Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lybeczka

Rzucil a teraz chce wrocic

Polecane posty

Witam, byłam z chłopakiem 7 lat wiele przezylismy. Wiele przetrwalismy. Mieszkalismy ze soba prawie 5 lat. Wszystko co posiadamy i co osiagnelismy to nasza wspolna praca. Planowalismy slub na nasze 10ta rocznice apotem zalozenie rodziny. Kochalismy sie chociaz nie wszystko bylo idealne. Chlopak lubi imprezowac i wypic choc jesli chodzi o prace jest bardzo obowiazkowy. Miesiac przed rozstaniem wyczulam ze cos jest nie tak. Wiedzialam ze chodzi o inna. Nie mylilam sie. Okzalo sie ze jest w kontakcie smsowym z starsza od siebie kobieta. Zaczelam drazyc temat, mowilam otwarcie ze wiem ze kogos ma, ale nie mialam dowodow, wiec sie nie przyznal. Zaczelam grozic rozstaniem. Kiedy prwda wyszla na jaw zostawilam go. Dzis minely 3 tygodnie od rozstania. A on mowi mi ze popelnil najwiekszy blad w swoim zyciu. Ze zycie stracilo sens. Prosil o rozmowe by wyznac cala prawde. Dodam jeszcze ze rozstalismy sie w przyjaznych warunkach powiedzialam mu ze kazdy ma prawo do szczescia i rozumiem ze sie zakochal. I mimo ze sie rozstalismy caly czas ze soba gadalismy. Strasznie go kocham i chce z nim byc choc rozsadek mowi mi co innego. To samo mowia wszyscy znajomi. Nie wiem co robic chcialabym wybaczyc ale czy by nie przyszlo mu to wtedy za latwo? Blagam podzielcie sie swoimi doswiadczeniami... Byl ktos w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alauind
nad czym ty sie zastanawiasz glupia babo? a tak w ogole to ty go zostawilas , wiec nie biedol ze Cie rzucil..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem?, potraktował Cię jak szmate, a teraz wraca z podkulonym ogonem? Wyszalał się seksualnie a teraz znowu chce związku? żal.. nigdy bym nie wróciła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7lat razem? Długi staż:) to co zrobisz zależy od Ciebie jak dasz mu jeszcze jedną szansę to dobrze jak nie to też dobrze wszystko od Ciebie zależy i od tego czy umiesz wybaczyć:) trzymaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
różnie się w życiu układa, cięzko stwierdzić czy warto dac mu szansę czy nie, szybko się ogarnął jak już po 3 tyg chce wrócić, skoro on cię kocha i ty go też, to czemu nie? zastanów się jeszcze, daj sobie czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby każdemu należy dać druga szansę ale ja naprawdę nie wiem jaka była sytuacja z wami...na razie nie podejmuj żadnej decyzji zobaczy czy nadal będzie się starał o powrót

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze masz racje czas wszystko zalatwi. Przynajmniej zobacze jak bardzo mu na mnie zalezy czy nie jest to czasem chwilowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 tygodnie to nie rozstanie powstrzymaj go na 3 miesiące facet poskamlał a ty już popuszczasz widać że on ma to co chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proszek kurva Ty zamknij ryja :O jak już to nie autorkę potraktował jak szmatę tylko tamtom drugom :classic_cool: poza tym przeżyłaś coś takiego ? nie. więc się nie udzielaj i nie zapieraj, że byś nie wróciła, bo sądząc po tym co tutaj prezentujesz to na pewno zachowałabyś się bez godności w takiej sytuacji 🖐️ a co do tematu , to straszna chooynia :O a wybór pomiędzy sercem i rozumem jest zawsze ciężkim tematem i obawiam się, że tutaj odpowiedzi nie uzyskasz. ja proponuję go trzymać na dystans 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elisa-
Ja bybałm w takiej samej sytuacji! Tylko to ja byłam tą osobą zdracającą... I powiem Ci jedno - wracaj do niego. Doskonale wiem co on czuje. Miałam to samo. Też nasz związek trwał 7 lat, też mieszkaliśmy rezem. Ja zaczęłam najpierw pisać, potem spotykać sie z innym. Chyba zabrakło mi wrażeń, sama nie wiem co się stało. Trwało to jakiś czas, ale ja skrzętnie to ukrywałam. W końcu jednak mój chłopak się dowiedział. Zostawiłam go chociaż on chciał mi wybaczyć. Poprostu nie mogłam do niego wrócić mimo że bardzo go kochałam. Za duzo złych żeczy mu zrobiłam. Sama sobie nie potrafiłam wybaczyć. Ale wtedy zrozumiałam jak ważny on jest dla mnie i jak go kocham. I że szukanie wrażen u innego nie jest ważne. ważny jest stały związek i budowanie wspólnej przyszłości. Naprawdę żałowałam. Naprawdę doceniłam to co miałam. Myslę że z Twoim facetem jest podobnie. Ktoś tu napisał że szybko się ogranął - już po 3 tygoniach. Ja zrozumiałam że zle zrobiłam już po pięciu minutach. Dopiero wtedy do mnie dotarło co w życiu sie liczy. Nie bicie serca i motylki w brzuchu. Tylko pawdziwa miłość, przyjazn, sabilizacja, szacunej itp. Bisie serca zasze w koncu mija. Myśle Że on to zrozumiał. I nie wierz w to że jak ktoś raz zdradził to będzie dalej zdradzał. To jest absolutnie nie prawda!! Tym bardziej jak przekonał się co stracił. Powinnaś do niego wrócić jeżeli oczywiści go kochasz i jesteś w stanie mu wybaczyć. Oczywiście nie wybaczysz mu od razu... to zrozumiałe ze nie rzucisz mu sie z miejsca na szyje, ale z biegiem czasu. Wszystko można wybaczyć. Ludzie popełniają błędy. Trzeba je tylko umieć naprawic. Po co masz unieszczesliwiac siebie i jego??? Ty go kochasz - on Ciebie też. Po co oboje macie cierpieć? Czeka Was dużo pracy żeby naprawić ten związek i odzyskać zaufanie. Ale jest to możliwe. Warto. A jeżeli on czuję się teraz choc troche podobnie jak ja wtedy. To wierz mi, że na 100000% on żałuje i Cie kocha. I dopiero teraz wie jak mocno! Mam nadzieje że chociaz trochę pomogłam. Wspólczuje Ci. Okropne są takie rozstania po latach z człowiekiem z którym spedzilo się całe życie. Będę trzymała za Was kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×