to Lola reaguje furią na wszelkie próby założenia butów, więc po domu chodzi w skarpetkach z antypoślizgową podeszwą, a na zewnątrz zakładam jej adidaski - w nich tylko stoi trzymając się np ławki czy wózka. Lola też nie chodzi, wprawdzie ostatnio zaczyna się puszczać, nawet uda się jej postać z 5 sekund, ale szybka ląduje na pupsku i wrzeszczy ze złości :P magslom - widziałam na zdjęciach, że Zosia bawi się w piasku, a nie zjada go? Bo Karolina jak tylko ją posadzę w piaskownicy, pierwsze co robi to garściami wpycha sobie piasek do buzi, więc póki co omijamy piasek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Mamusie! Ja kompletnie nie mam czasu tu zaglądać ale staram się jak mogę co jakiś czas nadrabiać zaległości i Was czytam :-) Ewa 1311- ja nie karmiłam nigdy piersią bo zawsze mój Michał nią gardził a i tak muszę wstawać do niego praktycznie co godzinę. Ledwo zaśnie i za chwilę się przebudza i płacze. Co prawda ledwo pociągnie butelkę i zasypia ale gdybym jej mu nie dała to by była histeria i by się rozbudził. Czasami jak były takie upały to wystarczyło coś do picia i zasypiał. Ja czasami to śpię łącznie może 3-4 godziny na dobę i tak od jakiś 3 miesięcy. Wcześnie było ok. Jak miał 3-4 miesiące przesypiał mi całą noc, ciągiem nawet 8 godz. a potem po pobycie w szpitalu się przestawił... Nie wiem co mam zrobić żeby spał lepiej, pediatra też mi nie pomógł. Powiedział, że tak niektóre dzieci mają i to może być przez ząbkowanie. Dostał czopki na noc, herbatkę uspokajającą i Nurofen ale to nie wiele pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem szczerze dziewczyny ze jak czytam wasze nocne perypetie to az mi sie wlosy jeza...my odpukac na szczescie nie mamy takich problemow bo mloda przesypia cale noce az do 6-7 rano i tak juz od 7 miesiecy...wiem ze moze sie jeszcze wszystko zmienic ale naprawde wam nie zazdroszcze...caly dzien latania i nawet w nocy chwili spokoju...ale maja juz po 9-10 miesiecy wiec mam nadzieje ze niebawem zaczna wam normalnie przesypiac nocki... a jesli chodzi o nadie to ma juz lacznie Y zebow a czego 4 gorne wychadza teraz naraz ale naszczescie bezobjawowo...a jesli chodzi o spanie to w dzien dostaje buziaka klade do lozka daja smoka i misia i wychodze...pare minut i spi...a wieczorem to samo plus mleczko;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie w dzień to jeszcze "pół bidy". Kładziemy się na chwilkę razem, przytuli się do mnie i śpi. Przenoszę do łóżeczka i mam 1.5h, żeby coś zjeść, z grubsza chatę po cichu ogarnąć, etc. Na spacerze to samo, trochę pozwiedza na siedząco i bach do spania. Koszmarek zaczyna się w nocy. Najlepsze jest to, że właśnie jojczy przez sen kompletnie jak lunatyk, a dopiero, kiedy nie dostanie piersi, albo Mu podetkniemy butlę z piciem zamiast, rozbudza się i jest ryk złości, bo "oszustwo" wykryte... Ja już czasami rano mam normalnie "szaleństwo w oczach"... tak do godz. 9:00 wydaje mi się, że nie jestem w stanie przetrwać kolejnego dnia. ;)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa, no mi się wydaje że to zwyczajnie tęsknota za cycem/mamą... U nas Szymon po odstawienia od cyca budził się w nocy raz tylko na jedzenie ale już z butelki (a wcześniej 4 razy! - tak dokładnie było jak u ciebie) a po koloniach u babci zaczął przesypiać całe noce :) Śmieje się że kolonie u babci sprawiły że jest "dojrzalszy" emocjonalnie, skumał że noc bez mamy jest taka sama jak inne i lepiej spać niż się budzić ;) Oczywiście teraz tez zdarza się że się przebudzi w nocy ale to albo coś mu się przyśni, albo się odkopie, to głaskanie, misiu i śpi dalej (misiu taki buczący - u nas rewelacja, Szymek go uwielbia do dzisiaj ) Tak więc Szymek zaczął przesypiać noce pod koniec 9 miesiąca życia - w tym czasie też został odstawiony od piersi i był kilka dni (i nocy) u babci bez mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa u Ciebie jest widzę identycznie jak u nas tyle , że jak pisałam bez piersi a z butelką mleka lub soku... dziś też od północy popłakiwał praktycznie co godzinę ledwo przysnęłam i musiałam do niego wstać a o 5.34 obudził się na całego i już było po śnie :-) za nic nie chciał więcej spać. Teraz jest na spacerze z teściową a ja sobie odpoczywam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kellyj To ja poproszę o linka do buczącego misia! Już dawno chciałam Szymkowi kupić jakąś maskotkę do spania, ale nie miałam wizji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej kobietki :) dawno mnie nie było ale już pomału wszystko ogarnęłam. Mała zamiast spać co raz dłużej w nocy to dobijamy teraz do 3 karmień w nocy... Jeśli chodzi o umiejętności to Amelka sama stoi ale kroczków nie robi, chodzi ładnie za rączkę... Hitem jest oczywiście siadanie i wstawania. Teraz nawet wstanie z siadu nie potrzebuje mebli/ściany :D kralociaa u nas mokre pranie jest najlepszą zabawką :D jak wyjmę do miski żeby rozwiesić na suszarkę to Amelka zdąży je porządnie wytrzepać i roznieść po całym pokoju :D a no i u nas też są już prawie 4 ząbki :D dwie dolne jedynki wyszły już dawno są całe a idą 2 górne jedynki jedną widać już bardziej druga się przebiła ;] My mamy na razie trampki z H&M, mała w nich wychodzi na dwór ale nie chodzi raczej jedynie postoi sobie... a w domu śmiga w skarpetka. W sumie czytałam, że najlepiej na boso :D kellyj a co to takiego buczący miś ?? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buczący miś to miś z bijącym sercem, tylko to odgłos serca słyszany z brzucha :) czyli podobny dźwięk jak na USG. My mamy takiego misia tylko starszą jego wersja no i kupiliśmy używanego bo nie wiedzieliśmy czy zda egzamin a trochę jednak kosztuje http://allegro.pl/mis-do-usypiania-dzwieki-z-lona-hit-na-swiecie-i2567781760.html - ale mechanizm się wyciąga i misia się pierze :) Nie wyobrażam sobie nocy i zasypiania na noc bez niego. Przyznam że ja nie pamiętam już kiedy bujałam Szymka do spania czy tam nosiłam... Na Szymka działa cudownie ale też mamy go już dłuuugo... od kwietnia? Nie wiem jak by zadziałał jakbyśmy zaczęli używać dopiero teraz.... Miś jest fajny jeszcze dlatego że on czuwa - czyli jak się go włączy to "buczy" sobie tam określony czas, potem usypia jakby a jak dziecko zapłacze to włącza się znowu. Wcześniej, jak Szymek często się budził w zasadzie bez powodu to miś nam załatwiał temat bo jak się włączał wtedy to Szymek w momencie przestawał płakać i zasypiał znowu a ja nie musiałam wstawać z łóżka. Do teraz z niego korzystamy przy usypianiu i czasem w nocy jak się przebudzi no a poza tym Szymek go tuli nawet jak nie jest włączony. Więc ja szczerze polecam. Tylko problem z wypraniem go - bo stale potrzebny ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa- ja nadal karmie piersia i tez czasem az mnie nosi w nocy jak musze dac piers,aby byla cisza i spokoj.... zadne smoczki butelki czy cokolwiek innego sprawy nie zalatwia,,,oszukiwac sie julki nie da i juz !!! najlepsze ze czasem oczy ma zamkniete i pelza po lozku,szuka czegos,majaczy cos,wierci sie,,,turla nawet...dostanie cyca i spi jak aniolek. a jak jej zaczelam podawac wode to od razu oczy otwarte i po spaniu. wiec albo spanie z cyckiem,albo koszmarne nocki... :( az sie boje jak ja bede chciala odstawic...brrrr...ale jeszcze troche :D pozdrawiam mamy... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodam jeszcze ze julka w ogole nie pije z butelki i nie uzywa smoczka... jesli juz cos pije to z kubka normalnego lub z "gwinta" :D mąż ją nauczyl i teraz jak stary chłop pije z butelki takiej normalnej ;/ wrr... na spacer znow sprawdza sie butelka od kubusia play...takze w nocy jest armagedon,,,tylko cycek i basta... choc budzi sie tylko 2 razy juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bambusik DOKŁADNIE TO SAMO! LUNATYKOWANIE ZA CYCKIEM! Dzisiaj przy trzeciej pobudce o 4:30 zastrajkowałam i przeczekałam, co będzie dalej. Młodzież przewróciła się na brzuch, przedziubała nosem w drugi koniec łóżeczka, padła w poprzek i zasnęła w przedziwnej pozie... I tak do 6, bo wtedy już cyc i nie ma lipy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej- ja tak na chwilke bo przeczytalam o buczacym Misiu ;-) chodzi o tego ze sterntaler? ja kupilam owieczke z bijacym serduszkiem i u mnie sie nigdy nie przydala oddam darmo wyczerpanej mamusi ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) A u nas od 2 dni gorączka - podejrzewałam trzydniówkę, ale rano doszedł jeszcze delikatny kaszel, więc wieczorem zapewne czeka nas opieka całodobowa, bo gorączka spada na 2 godziny i znów atakuje :( Lola w nocy wypiła prawie 3 butle wody i herbatki, budziła się co 40 minut, teraz za to zasnęła.. Dziewczyny karmiące, "pocieszę" Was, że ostatnio spotkałam znajomą, która żadnym sposobem nie może odstawić od piersi swojej... dwuletniej córki, mała je jeszcze w nocy, czasami domaga się piersi w najmniej spodziewanym momencie, np w kościele. To dopiero hardkor :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×