Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prosze o pomoc..info...

maz, dziecko, rozwod...pomocy

Polecane posty

Gość prosze o pomoc..info...

czy jesli w sadzie przedstawie fakt ze maz byl z kurwa z ulicy i nie wrocil na noc do domu innym razem, to czy mam szanse odebrac mu prawo spotykania sie z dzieckiem? nie ufam mu, to babiarz, rucha wszystko co sie rusza, bije malego, drze sie na niego, ale nie chce mi go oddac!!! ja juz z nim nie moge dluzej, nie umiem byc wiecej pokorna i wysluchiwac obelg, zeby nazywal mnie kurwa przy malym!!! i wiele innych niemilych rzeczy!! boje sie ze po rozwodzie sad przyzna mu prawo spotykania sie z dzieckiem, a tego nie zniose, boje sie o to, ma matke alkoholiczke, sam chodzi na baby, wiec zalamalabym sie gdybym musiala go im oddawac!!!maly ma 3 lata!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrob to tak
Przedstaw w sadzie swoja sytuacje i powiedz ze ku...rwy lubi ,ze mamusia lubi wypic i ze wydziera sie czy tam byje malego.Przy rozwodzie gdzie sa dzieci to i rozmowa z psychologiem jest nawet 3 letnie dziecko jest poddane takiej wizycie i jesli boi sie jego to mozna wywalczyc w sadzie zakaz widywania sie ale jak go lubi to juz masz pod gorke chyba ze wtedy bedziesz wnosila o wizyty tylko w twoim domu i przy Tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosze o pomoc..info...
pewnie ze go lubi, maz sie nad nim nie zneca, bierze na spacery, na plac zabaw czasami, wiec maly o nim "tylko" zle nie mysli ostatnio go walnal pod sklepem bo uciekl na ulice, tak go walnal ze maly upadl na beton, maz ma jakies napady, wrzasku i takiego bicia, wiec przez to maly napewno sie nie bedzie go bal a te kurwy????czy to nie wystarczajacy argument???matka alkoholiczka...Boze w co ja sie wpakowalam, a bylo tak pieknie, myslalam ze tylko inne cos takiego spotyka, tyle znosilam , slepo, poki nie zaszlam znow w ciaze, zle ja znosze, a on tylko mnie poniza, kaze sprzatac, wziasc sie w garsc, wszystko jest zle, ze on chce zyc swoim zyciem Boze tyle wybaczylam, bylam tez twarda i sie nie dawalam, a teraz przejzalam na oczy ze on jest tyranem, psychicznym, jest kochany kiedy musi albo kiedy chce, reszta to zlo, tyranstwo!!! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×