Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość xkropka

Czy to może być choroba?

Polecane posty

Gość xkropka

Praktycznie od kąd tylko pamiętam, miałam zawsze jeden i ten sam problem - "nesmiałośc". Nigdy nie potrafiłam dezwać się w grupie osób, zawsze strasznie bałam sie i stresowałam przed wystąpieniami publicznymi. Zapytana potrafie się czerwienić i jąkać. Mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, a do tego mam wrażenie, że jestem gorsza od innych przez co nigdy nie daje sobie szansy, tłumacząc, że ja nie zasłużyłam na nią. Nienawidze siebie. Zazwyczaj nigdzie nie wychodze. Boje się gdy mam spotkać nowych ludzi, zazwyczaj siedze cicho jak mysz pod miotłą przez co stałam się obiektem docinek i wyzwisk w szkole. (chodze do II LO). Nie umiem podejśc do jakiejś grupy, bo zawsze mam wrażenie, że mnie wysmieją, że już to robią. Myślałam, że to poprostu niesmiałośc dopóki nie przeczytałam o fobi społecznej. Czy możliwe, że to jest właśnie moja przypadłość? Mam 17 lat, a nie bardzo potrafie sama sobie poradzić, np jeżeli chodzi o zakupy czy inne tego typu rzeczy. Nie umiem powiedzieć rodzicą, słuchajcie chyba wypada bym przeszła sie do psychologa, bo w rzeczywiśtosći nic nie umiem sama zrobić i nikt mnie nie lubi. Naprawde nie wiem już co mam o tym wszystkim myśleć. Ta sytuacja coraz bardziej zaczyna mnie przerastać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Huzarnik
Idz do psychologa tylko nie pierwszego lepszego.Poszukaj takiego który ma tz.dobrą prasę i jest fachowcem. Ludzie małomwni dzielą się na dwie grupy: -na tych co nie mówią z powodu blokady psychicznej (nieśmiałość,kompleksy) -na tych co nie mówią z powodu aberacji intelektualnej (brak podstawowej wiedzy,mały zasób słów)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zazdroszczę
FOBIA SPOŁECZNA, NIEŚMIAŁOŚĆ. Są chętni na spotkanie?? wejdz na ten temat i poczytaj, tam być może znajdziesz pomoc, a poza tym chcę powiedzieć, że właśnie przed chwilą wałkowałam o tym ze swoim dzieckiem. Ma te same odczucia co Ty. Ja jakoś nie mogę dotrzeć do swego dziecka, nawet nie jestem w stanie skłonić je aby weszło na forum i chociaz żeby poczytało o tym jak inni sobie radzą z podobnym problemem. Zatem głowa do góry, może Tobie akurat uda się zaprzyjaźnic z kimś miłym na tym niku. Bo nie ukrywam, że czasami podczytuję i staram podpowiadać swemu dziecku co powinno zrobić, tylko niestety nie udaje mi się. Ciężka sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×