Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pierwsza bałaganiara RP

jestem bałaganiarą

Polecane posty

Gość pierwsza bałaganiara RP

Nie lubię sprzątać i otwarcie się do tego przyznaję. Tak jak w pracy charakteryzuję się szczytem pedantyzmu tak w domu nie przeszkadza mi bałagan. Szczególną awersję mam do mycia naczyń i zawsze zanim się za to zabiorę to zdąży uzbierać się ich góra. Nie lubię też ścierać kurzy więc na telewizorze można zostawiać krótkie notatki, zamiast firanek mam rolety żeby nie trzeba było ich prać, słońce przesłaniają mi brudne szyby i wszędzie walają się różne klamoty, butelki, opakowania po przekąskach, ubrania i pełno papierów. Jedynym pomieszczeniem gdzie nie zdzierżę syfu jest łazienka. Kuchnia to też zawsze jest czysta, nie licząc oczywiście sterty naczyń ale pokoje to wyglądają jakby przeszedł huragan. Kto z was jeszcze nie lubi sprzątać, często ma bałagan lub wyręcza się domownikami? Przyznajcie się;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hopsia sia
ja tez nienawidze sprzatac :-0 jednak gdy mam wkolo burdel to szlag mnie trafia i jestem wsciekla na siebie, a jeszcze jak ktos niespodziewanie przyjdzie to chce splonac ze wstydu :-0 sprzatam wiec...choc leniwie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj w klubie;). Ale u mnie umiarkowanie czysto jest bo inni sprzątają. Ciekawe co będzie jak się wyprowadzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to byś miał daleko:P do Poznania;) Nie no, nie zostawiłabym mojego słońca zwłaszcza, że on mi dupy nie truje o sprzątanie. Mój były sam nie lubił sprzątać i się do tego nie zabierał a na mnie gadał przy znajomych, że jestem syfiarą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rote malve
o jesu, to tak jak ja tylko, że ja przy okazji nie znoszę bałaganu :( jestem tylko potwornie leniwa i zawsze wynajduję setki innych spraw, byle by nie sprzątać. Zauważyłam też coś dziwnego, mam wrażenie, że nie sprzątam dlatego, że lubię jak po takim wielkim syfie, nagle robi się czyściutko. Gdyby cały czas był porządek, to nawet bym go nie dostrzegała i nie doceniała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trza się w życiu ustawić
Ja też nie lubię sprzątać. Wcześniej się zmuszałam a teraz sprzątają dzieciaki, właściwie to już młodzież. No cóż raz dwa sobie poradzą a przynajmniej na kieszonkowe sobie zarobią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aurelkabelka
moja mama uwielbia sprzątać i jest święcie przekonana, że cała rodzina podziela jej "pasję", dla mnie to co ona robi to już jest choroba, wszędzie muszą być sterylne warunki, niech no tylko ktoś zapomni zetrzeć umywalkę po myciu rąk to już jest afera gwarantowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakbym słyszała
O sobie jestem z okolic Poznania :D też nie lubie sprzątać . Wczoraj wzięłam sie za sprzątanie bo aż raził po oczach MASAKRA. W pokoju u mnie to ja z tydzień nie posprzątam to znajdziesz wszystko :p he he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zorganizowany
Witaj Pierwsza Bałaganiaro RP! :) Ładny tytuł masz :) Robiłaś sobie rachunek dobry i złych stron takiego bałaganiarstwa? Polecam Ci zrobić sobie takie zestawienie. Może się okazać, że więcej zyskasz gdy zaczniesz pilnować porządku. Kiedyś robiłem sobie taki rachunek i wyszło na korzyść porządku. :) Ale to jest moja historia i musisz sobie sama to określić. Jeśli okaże się, że brak bałaganu TO JEST TO, mam dla Ciebie kilka rad, co robić (gdy już się przekonasz do utrzymywania porządku) aby było to skuteczne: Po pierwsze, na początku zastanów się czy masz wyznaczone specjalne miejsce dla każdego przedmiotu. Po drugie, sprawdź czy są to miejsca właściwe pod kątem funkcjonalności. Po trzecie, odkładaj zawsze dany przedmiot na swoje miejsce zaraz po jego użyciu. Po czwarte, nagradzaj siebie zawsze po tym jak postąpisz właściwie, jak będziesz pilnować porządku. Warunkuj siebie w ten sposób, a będziesz coraz częściej pilnować porządek. Serio, to działa! Marcin Piątkowski *** http://akadszczescia.blogspot.com/2011/05/dlaczego-powinienem-byc-zorganizowany.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mówią, że lepiej
mieć burd*l w pokoju niż pokój w bud*lu, tak więc wszystko z Tobą w porządku. Nie jest źle, skoro najważniejsze pomieszczenia w mieszkaniu pod względem zachowania czystości tj kuchnię i łazienkę (wc) masz wysprzątane. Reszta to twórczy bałagan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryjetta.
Moja sasiadka to syfiara. Robi mi kawe w brudnych szklankach az strach pic. Raz mi zaparzyla w szklance po bialku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ja uwazam ze nia nie jestem ale moj facet wrecz przeciwnie... uwaza ze jestem syfiara pniewaz ie wycieram kurzy codziennie tylko raz w tygodniu... meczy mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co, wypiłaś
Maryjetta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewaaaaaa..... - Ja właśnie takich ludzi nie lubię, na ciebie pieprzą, że syfiara a sami dupy nie ruszą, żeby posprzątać... Daj mu kiedyś ścierkę i powiedz, że w ramach podziału obowiązków od teraz on trzyma pieczę nad kurzami i sam niech ściera. Zobaczysz jak szybko zamilknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryjetta.
Ucieklam do domu. Potem jak mi mowila ze nawet kawy ostatnio nie wypilam to udawalam zdziwienie haha. Tak wgl to wszystko w jej domu klei sie od jakby tluszczu. Brud ok,ale tluszcz na meblach,tv itp? I do tego smrod starych ludzi,a sasiadka ma dopiero 50 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie w klubie. Mysle ze ja spokojnie rpzebijam autorke. Swoj pokoj sprzatam gora 3 razy w roku, Jak mieszkalam na stancji to posprzatalam dopiero kiedy zalegly sie robaki :o Raz szklanka z zupa stala kilka mies az plesn zaczela wychodzic na zewnatrz.Nienawidze myc garow dlatego uzywam jednorazowych naczyn. Nie cierpie tez niedomytych talerzy dlatego wole juz te jednorazowe, a jak juz myje to na blysk. Nie wiem czy ktos zaakceptuje moje balaganiarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×