Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marikamarika23

Prześladownie!!

Polecane posty

Gość marikamarika23

niech mi ktoś doradzi co robic? prześladuje mnie koleżanka z którą urwałam kontakt 7 miesięcy temu, była to znajoma, spędzałysmy razem czas po jej zerwaniu z facetem. Przyssała się do mnie jak pijawka, mi było jej szkoda, więc zgadzałam się spędzać z nią sporo czasu. Zaczynałam miec jej coraz bardziej dość, unikałam kontaktów, bo była tak natarczywa, że nie miałam własnego życia , musiałam żyć nią i jej problemami wg niej, a jesli nie miałam czasu miała pretensje, zauważalam żeprobuje odcinac mnie od innych znajomych, kłocić z innymi koleżankami. Póżniej dowiedziałam się, ze wypowiada się bardzo niemiło na mój temat, jest fałszywa, oszukuje mnie. Na dodatek wypowiada się źle na temat mojej rodziny - przy czym poznała ją bo pozwoliłam jej u mnie pomieszkiwać, bo sama pochodzi ze wsi i często nie miała już busa by wrócić do domu, z pracy itp. poczułam się jak nawina kretynka, że tak dałam się jej podejść i zerwałam z nią kontakt, ogólnie mówiąc o co chodzi, wypierała się wszytskiego żądała szczegółów, ja nie chciałam po prostu z nią rozmawiac, bo robi mi się niedobrze gdy jej słucham bądź na nią patrzę. Nie chciała mi dać spokoju jakieś 2 miesiące, potem poznała faceta, którego się uczepiła ( widziałam jej opisy) - ma taki charatkter, ze wykorzystuje facetów do jakichs tam celów, potem ich olewa, zresztą kobiety - znajome traktuje podobnie, teraz sobie chyba znów o mnie przypomniała, okazało się, ze opowiada wspołnym znajomym brednie na mój temat, ze jak ją potraktowałam się żali, ze chce to ze mna wyjaśniać i ze mam ją przprosić. Znajomi, którzy ją znają, wiedza o co chodziło, i ze ona zyje w świecie swoich urojeń, podejrzewamy też u niej jakiś problem z psychiką, bo ona autentycznie wierzy w te swoje kłamstwa:/ Ja wiem że mam dość tej dziewczyny, ona wypisuje mi jakies rzeczy na nk, gdy ją poblokowałam, wysyła fukcyjne zaproszenia. Mam jej dość, chce zeby znikła z mojego życia i dała mi spokój. Ignoruje ją, ale ona się nie zraża, trwa to juz 7 miesięcy, co zrobić? tylko nie radzcie mi z nią pogadać, bo to bez sensu, skoro ona nic nie widzi, zadnych win, a ja sie jej po prostu boję, a znajomi mówią ze kwestia dni kiedy ona znów będzie chciała "wyjaśniać" sytację między nami i planuje się spotkać ze mną przypadkiem - mam nadzieję, ze mnie nie śledzi. Ludzie którzy znają ją dłużej wiedzą jaka jest, ale innych łatwo jej podjeść, ma niewinną ładną buzię, sama bym nie uwierzyłą gdyby mi ktos opowiedział o niej takie rzeczy. Skąd się biorą tacy wariaci??:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina 63 Zawiercie (wulgarna)
skróć do 3 zdań albo 🖐️)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
jak sie pozbyć walnietej idiotki, ktora zatruwa życie, bez użycia broni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojejej...
chyba się nie da............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAX 22
Nie interesuj się nia i tym co ona mówi a jak Cię zaczepi to powiedz jej ze pojdziesz na policję za prześladowanie Ciebie. A na przyszlośc masz nauczkę azeby ostroznie zawierac znajomosci. A ją dokladnie olej lecz bądz czujna aby Ci nie smrodziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość curka rumcajsa
zjadłabyś gówno, żeby mieć internet 10 Mb/s?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
tak tez mysle, ze jesli mnie zacznie nachodzic, tym ją postarszę. z tym ze ona uwaza ze to ja robię jej krzywdę, nie ona mnie, kurde po sądach z nią łazić jak jeszcze bym musiała, koszmar jakis. na wszystkich kontach jest poblokowana, dostepu nie ma, ja mam je tez poblokowane, ale nie jest normalne ze dziennie dostaje np po 3 zaproszenia od fikcyjnych osób, mając poblokowane i zastrzeżone w wyszukiwarce profile:/ ale pisze do znajomych:/ co do nawiązywania znajomości, już się nauczyłam! 2 razy sie zastanowię zanim mi kogos szkoda będzie. Ale ludzie mówię Wam, z pozoru miła, sympatyczna, bardzo ładna i niegroźna dziewczyna, przy bliższym poznaniu ... WARIATKA:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o fuuuuu
też taką znałam:O wzięła mnie waśnie na litość, opowiadając jak ludzie ją krzywdzą, ze szczegółami opowiadała kto i co jej zrobił, jaka ona jest biedna- do tego wygląd skrzywdzonego dziecka...:O tylko że okazało się że te wszystkie osoby ONA wykorzystywała, a gdy się w końcu postawiły i przejrzały na oczy ona wśród wszystkich opowiadała bajki na ich temat, wszystko przekręcając tak że to ona jest niewinna i pokrzywdzona a oni to ci źli... no i się ulitowała, pocieszałam, ratowałam, chodziłam na piwo, imprezy- bo ona biedna nie ma z kim wszyscy ja krzywdzą... co się okazało- za moimi plecami mnie wyśmiewała, wyszydzała, rozsiewała o mnie plotki- przejrzałam na oczy....dołączyłam do grona osób o którym teraz opowiada jak ją skrzywdziły:O NIGDY nie lituj się nad taką "małą biedną skrzywdzoną dziewczynką", to nigdy nie jest tak że ona taka biedna a cały świat ją tak krzywdzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
no dokładnie tak samo! identyczna sytuacja:/ a odczepiła się szybko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o fuuuuu
cóż-mam na takie jeden sposób, ale za to niezawodny-przetestowałam juz 2 razy:P trzeba być bardziej chamskim niż one i zrobić im jakieś wielkie, spektakularne świństwo- wtedy się odwalą:D i przynajmniej mają choć JEDEN PRAWDZIWY powód do obrabiania dupy:P ale nie miałam nic do stracenia- i tak wśród ludzi robiła mi straszną opinię, opowiadała znajomym, znajomym znajomych i ich znajomych straszne nieprawdziwe rzeczy na mój temat,m każde moje słowo obracało się przeciwko mnie- przynajmniej raz to prawda- zrobiłam jej kuku, tylko że najpierw ona przez kilka lat niszczyła mi ustawicznie życie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prostym językiem
koleżanki, koleżanki koleżanki. Wielkie przyjaciółeczki...A potem?! Czy i wy byłyście nierozłącznymi przyjaciółeczkami? Ja stronię od koleżanek, łączy nas wspólny interes i nic więcej. Od przyjaźni mam siostry ( a w zasadzie to jedną siostrę). Dwie moje pozostałe siostry nie nadają się do tego by spełniać rolę przyjaciółki. Przeczytałam te dwie historyjki o fałszywej przyjaciółce. No to jakbym ujrzała moje dwie siostry (no bo ta trzecia jest normalna na umysle). Te dwie moje siostry tak właśnie postępują: schemat jest zawsze taki sam - maja koleżanko - przyjaciółkę, którą osaczają, przez pewien czas "pałają" wręcz do niej wybuchem miłości. Są nierozłączne, karmią je opowieściami o tym, jakie to one uczciwe a tak je świat wykorzystuje. Przez 40 lat swego życia naprzyglądałam się jak one postępują. Po pewnym czasie nawet taka zaślepiona miłością przyjaciółkową - przegląda na oczy i widzi że jest wyrolowana przez swoją , tą niby przyjaciółkę. Ja powiem wam jedno: Nie żal mi was, bo wiem, że po jakimś miesiącu miałybyście dość takiej fałszywej przyjaźni, a jeśli tkwiłyście w takim związku przyjaciółkowym i to kilka lat to znaczy że i z was jest kawał ścierwa, które akceptują takie wredne i fałszywe przyjaciółki. Nie żal mi was. Normalna osoba, intuicyjnie wyczuje przyjaciela i fałszywego przyjaciela. Jeśli przez kilka lat było wam dobrze, to znaczy że musiało do was zacząć docierać dopiero, od obcych zupełnie osób, że wasza pałająca do was miłością, przyjaciółeczka pracuje na dwa fronty. I jeszcze jedno, takie przyjaciółeczki , tego kalibru, juz w dzieciństwie pokazywały, że nie umieją zaopiekować się młodszą siostrą, tylko ją wykorzystują - no a potem tak samo postępują w dorosłym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
nie byłysmy nigdy przyjaciółkami, nigdy nie uzywałam w stosunku do neij takich słów ani się tak nie czułam. mam 2 przyjaciołki od dziecinstwa, i w sumie nie szukam innych. Ta była znajoma - znajomosc ta kiedy ona sie tak mnie uczepiła trwała z 5 miesicy ( z czego ostatnie 3 to próby odciecia się od niej), wczesniej znałysmy się z widzenia. Pozwoliłam jej, teraz wiem sama, na to bo było mi jej szkoda po rozstaniu, ja też byłam po ciężkim rozstaniu i to nas chyba tylko łączyło. No i teraz te 7 miesiecy kiedy ona mnie nęka:/ Z tym, ze ja miałam pracę, znajomych normlane życie poza nią, a ona do wszytskiego potrzebowała mnie - teraz widzę, ze tylko do wykorzystywania. Ja to wszytsko juz wiem rozumie, wiem co było błędem, tylko, juz dość pokutowania za naiwnośc i zły dobór znajomych, niech to cholerne babsko da mi spokój! po prostu spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o fuuuuu
to kilka lat to znaczy że i z was jest kawał ścierwa, które akceptują takie wredne i fałszywe przyjaciółki na kafe najlepsza psychoanaliza jak zawsze:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
no ten watek juz pominełam, bo nie chce mi sie komus tłumaczyć kto jest scierwem a kto nie:P ja nie jestem, i nie akceptuje takich fałszywców, natomiast ina sprawa ze często idealnie potrafią udawac - buzia aniołka, charakter wydaje sie tez, a za plecami działają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o fuuuuu
he, ja przejrzałam na oczy po latach- znałyśmy się kiedyś, nasze drogi się rozeszły na kilka lat, potem spotkałyśmy się znowu i trwało to ponad rok-aż przyłapałam ją dosłownie na gorącym uczynku, nie wiedziała ze słyszę to co usłyszałam...a potem zaczęłam się bardziej przyglądac, pogadałam z tym i owym...i bardzo się zdziwiłam:D a co do świństwa jakie jej wywinęłam- nagadała mi dużo o kimś, bardzo prywatnych spraw, powierzonych tylko jej tajemnic- powiedziałam tej osobie że to wszystko wiem, że ona o tym opowiada... w jej mniemaniu wbiłam jej nóż w plecy, a jak ona opowiałała że jestem dziwką i się puszczam(nie puszczam) to była przyjaźń....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie radźcie źle dziewczynom
Niestety ale jeśli odtrącicie taką wykorzystywaczkę, i chamsko ją potraktujecie to..........................................kiedyś, .......a może jeszcze dłużej...........kiedyś jej zemstwa was dopadnie. Bo pamiętajcie, że ona znowu kogoś ucapi i ten ktoś będzie zmanipulowany przez nią, nastawiony odpowiednio i ...............................zemści się na was, za to że ją tak skrzywdziłyście. Nie radzę chamsko olać takiej psychopatki. Taka odtrącona psychopatka będzie tylko żyć dniem zemsty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zainteresujcie się trochę schizofrenią i zaburzeniami osobowości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o fuuuuu
to że będzie nastawiać ludzi przeciwko mnie to wiem-tak jak mnie nastawiała przeciwko poprzedniczkom- i to tak że jej wierzyłam, ona podaje dużo szczegółów, dlatego jej historie brzmią wiarygodnie, potem jak się dowiedziałam jak było naprawdę...masakra że można tak zmyślać:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikamarika23
moj znajomy kóry jest psychologiem, wspomina ze ona zachowuje sie jakby miala borderline:/fizycznie niby mi krzywdy nie wyrządzi, ale zyje własnie ta krzywda ktorą jej "wyrządziłam" no i ma swoją wizje świata w którą naprawdę wierzy, dlatego ja serio się jej troche boję, skoro w głowie ma wszytsko nie po kolei, to nie można z nią jak z dorosłą normalna osoba się dogadac:/ dlatego unikałama tego kontaktu jak się da, ale ileż tak można, na dodatek teraz zmaieszkała na stancji w moim mieście a że jest małe wcześniej czy pożniej mnie spotka. Przy naszym ostatnim spotkaniu darła się na mnie i szarpała, przy czym ja rowniez zaczełam podności głos, bo nie jestem jakaś taka, że by sobie na to pozwolić ALAE PRZY NORMLANEJ SOOBIE< nie wiem jak sie zachowywac przy psychicznych, znajomi upsokoili mnie i zabrali parę stoilków dalej i ignorowaliśmy ją,bo było nam wstyd, ona została sama, upiła się i dalej coś wydzierała :( Ja się po prostu boję:/ boje sie tez tego, ze ona naprawdę kogos na mnie nakęci, bo łatwo jej na początku uwierzyć, tego wariactwa nie widac od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fardearf
uciekaj z miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×