Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KAsieńka56789

JAK POMÓC MAMIE??????

Polecane posty

Gość KAsieńka56789

Witam!! Brakuje mi już sił!!Jak namówić mamę do rozwodu z moim ojcem???On ją bije..wczoraj narobił jej siniaków na rękach...wygonił ją do drugiego pokoju...kazał jej tam siedzieć...i nie pokazywać mu się na oczy...znęca się nad nią psychicznie, wyzywa... A ona jak to ciele z nim siedzi!!!!!Ojca nie nienawidzę..a jednocześnie boję się go... Jakich argumentów użyć żeby w końcu się z nim rozprawiła??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola :)
prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz,moze byc ciezko. Wiele kobiet nie potrafi odejsc od takiego kata,niestety...Musisz poszukac pomocy w jakiejs poradni, zaprowadzic mame,moze ktos obcy jej wytlumaczy,na czym jej problem polega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
jak pomoc? matko jedyna.... zglosic na policje i wyslac matke na obdukcje!!!! TAK POMOC!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolka ty jestes sama prowo
debilko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam z siebie jest taki czy może ma problem alkoholowy ? Wątpie czy jakiekolwiek słowa zmienią coś. Najlepiej jakby mama sie wyprowadziła, nie miała kontaktu z katem. Odpoczeła, doszła sama do odpowiednich wniosków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
..Juz raz (po podobnej awanturze) byłam z nią umówiona do poradni...do prawnika...sama chciałam za to wszystko zapłacić...ale po 2 tygodniach..tatuś zrobił z siebie potulnego baranka..i dała się przekonać...wróciła do wspólnego łóżka... To się juz ciągnie tyle lat!!!!!!zatłukłabym mojego ojca, gdyby nie groziło to karą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
kasienka, ale zobacz co ty piszesz. jak to trwa juz tyle czasu,to na co ona czeka? az jej gorsza krzywde zrobi? prawie jak masochizm... patologia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
A nie zgłaszałam na policję....to po jej przyjeździe moja matka - mówiłą im, że coś mi się wydawało...wszystko jet ok..ojciec nie bije jej..a to ja wymyślam... A później po kolejnej awanturze...dzwoni pożalić się do mnie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z moja tesciowa jest tak
samo, moj maz i jego brat interweniowali, nawet ojciec nie raz dostal od nich i dalej to samo, wiec teraz jak ojciec bije matke i ona dzwoni do synkow oni odkladaja sluchawke, nic nie poradzisz na to, bo bedziesz potem najgorsza, moja tesciowa pracuje i sama by sie utrzymala, zarabia jeszcze wiecej niz jej maz, ale coz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola :)
ty jesteś debilka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
to olej,nie ma innego wyjscia. nic nie zrobisz. nie uszczesliwisz czlowieka na sile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
Moja mam tez pracuje...tyle razy ja przekonywałam, żeby się wyprowadziła...mój mąż powiedział, że jak odejdzie od niego to my jej pomożemy....ale dopóki nie zrobi z tym porządku on nie chce o niczym słyszeć bo sama jest sobie winna.... No trwa to już chyba dobre 5 lat..tak na maksa.... Pije...ma problem alkoholowy - sam jednak twierdzi, że to wszystko nasza wina...bo on nie ma do nas siły, i musi nas utrzymywać...podczas gdy ja od 4 lat nie mieszkam w domu!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
Tyle, że to moja matka - nie potrafię tego olać!!!!ale na siłę jej nie uszczęśliwie..ja jej nie pomogę..jak sama nie bedzie tego chciała....wiem... ale jakich argumentów użyć, żeby zmusić ją do działania???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
kasienka no i co w zwiazku z tym? wpadlas sie pozalic? co my mamy poradzic,jak twoja mama nie poslucha nikogo. sama zdecydowala sie na zycie z tym katem,wiec niech sama od niego odejdzie. proste? proste. dla niektorych niestety zbyt trudne. nie dziwie sie twojemu mezowi, nie pomozesz jej,a my nic specjalnego nie poradzimy. ona SAMA musi od niego ODEJSC!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
argumentow? niech zerknie na swoje siniaki i niech sie cieszy,ze sa one tylko na rekach.... pewnie chwilowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twoj tata takim gadaniem usprawiedliwia wlasne slabosci - ze niby pije, bo ma z wami takie problemy. To normalne... Nie wiem,czy rozmowa z mama cos da,z tego co piszesz,to raczej nie. Ja mam taka sytuacje w domu,tylko ze chodzi o moja matke i brata - on ma 36 lat,siedzi w domu,nie pracuje,i ja strasznie niszczy psychicznie,jak kaze mu szukac pracy to jej mowi,ze sie musi ogarnac,albo ja straszy,ze sie powiesi. Rozmawialam z nia milion razy,siostra tez,powiedzialaysmy,ze jej pomozemy sie go pozbyc - to nam powiedziala,ze jak moglybysmy brata z domu wyrzucic...A ona pracuje w 2 miejscach, zeby go utrzymywac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łłoo matkooo
i wlasnie tacy ludzie dobrowolnie zgadzaja sie na takie traktowanie. jedna wychowuje synka nieroba-pazosyta, a druga daje sie bic. pewnie takich przypadkow jest mnostwo,ale jak mozna tak dalej zyc? jak dlugo? synek bierze mame szantazem-rany boskie- a ojciec bije matke-i ona z tym nic nie robi. jak te kobiety same o siebie nie zadbaja,to zawsze beda w takich sytuacjach jak sa teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolka ty jestes sama prowo
nie wieksza niz ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfhisdfosdanioasafnp
KAsieńka56789 pójdź z nią do poradni terapeutycznej. Tam powiedzą co powinna robić. Niestety mama mimo,że nie pije to jest współuzależniona i zapewne uważa, że lepsze zło znane niż nieznane. Może małymi krokami dojrzeje w końcu do decyzji o zostawieniu ojca. Niech zacznie od terapii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wiec wlasnie,chora sytuacja,ja juz probowalam cos z tym zrobic,ale wierzcie mi,takie jest prawo w polsce,ze nie moge...musi moja mama zalatwiac - a ona nie chce,a przeciez sila jej nie zaciagne. No,mam jeszcze jeden sposob - ubezwlasnowolnic ja. Teraz tylko czekam,az cos sie wydarzy,i juz jej powiedzialam,ze jesli bede swiadkiem tego,jak ja traktuje,to dzwonie na policje - choc nie wiem,czy to cos da...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
Właśnie...takie jest prawo...ja mogę iśc powiedzieć, poskarżyć na niego...a i tak nic nie wskóram bo to nie dotyczy mnie:((( Ja nie moge patrzeć jak ona się psychicznie wykańcza...i nie ukrywam, że to ma ogromny wpływa na moje małżeństwo...bo przychodzę z pracy...i wyżywam się na własnym Bogu ducha winnym mężu... Głupi gnój...tak ja stłamsił, że ona boi się do domu wrócić!!!! I jeszcze ten mój jebany braciszek....większośc awantur jest jego winą.... Tak bardzo chciałabym zapewnić jej na starość trochę spokoju.... A wpadłam się chyba wyżalić...bo nic innego mi nie pozostaje.... Poradnia???chętnie...ale mama dezerteruje zawsze...prawnik???zaproponowałam jej to...i co z tego??NIC!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
Próbowałam:))) Kiedyś wyszedł po pijaku..to dostał wciry...i nic go to nie nauczyło...chodził poobijany kilka tygodni, z rozwaloną głową... i co??? On jest Tyranem...nigdy nie mogliśmy postępować jak chcieliśmy... Niby teoretycznie dawał nam prawo wyboru - ale jednocześnie mówił co on by zrobił...i jak nie zrobiliśmy tak jak on chciał to było piekło... mam 27 lat a boję się go...mam własną rodzinę...a mój ojciec jest jak taki zły duch w moim życiu:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
A przed chwilą zadzwoniła do mnie, że zapisała się na jutro do lekarza...zrobic obdukcję...PIERWSZĄ!!!!I powiedziała, że ma nadzieję, że kiedyś będzie na tyle silna, że wyprowadzi!A ja wiem, że nic z tego nie będzie..... Boże jak jeden człowiek może zniszczyć zycie pozostałym.....To straszne modlić sie o smierć własnego ojca!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAsieńka56789
Byłam wczoraj u niej....gadała i gadałam...prosiłam żeby się z nim rozwiodła..nie wiem czy coś dotarło.. Pokazała mi siniaki...MAM OCHOTĘ UBIĆ GNOJA!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×