Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość innaamoże jednak ta sama?????

MODLITWA

Polecane posty

Gość innaamoże jednak ta sama?????

Czy zdarzyła wam sie kiedys sytuacja że bardzo mocno sie o cos modliliście a potem wasza prośba została spełniona. Ja kiedys bardzo mocno sie modliłam do NMP a potem to o co sie modliłam zdarzyło sie choć szanse były bardzo ale bardzo niewielkie. Teraz tez o coś sie bardzo mocno modle, o cos na czym mi naprawdę bardzo zalezy....zobaczymy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu są świadectwa wymodlone http://www.ultramontes.pl/rosarium.htm np cud nad Wisła terz był wymodlony W obliczu nadciagajacego nieszczescia modlono sie doslownie wszedzie, nie tylko w kosciolach, ktore nie mogly pomiescic wszystkich wiernych, choc otwarte byly cala dobe. Od Starowki, siedziby Matki Bozej Laskawej - Patronki Warszawy, az do kosciola Swietego Krzyza tlum trwal na modlitwie, dzien i noc wzywajac pomocy swojej Patronki i Krolowej. Przed figura Najswietszej Panny znajdujacej sie na otwartej przestrzeni Krakowskiego Przedmiescia czuwano i modlono sie bez przerwy. Przypominano Laskawej Patronce Stolicy, ze juz raz zlamala strzaly Bozego gniewu i uratowala Warszawe przed czarna zaraza (epidemia cholery). Blagano, by zechciala uratowac swoj lud i swoje krolestwo. Blagano, by zechciala zdusic czerwona zaraze i zapobiegla rozniesieniu sie krwawego bolszewickiego terroru, nie tylko w naszej Ojczyznie, ale i w Europie. W sierpniu 1920 roku stojaca u wrot stolicy Armia Czerwona miala wielokrotna liczebna przewage nad naszymi silami. Bolszewicy byli absolutnie pewni zwyciestwa - ustalili nawet date zajecia stolicy i przejecia wladzy w Polsce na 15 sierpnia. W Wyszkowie czekal juz tymczasowy rzad z Konem, Dzierzynskim i Marchlewskim na czele. W Warszawie bolszewickich "wyzwolicieli" oczekiwala komunistyczna V kolumna, 40-tysieczna rzesza robotnikow, majaca godnie przywitac swoich "oswobodzicieli" i wraz z nimi rozniesc w pyl (czytaj: wymordowac) warszawskich "burzujow i krwiopijcow". Warszawa byla praktycznie bezbronna. Wszyscy zdolni do walki mezczyzni na mocy dekretu o powszechnej mobilizacji juz od miesiecy przebywali na froncie. Stolicy mieli bronic ochotnicy, gimnazjalisci, podrostki, dla ktorych karabin czesto byl przekraczajacym ich sily ciezarem, i starzy weterani z powodu wieku pozostajacy poza czynna sluzba. Nie tylko Warszawa, ale cala Polska modli sie o ratunek. Na Jasnej Gorze Episkopat Polski wraz z tysiacami wiernych sle blagania do Krolowej Polski. Nie ma swiatyni, w ktorej by nie odprawiano wielogodzinnych nabozenstw blagalnych, a wszystko w atmosferze ZAWIERZENIA losow bolszewicko-polskiej wojny naszej Pani i Krolowej. Modlitwa tysiecy zjednoczonych serc wyprasza cud - PRAWDZIWY CUD - ukazanie sie Najswietszej Dziewicy. Matka Boza ukazuje sie w postaci Matki Laskawej - Patronki Warszawy. Jest przeciez z woli magistratu i ludu miasta tego Patronka - Tarcza i Obrona, od 1652 roku. Matka Laskawa pojawia sie na niebie przed switem, monumentalna postac, wypelniajaca swoja Osoba cale ciemne jeszcze niebo.Ukazuje sie odziana w szeroki, rozwiany plaszcz, ktorym oslania stolice. Zjawia sie w otoczeniu husarii, polskiego zwycieskiego wojska, ktore pod Wiedniem z haslem "W imie Maryi" rozegnalo poganskie watahy. Matka Boza trzyma w swych dloniach jakby tarcze, ktorymi oslania miasto Jej pieczy powierzone. Panika bolszewikow Postac Matki Bozej byla widziana przez dziesiatki, lepiej powiedziec: setki bolszewikow atakujacych polskie oddzialy w bitwie o dostep do stolicy. To pojawienie sie na niebie wywolalo wsrod soldatow strach, przerazenie i panike, ktorej nie sposob opisac. Naoczni swiadkowie wydarzenia, zahartowani w boju, niebojacy sie ani Boga, ani ludzi, programowi ateisci, na widok postaci Maryi, groznej "jak zbrojne zastepy", rzucali bron, porzucali dziala, tabor, aby w nieopisanym poplochu, na oslep, pieszo i konno, salwowac sie ucieczka. Przerazenie, jakie wywolalo ujrzane zjawisko, i paniczny strach byly tak silne, ze nikt nie myslal o konsekwencjach ucieczki z pola walki - karze smierci dla dezerterow. Uciekinierzy poczuli sie bezpieczni dopiero w okolicach Wyszkowa i stad - od ich sluchaczy - pochodza pierwsze relacje o tym wstrzasajacym wydarzeniu. Mozna ubolewac, ze fakt cudownej interwencji, laskawej pomocy Matki Niebieskiej, fakt oczywisty, znany i przyjmowany przez ludzi, a relacjonowany przez doroslych, zolnierzy, konsekwentnie przemilczano zarowno w przedwojennej Polsce, jak i pozniej, w czasach rzadow komunistycznych. Niestety, rowniez i teraz fakt ten jest pomijany milczeniem, choc z zupelnie innych przyczyn. W sanacyjnej Polsce oficjalnie podawana przyczyna Cudu nad Wisla, czyli naglego odwrotu zwycieskiej (do tej pory) Armii Czerwonej spod bram Warszawy, byl tylko geniusz Marszalka Pilsudskiego. Z kolei za rzadow ateistycznych w komunistycznej Polsce nie do pomyslenia bylo nawet wspominanie o prawdziwym scenariuszu wydarzen. Ukazanie sie Matki Bozej widziane i relacjonowane przez naocznych swiadkow, sowieckich zolnierzy, bylo przez historykow rezimu zaszufladkowane jako przypadkowa gra swiatel na niebie, pobozna maryjna legenda, wymysl grupki poboznych pan, a najczesciej w oficjalnych przemowieniach komunistycznych wladz - pomijane calkowitym milczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dyjabeł powiatowy
nie zawracaj bozi głowy z tymi modłami,jak on słyszy te ciągłe modły,to na rzyganie go bierze i tak masz 50 na 50 procent szans,że ci się cos spełni,bez bozi i modłów,hahaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tusk to siusiak a nie cudotwór
pomódl się do Kaczora, on jest cudowtwórcą, mamunia umierająca przemówiła, że Komoruski to pacan i srul.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×