Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Rozgniecione_truskawki

Staramy sie po raz pierwszy :)

Polecane posty

Eowin, wszytskiego najlepszego :) sto lat i spełnienia marzeń, a w szczególności tego JEDNEGO wyjątkowego :) ja krwawień nie miałam, ale to pewnie dlatego, że nie jeździłamw góry, a poza tym brałam luteinę do prawie połowy ciąży. Grunt, że wszystko ok :) U nas majówka deszczowa, masakra, nawet wyjsć z domu nei można było, co przy ząbkującym niemowlaku jest po prostu tragedią :) A jak wasze brzuszki dziewczyny ?? Duże?? Dawajcie jakieś fotki! Chce zobaczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eowin-wszystkiego najlepszego :) Ja krwawienia nigdy nie mialam, dzieki Bogu, ale wiem, ze czasem sie zdarzaja. Skoro jestes pod kontrola, to mysle,ze wszystko jest ok :) Dziewczyny ja tez bardzo chetnie zobacze wasze brzuszki :) No i oczywiscie monidkowego Bartusia, bo pewnie juz sie bardzo zmienil :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy to dobrze, bo przesądy są różne, ale zaczełam kupować pierwsze elementy do remontu dziecinnego pokoju. Takie jak fototapeta czy wisząca siatka na pluszaki. W najbliższym czasie chce kupić jeszcze firaneczki i zasłoneczki. Nie mogę się doczekać aż położymy fototapekę ze słoskimi misiami. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eowin, chrzanić przesądy, my mieliśmy wózek zanim skończyłam 15 tydzień ciąży :D nie pozwól przesądom odbierac sobie przyjemności cieszenia się ciążą! To jest moje zdanie. I jeśli czujesz, że kupowanie czegokolwiek sprawia ci radośc to po prostu to kupuj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O jaaaa! Ale mnie wzruszylas :) kochany dzidziolek :) a brzusio już wyskoczył? Musisz chodzić w ciażowych spodniach czy narazie dajesz radę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kupiłam jedne ciążowe spodnie,ale jeszcze w nnich nie chodze. Poki co wystarczają leginsy i luźne tuniki Ale dzidzia jest słodka, normalnie mogłabym ją podglądać codziennie na usg.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo wzruszający jest ten przeskok. gdy idziesz na to pierwsze usg to fasolinka tylko, a tu lada moment i normalny człowiek, rączki, nóżki i wogóle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć wszystkim:) Trochę mnie nie było, ale odkąd wróciłam do pracy, na nic nie mam czasu. Bartunio rośnie jak szalony:-) zębów jeszcze nie ma ale za to zaczyna wstawać:D eowin strasznie lubię te pierwsze zdjęcia naszych maluszków :-) postaram się częściej zaglądać, trzymajcie się:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdjęcia wkleiłam w stopkę bo w treści wypowiedź traktowana jest jako spam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc moje kochane mamusie i te przyszle..nie bylo mnie juz tyle ale widze ze duzo do nadrabiania nie mialam:-P... Eowin cudne zdj.z usg,fajne przezycie:-).. Mnie nie bylo tyle bo w sumie to czasu ost.nie mam,malo na kompie.siedze,tylko czasem na tel.sprawdze co sie dzieje w internecie:-).. pogoda ostatnio dopisywala wiec siedzialam u rodzinki,przynajmniej na wsi,nie musialam z 4 pietra schodzic,praktycznie calymi dniami na swiezym powietrzu.. mamusie jak u was? mi to sie chyba wydaje ze teraz to im wieksze maluchy tym mi ciezej,tzn.te zabki nie chca wyjsc,a malusxki czasem tak marudza,dzis juz plakalam czasem razem z nimi,takie marudne,placzace,a tu na razie zabkow nie widac,a ja sama:-(, dla mnie zabkowanie gorsze od kolki.. czasem jest oki,a czasem kilka dni ,ciezkich dni... no i mam jeszcze jeden problem,chyba za dlugo jadly zupki i obiadki papki,przeszlam na te z " grudkami" i sie buntuja,tak ladnie mi jadly a te dla starszych nie chca,macie jakies sposoby? a tak poza tym to sa kochane,jest ciezko,ale jak fajnie wstac rano a tu adrianek kladzie raczke na mojej buzi i gada zeby mnie obudzic,a pozniej lenke zaczepia dopoki nie obudzi sie- bo czesto biore je rano do siebie i jeszcze spimy sobie razem..za tydz.konczy mi sie macierzynski,jeszcze urlopy wybiore i nie wiem jak wroce do pracy,chyba sie zaplacze z rozpaczy:-(... madziu widzialam na fb jak Twoja krolewna sama siedzi,moje jeszcze nie umieja tak. buziaki i dobranoc:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monidko- sliczny Bartus :) Kurcze, ale dorosl ,wyostrzyly sie rysy,swietnie wyglada. Zawsze myslalam,ze bedze ciemny po mamusi a tu taki blondyn :) Moja tez nie ma zabkow i szczerze mowiac, nawet nie mam pojecia czy cos tam wychodzi, ciezko mi rozpoznac. Troche marudna jest czasami,ale nie mam pewnosci czy to sa zeby. Mika, moja corka miala ostatnio infekcje ucha , straszna goraczke przy tym i byla taka biedna,ze wrocilam do papek na dwa dni i przyznam, ze tez byl problem z powrotem do kawalkow, ale probowalam jej dac te dania, ktore lubi najbardziej i oczywiscie naulubiensze kanapeczki i jakos to poszlo. Mozesz mielic troche mniej niz na papke,zeby te kawalki byly, ale nic na sile,mimo wszystko staraj sie podawac. Mozesz dac tez jedzenie w raczke, chrupki kukrydziane czy ryzowe lub jakies warzywko. Bigosik- jeny ja Cie podziwiam, ze nie chcialas znac plci. Ja jakbym mogla tobym nawet i w 6 tygodniu chciala znac:P Obstawiam, ze masz chlopca :) Mam wrazenie,ze Eowin tak samo :) A mei dziewczynke :) Oczywiscie moge sie mylic, ze wrozka Get zna sie na rzeczy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monida jaki on wielki!!!!!!!!!!! :) Rozwaliła mnie ta fotka na "elegancko" :):) ślicznie wyglądacie. I wstawać zaczyna:) no no, zanim się obejrzysz bedzie uciekał hihi ;) Zęby to sprawa indywidualna, kupa moich znajomych przechodziła ząbkowanie dopiero w okolicach roku i też bylo ok. No ale wiadomo, każdy się niecierpliwi :) Get powiem ci że ja też tak z tymi płciami obstawiam hehe :D i jeśli ty tak piszesz to cos bedzie na rzeczy bo ty przecież czarownica :P Mika, ona tak siedzi-nie siedzi. Niby normalnie siądzie, bawi się, ostatnio z godzinę tak się zajęła zabawkami i siedziała sobei ładnie ale ona nie kuma że można się ręką podeprzeć jak się przewraca na bok, więc jak już się przewróci to trzeba ją podnieść :P leń i tyle! My z tymi kawałkami tez toczymy małą walke, pierwsze dwa razy to kompletna porażka, darła mi sie, nie chciała wogóle jeśc. Ale potem już było nawet nawet. Teraz już staram się tlko z kawałkami od kiedy zaskoczyła, nawet jak wyciągam jej pomrożony obiadem home made który całkowicie zmiksowałam to dogotowuję marchewką i ją skrajam na kawalątki. Zaczełam dawac też chrupki kukurydziane :) ale jeszcze pilnuję jak ona to je, co prawda odgryza po kawałeczku, raz jej gdzieś tam w gardle stanęło ale poradziła sobei sama i chyba teraz jest ok, czasem rzuci się jak szalona na tego chrupka, a czasem wywali i tyle :P tylko dziwi się strasznie bo one się do rączek kleją i ma taką minę jak macha łapką i nie daje rady się go pozbyć hahaha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mika a kto z dzieciakami będzi ejak wrócisz do pracy? A u ciebie Monidka? Kto jest z Bartusiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje chrupki juz wcinaja,nawet ladnie jedza,nie dlawia sie.. madziu no moja mama ma sie nimi zajac,ale powiem szczerze ze tak sie boje jak ona bidulka sobie sama da rade,ale jeszcze pewnie urlopy wsz.wybiore to jeszcze ze 2 miesiace... oj ciezko bedzie zostawic maluchy..:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z moim djabełkiem została moja mama i na razie dzielnie znosi wszystkie jego "głupotki". Ja to przez pierwszy tydzień wychodziłam do pracy zapłakana ;) teraz jest już lepiej. U nas ząbkowanie też nie jest miłe, bywają dni, że mały marudzi od rana do wieczora. Ja jedzonek z grudkami jeszcze nie dawałam, chcę zacząć od tego weekendu żeby mama nie musiała się z nim gimnastykować. Get - szczerze to trochę się dziwe w kogo ten mój syn ma bląd włosy, chyba po mojej mamie, ale powoli zaczynają mu ciemnieć. Mika - strasznie Cię podziwiam, prawdziwa Supermenka z Ciebie! Dziewczyny a szczepiłyście swoje skarby na pneumokoki? Ja umówiłam się na piątek ale im bliżej tym więcej wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monidka- moja byla szczepiona na pneumokoki w 8 i 16 tygodniu. Dlaczego watpliwosci,bo nie za bardzo rozumiem o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana powiem tak, ja z racji zawodu wierzę w szczepienia bez dwóch zdań, ale jako mama radziłam się wielu znajomych lekarzy i rozmawiałam z dwoma pediatrami i każdy mówi jedno: szczepić. Jakiś czas temu czytałam wywiad z neonatologiem na temat szczepień i jasno i wyraźnie powiedział ze kalendarz szczepień w Polsce to jest po prostu skandal i kpina. I że to niedopuszczalne, ze mamy szczepienia podzielone na obowiązkowe i zalecane. One wszystkie powinne być obowiązkowe, zwłaszcza ze pneumo i meningokoki chronią przed bakteriami które są śmiertelne! Zresztą na świecie te szczepienia sa normalnie obowiązkowe bez dwóch zdań tylko u nas jest taki podzieł. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze :) i dlatego właśnie musimy za nie płacić tyle forsy :) Pediatra mówiła mi, że to szczepienie na pneumokoki chroni jeszcze przed kilkoma innymi szczepami, nie tylko przed pneumo więc ogólnie też podnosi odporność. Moja byłą narazie na rotawirusy ale na całą resztę tych płatnych bedzie na 100%, tylko chcemy to w czasie rozłożyć ze względów finansowych. Ale oczywiście szanuję decyzję kazdej mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie zgadzam z Madzia w 100 %. A cos , czego kompletnie nie rozumiem, to swiadome zarazanie dzieci w postaci ospa party. Absolutnie nie wyobrazam sobie przyprowadzic mojej corki do grona chorych, po to, zeby zlapala chorobe. Wiem,ze kazdy ma swoje zdanie na ten temat, ale takie jest moje. W UK wszystkie szczepienia sa darmowe i tutaj by nawet nikomu do glowy nie przyszlo,zeby nie szczepic. Tak czy inaczej, nie zamierzam nikogo naklaniac do zmiany opinii, nawet jesli jest inna niz moja. Kazda mama robi jak uwaza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam inne zdanie :) ale to już wiecie bo kiedyś pisałam :) nie wierzę w szczepienia, ilu mądrych specjalistów, tyle samo opinii, my byliśmy szczepieni normalnym trybem szczepień obowiązkowych i żyjemy i mamy się dobrze, każde szczepienie w mojej opinii źle wpływa na organizm dziecka z różnych wzgledów, poza tym szczepienie na przykładowo 7 szczepów, podczas gdy istnieje ich również przykłądowo 200 kompletnie mija się z celem, no ale nie ma co tutaj prowadzić wywodu. Uznaję tylko szczepienia tradycyjne, tych nowych jest zbyt dużo, zbyt mało o nich wiem. W każdym bądź razie na pneumokoki się szczepimy z racji tego że mamy za darmo tę szczepionkę, i nawet tak naprawdę nie miałam chwili żeby sie zastanowić czy chcę czy nie chcę bo już był kuty. Ale monidka, takich jak ja jest mniejszość, wiec słuchaj dziewczyn :) I szczep :) Za miesiąc urządzam pierwsze urodziny Tymona, już mam stresa, wiadomo, kto i tak skrytykuje moje wszystkie starania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu nie ma co nikogo słuchać tylko postępować tak jak się samemu uważa i tyle. Ja być może gdyby nie fakt, że wiem co w tych szczepionkach jest i jak się je robi to pewnie też miałabym wątpliwości :) poza tym z mikrobami mam do czynienia od wielu lat :) tylko no właśnie, raczej wszelkie wątpliwości wynikają raczej z niewiedzy niż z samego "ot przekonania" tak po prostu. To prawda, ze każde szczepienie to jakaś ingerencja w organiźmie, ale większą ingerencją jest jakiś syf w przypadku zarażenia. Dlatego ja nie mam wątpliwości, oczywiscie, wszedzie piszą o działaniach niepożądanych, ale 99% działań niepożądanych to lekka temperatura czy obrzęk lub wysypka, tak jak przy wszystkich szczepieniach. Oczywiście zostaje 1% powazniejszych powikłań, ale zastanówmy się jaki jest % powikłań po tych wszystkich chorobach juz pomijając czy dzieciak cało wyjdzie np. z sepsy (odpukać!!!!!!!!!). Zresztą bądżmy powazni, nawet nadużywanie witaminy C szkodzi. Ale nie chcę tu na siłe nikogo przekonywać, no każdy ma swoje zdanie i na czymś tam je w mniej bądź bardziej racjonalny sposób opiera. Żadna z nas przeciez nie chce źle dla swojego dziecka. Dlatego moim zdaniem nie trzeba słuchać wszystkich wkoło tylko sobie zaufać i tyle. Szarlotko to już rok....:) jak to zleciało :) taki był malućki a teraz taki kawaler :D zaraz zacznie biegać :D jak jego ząbki? Już lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie, ja z racji tego co w tych szczepionkach jest szczepić nie będę. Oczywiście nie wypowiadam się z punktu widzenia specjalisty, bo nim absolutnie nie jestem i się nie znam. Ale wiem, że opinii tych myślicieli, którzy się na tym znają bardzo dobrze jest dwie: szczepić i nie szczepić. Staram się być świadoma, więc zapoznałam się na tyle na ile mój rozum ogarnia z jedną i drugą stroną i do mnie przemawia bardziej ta strona, która uważa żeby nie szczepić. Więc jak pisze madzia, każda ma swoje zdanie i swój punkt widzenia i każda z nas musi podjąć decyzję sama. Mi akurat nie chodzi o skutki uboczne, bo gorączka i obrzek minie. Mi chodzi raczej o bardziej dogłębną analizę. A historii o tym jak to brak szczepienia zaszkodził, albo samo szczepienie zaszkodziło jest setki. Niestety, nie ma tu ścisłych zasad. I jak pisałam, wiem że jestem w tej mniejszej grupie :) ja to tak całe życie :) na uboczu i inaczej niż wszyscy :) taka natura :) czekam aż mojemu nadal bezwłosemu dziecku urośnie czupryna bo chcę mu zapuścić włosy :D a z zębami różnie, inhaluję codziennie to tak nie gromadzi mu się ta wydzielina. A na urodziny mam już gotową listę zakupów, co by teściowa mnie niczym nie zaskoczyła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaha, a co szykowała się z własną listą??? :P Chyba nie sądziła, że pozwolisz jej zaplanowac roczek hihi :) Jaki mas zplan na t a imprezę? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg niej impreza na bank będzie zorganizowana nie tak jak trzeba :D ona by to zrobiła inaczej :D inaczej by też w naszym domu wszystko zrobiła. Chociażby kibel w kuchni a kuchnię w kiblu, aby tylko zaznaczyć że ja zrobiłam nie tak jak trzeba. Ostatnio mężowi memu powiedziała że dziecko źle trzyma, a jak pod jej opieką Tymon je papier bo ona wpatrzona w 'Trudne sprawy, to dobrze. Madzia, rozbudziłaś złe wspomnienia :D póki co planuję menu - obiad, tort i jakieś tam na ząb, no i balony bo obawiam się, że w czapeczkach nikt siedzieć nie będzie chciał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o kochana nie mów hop! Ja byłam na takim roczku i siedziałam w czapeczce! :D i był tort w kształcie biedronki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem za szczepieniamin, a wątpliwości mam czy szczepić teraz czy poczekać do 10-11 m-ca. Młodego męczą teraz dziąsła, a nie chciałabym mu dokładać dodatkowego stresu. No ale mam fajną pedjatrę jutro do niej zadzwonię to na pewno mi podpowie jak będzie najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to słuszne masz obawy Monidka, w takiej sytuacji też bym się zastanowiła dwa razy. Ja chciałam teraz, bo akurat następne szczepienia dopiero w październiku mamy, więc taka luka w sam raz ale wiesz co, mi pediatra zasugerowała żeby wstrzymać się do roku jeśli mała nie idzie do żłobka. Po roku odpada jedno kłucie, więc mniej stresu, mniej dawek no i mniej kasy idzie za tym. Zwłaszcza że już bliżej niż dalej. No chyba ze miałaby stały kontakt z jakimiś żłobkowymi czy przedszkolnymi dziećmi. A że w sumie ani narazie nie śmiga do piaskownicy i taki bezpośredni kontakt z takimi dziećmi ma tylko od czasu do czasu to się zdecydowaliśmy na własnie taką opcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hey dziewczyny. Wtrące się w sprawie szczepień. Ja uważam, że to zależy od danej mamy i dziecka, czy jest podatne na infekcje czy też nie. Ja pewnie swoje zaszczepie, ale to dlatego że lubię dmuchać na zimne. Już psa próbuje przystosować do nie roznoszenia różnych rzeczy po całym domu i do tego, że do jednego pokoju nie może wchodzić- pies się słucha ale po oczach widzę, że nie rozumie za co takie ograniczenia, przecież był grzeczny :) Słuchajcie bardzo dawno nie odzywałą się Justinka, czy sądzicie, że nas opuściła? Szkoda by było,. tak bardzo jej kibicuje. Bigosik i Mei-mei wchodzicie w normalne spodnie jeszcze?? bo ja muszę przyznać, że może jeszcze z 2-3 tyg i nie wejdę. A co do roczku to oczywiście powinnaś mieć Szarlotko główne zdanie na temat jego organizacji, ale nie zapominaj Kochana, że Babcia mimo, że w denerwujący się sposób, ale też pragnie uhonorować Kochanego Wnuka i mieć w tej imprezie swoje 5 groszy, troszkę wtrącić bym jej się pozwoliła. Moja teściowa też zawsze chce coś mi się wmieszać w ogranizowane u nas imrezy. ostatnio zrobiłam mojemu M torta urodzinowego a ona w tajemnicy przyniosła swojego i uważała że postąpiła ok. Achh teściowe:) Na moje urodziny zadzwoniłam do niej i zapytałam wprost czy bedzie robić torta, żebyśmy się nie zdublowały znów, powiedziałą, że zrobi więc jej powiedziałam jakiego sobie życzę :)Był pyszny mniam. Dobra dobra już nie ględzę :)Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×