Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konwalijka111

latwa dziewczyna....

Polecane posty

Gość konwalijka111

mieszkam razem z moja przyjaciolka. znamy sie juz dluzej, zawsze uwazalam ja za raczej spokojna i odpowiedzialna, w sumie to dlatego razem zamieszkalysmy, bo wydawalo mi sie ze z nia sie zawsze dogadam. kiedy ja poznalam byla z pewnym facetem w stalym zwiazku. wlasciwie nigdy nie flirtowala, wiem ze nigdy go nie zdradzila ani nic. no i wszystko bylo ok, dopoki nie rozeszla sie z tym facetem. najpierw cierpiala przez niego, ale kiedy jej juz przeszlo to jej zachowanie sie bardzo zmienilo. do tego zaczela pracowac wieczorami w barze. no i flirtuje z facetami ktrzy tam przychodza, ciagle chodzi na imprezy, ubiera sie znacznie bardziej seksownie. zrobila sie taka zwariowana. niby ztych imprez zawsze wraca sama, jak sie jej pytalam to sama mowila ze z zadnym nie spala z tych ktorych poznaje, ale jak bylam raz z nia na imprezie tanczyla z takim jednym bardzo....no powiedzmy seksownie i zobaczylam ze sie z nim w tancu raz calowala, mimo ze nic z nim nie ma. no i ma teraz pelno takich nowych "przyjaciol" wlasciwie samych facetow, i jak ich widzi to tu buzi w policzek, tu poklepia sie po plecach itd. ona jest bardzo atrakcyjna, jednak wczesniej tego nie wykorzystywala. nie wiem czymam sie w to wtracac, czy jej cos powiedziec jak to wyglada. niby zadnemu nic nie daje, ale jak ktos to zboku obserwuje i nic nie wie, to mozna by pomyslec ze ona kazdego dnia innego w lozku ma. moze pomyslicie ze mam glupie problemy i w dodatku nie swoje, ale ona jest dla mnie jak siostra, bardzo sie zzylysmy i nie chce zeby sobie narobila zlej opinii przez to. czy myslicie ze przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samanta Swędziżopa
Po prostu zazdrościsz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wierna suka
chyba cos jej sie w zyciu nalezy, rostala sie z facetem i co ma do konca zycia plakac z tego powodu, niech sie wyszaleje, pobawi, poflirtuje i bedzie ok. A jeden pocainek w tancu? przeciez jest że tak powiem free wolno jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno upokoj się
wiesz w którym wieku żyjemy? Ja się nauczyłam jednego,akceptować innych póki nikogo nie krzywdzą.jak zacznie się nimi bawić i będzie podejrzenie że któryś z 'nich' darzy ją czymś więcej a ona go wykorzystuje to inna sprawa. A zdanie tych którzy uprzedzają się po pozorach jest nic nie warte Jest świadoma swojej kobiecości. Jak jest wrażliwa i się przejmuje opinia innych możesz delikatnie napomknąć Przynajmniej ja tak sądzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abba tamtam
więcej zazdrości niż troski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konwalijka111
i co ja wtedy powiem w kościele?ale wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konwalijka111
nie prawda, nie zazdroszczę! patrzy pożądliwie na wszystkich.. na mnie też.. boję się:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konwalijka111
no wlasnie wczesniej sie przejmowala opina innych moze nawet za bardzo czasem, a teraz mam wrazenie ze ona ma wszystko w doopie. zreszta ona sama mowi ze nie ma zamiaru sie nikomu z niczego tlumaczyc, ze dla niej jest tylko wazne co ona naprawde robi a nie co ludzie mysla ze robi. ale tak jak pisalam ja jej nie poznaje, nie wiem, moze za pare miesiecy jej przejdzie, uspokoi sie i potem sie bedzie wkurzac ze w dalszym ciagu dostaje 100 smsow dziennie od roznych facetow. no i ten pocalunek w tancu, ok, to nie jest az takie wazne, ale teraz jak gdzies razem na impreze wchodzimy to ona lata przez caly lokal i tu czesc tu czesc z tym sie obejmie, z tym potanczy. i mam wrazenie ze jak ona sie tak bedzie rozkrecac to moze nawet i bedzie spala z nimi jak sie jej jakis spodoba. wiem ze jejbyly ja zranil i to bardzo, ona mowi ze nie ma ochoty sie teraz zakochiwac, ze sie bedzie bawic, bo tak jest latwiej i bez uczuc nie musi cierpiec. przykro mi ze z powodu tego co zeswoim exem przeszla, ale ona kiedys sie obudzi, bedzie sie chciala znow zakochac, a wszyscy ja bede brac za taka ktora jest dobra na raz ale nie na zycie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwukkiiiaa
hm,no głupio to nie myślisz.ale wiesz jak jest ludzie uczą się na własnych błędach i czasami troska czy ostrzeżenia bliskich nic nie dają. Trzeba znaleźć złoty środek.może to głupie ale myślę że czasami można zapomnieć jak się kocha,ufa właśnie po zranieniu a szkoda by było,prawda. To Twoja przyjaciółka więc myślę że możesz po prostu powiedzieć co myślisz jakoś delikatnie,i nie skupiać się na reputacji ale raczej właśnie na tym co będzie w przyszłości Jesteś blisko niej i właśnie jak nie interesuje jej opinia jakichś tam znajomych to Twoja na pewno ją obchodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×