Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pomocywnocy

Intercyza- moj narzeczony jej chce!

Polecane posty

to rownie dobrze facet moze zrezygnowac z pracy zeby babrac sie w gownie, rzygach i pieluchach, tez ma dwie rece i dwie nogi. chcecie rozdzielczosci majatkowej to dzielcie sie obowiazkami na pol. aha - lacznie z nocnym wstawaniem po 5 razy w ciagu nocy, z uroplami chorobowymi itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mgada K. .
jaaasne :) on musi się wyspać, bo kto zarobi na kredyt? ale ona już nie, a to, że nie zarobi na swoją połowę składek już nieważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczonapewnegofaceta
jestem studentka administracji, na przedmiocie prawo rodzinne, profesor wytlumaczyl nam o co chodzi z intercyza. i wbrew pozorom nie masz czym sie martwic, a powiem wiecej- ma to dla ciebie duzo pozytywow!! jak kazdy wie, w malzenstwie w obliczu kredytow, malzenstwo odpowiada wspolnym majątkiem. jesli twoj maz wezmie kredyt i nie bedzie mogl go splacac wtedy ty bedziesz obowiazana do splaty swoim majatkiem. intercyza zabezpiecza rowniez twoj majatek w takich przypadkach. ogolnie intercyza nie jest zla. i tak w praktyce i zyciu codziennym nie ma czegos takiego jak jego i twoje pieniadze. ogolnie- ja uwazam osobiscie ze intercyza jest najbardziej potrzebna, jak jeden z malzonkow ma przedsiebiorstwo czy duza firme. wtedy zabezpiecza malzenstwo przed obciazeniami z tytulu firmy/czy przed upadkiem/czy zobowiazaniami firmy ktora nie jest w stanie splacac z zyskow. * jesli cie to martwi spytaj narzeczonego czemu tego chce oraz wpisz w google-zalety intercyzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już Ci odpowiedziała osoba pod
kurcze co Ty masz za faceta, że masz takie podejście. No to własnie o to chodzi, trzeba organizować tak sobie życie, żeby być szczęśliwym. Jeżeli z wlasnej woli decydujesz się na to, że to Ty opiekujesz się dzieckiem sama, a mąż pracuje to chyba nie powinnaś mieć pretensji do świata o to, że podjęłaś taką decyzje. Nie rozumiem Cię. każdy ma wybór i organizuje sobie życie jak chce. Jeżeli Ty tak sobie wymyśliłaś z mężem, że siedzisz w domu to chyba Twoja decyzja nie?? Przecież znasz konsekwencje jakie mogą nastąpić nie?? To jaki tu ma związek intercyza, czy ją podpisałaś czy nie... Każdy pracuje na swoje, o to za podejście, że ja będę siedzieć w domu, wychowuję dziecko i dlatego wszystko mi się należy. Wiesz ile kobiet pracuje i jednocześnie wychowuje dziecko i zajmuje się domem i jeszcze mężowie im w tym pomagają??Niesamowite prawda??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OneTwo
Intercyza skutecznie temperuje pazerne kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzyku bzyku bzz
Nie należy ulegać sugestiom rodziny lub znajomych i spisywać intercyzę tylko dlatego, by zaznaczyć, że mieszkanie lub samochód, które dostałaś od rodziców, stanowią twoją wyłączną własność. Przepisy prawa stanowią bowiem, że wszystko, co kupiłaś lub dostałaś przed ślubem, to twój majątek odrębny i przyszły mąż nie może rościć do niego żadnych pretensji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapytaj Twego narzeczonego jaka wlasnosc chce w ten sposob zabezpieczyc? Bo jesli mieszkanie, ktore wciaz jest jeszcze wlasnoscia banku, to czy oznacza to, ze po slubie Ty nie lozysz na raty kredytowe, wyposazenie mieszkania, a za to w razie rozwodu, zostawiasz mu je? Czy moze umowa wasza ma obejmowac jedynie te czesc, ktora juz sam zainwestowal w lokum? I wtedy, jesli kiedys bedziecie dzielic wspolny juz majatek to nie po polowie, lecz z zaliczeniem owczesnej wplaty? Nie wiem o jakiej sumie mowa, ale moze to bylby uczciwy uklad. Natomiast jezeli facet chce zabezpieczyc wlasnosc, uwaza ze mieszkanie, tak czy tak, bedzie jego, a nie bierze pod uwage faktu pozniejszego wpolnego gospodarstwa domowego, to wez nim dobrze potrzasnij! Nawet jesli, np.po urodzeniu dziecka, pozostaniesz rok, czy dwa w domu, to tez jest to Twoj wklad, Twoja praca. Taka sama jak jego zawodowa. Bo wystarczy przeciez, ze Ty wrocisz do pracy od razu, to kto zajmie sie malenstwem? I kto za to zaplaci? Wy obojej, prawda? Zostajac w domu z dzieckiem, zajmujac sie domem rowniez wykonujesz okreslone obowiazki. I sa juz nawet na to przeliczniki finansowe. Wiec jesli dla Twego mezczyzny jest to jakis problem, przemysl sprawe dobrze i wtedy sama wybierz sie do adwokata, by pomogl sporzadzic intercyze chroniaca nie tylko przyszlego meza, ale i Ciebie! Zdziwi sie facet, gdy zobaczy, jak mozna przeliczyc i prace domowa, i macierzynstwo... Byc moze Twoj wybranek przerazil sie jakims niesprawiedliwym podzialem majatku u znajomych, czy w rodzinie (wiadomo, ze rozwodzacy sie raczej nie dbaja o dobro drugiej strony), byc moze chce sie tylko zabezpieczyc, ale nie ma zlych intencji. Jednak tym bardziej sprawa musi byc postawiona jasno. Bez klotni, ale tez bez zbednych wyrzutow sumienia. Znajdz dobrego prawnika i niech on to przeanalizuje na zimno. A jak juz zalatwicie te sporna kwestie, na pewno reszta pojdzie gladko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no widzisz
myślę że niepotrzebnie się martwisz. Ja mam taką samą sytuację i podobnie zareagowałam na początku. Ale musisz sobie zdać sprawę z tego że nie jest ona wynikiem braku zaufania do ciebie tylko rzeczywiście zabezpieczeniem finansowym w razie jego problemów ze spłatą kredytu. I faktycznie,my ci nie pomożemy na forum, zapytaj narzeczonego o powody takiej decyzji a zobaczysz że na pewno ma dobre intencje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalewajkaajkaka
My mamy intercyzę, ale z tego właśnie powodu nie zostałam z dzieckiem w domu, tylko zażyczyłam sobie opiekunkę. On zarabia więcej i więcej sobie odkłada, ale za to ja w domu robię tylko tyle, co on, ponieważ wydatki na życie obciążają nas po równo. Dlatego ja nie jestem zobowiązana wkładać więcej dbałości o dom i albo gotujemy, albo nie, i albo wspólnie myjemy okna, albo są brudne. Jak na pół, to na pół. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antek321
I ja wczoraj podjąłem ten temat i narzeczona sama przyznała ,że też chce ja podpisać ,aby pokazać mi ,że nie zależy jej na moim biznesie tylko na mnie :) zdecydowałem się ,że mimo ,że ja za wszystko będę płacił i wyłożę na dom i jego wyposażenie to dom będzie majątkiem wspólnym . Jeśli zdecyduje się na zostanie w domu i zajmowanie się dziećmi i domem to chce utworzyć mojej przyszłej żonie konto oszczednosciowe na które regularnie będę wpłacał i mają to być jej pieniążki dzięki ,którym będzie czuła się bezpieczniej. Wszystkie decyzje finansowe poza oczywiście moja działalnością będziemy podejmowali wspólnie , planujemy również wspólne konto bankowe . Kobiety tutaj niektóre ,które po usłyszeniu "intercyza" piszą ,że by uciekały pokazuja na czym im zależy tak naprawdę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×