Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ulalalla

czy ja mam racje??

Polecane posty

Gość ulalalla

nie układa nam sie z męzem coraz częściej myślę o rozstaniu obwiniam go o owiele... i sama nie wiem czy do końca mam racje ale dla mnie to cholerny egoista nie bede opisywac tu wszystkiego bo zeszloby pół dnia ale chociażby wczorajsza kłótnia... było tak przez 2 lata byłam "zamknięta" w domu ciąza dziecko które karmiłam piersią i byłam przez to dosłownie uwiązana przy dziecku. zawsze moj mąz spotykał sie ze znajjomymi on pił on wychodził często nie miał umiaru ale jemu sie przeciez należało bo on pracuje a ja TYLKO " siedzę" przy dziecku tylko to siedzenie często wykańczało człowieka bardziej niż praca ale nie chodzi o to tylko o to że wreszcie odstawiłam dziecko od piersi mogłąm spokojnie wyjsc wieczoram i zostawic dziecko mężowi umówiłam sie z kolezanką wzięłam wino i miałyśmy sobie posiedziec mój mąż miał sie zajac dzieckiem a gdy przyszlam co zastałam ..... mój mąż upity leżał na łózku dziecko odkryte zimne jeszcze drzwi balkonowe nie domkniente i w całym pokoju było takie zimno że wes.. myślałąm ze go rozszarpie to ja miałam sie wyluzowac a wyszlo na to ze jak zwykle mój mąz nie mógl sie pogodzic z myslą ze to ktos inny może byc pijany niz on i sie załatwił rano sie jeszcze burzył jak miałam pretenjse do niego nie rozumiał o co mi chodzi i dogryzał mi cały dzień wypominał to ze wyszłam naśmiewał sie ze mnie i zmojej koleżanki ale to to już robił specjalnie ja przez niego straciłam wszystkich przyjaciół została mi tylko jedna koleżanka i nawet to próbuje zniszczyc czesto podjudza mnie żebym tylko zerwała z nią znajomość ale nie uda mi sie to i tak dużo straciłam przez niego on z wszystkich sił próbuje mnie usadzic w domu. nie moge tego tez zniesc ze jego nie interesuje to że nie chce miec teraz dziecka jedno jeszcze dobrze nie odchowane chce odpocząc wrócic do pracy ogarnąć sie troche odżyc nie obchodzi go to chciałam żeby sie zabezpieczał bo ja karmiąc nie mogłąm brac pigułek ale nie.. to też za duże poświęcenie dla niego i potem jest obraza że ja nie mamm ochoty na sex nie mam i nei bedę mic przez strach przed kolejną ciąża. poza tym chciałabym czasem w nocy poprostu przytulic sie ale nie albo spi dupą do mnei albo jak sie przytuli to już musi coś z tego byc czasem czuje że traktuje mmnie strasznie przedmiotowo i przez to coraz trudneij mi go kochac nie wiem nawet co ja tak dokładnie czuje do niego miłośc czy już tylko ptrzyzwyczajenie i strach przed rozstaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdecydowanie masz rację
mąż który się upija podczas zajmowania się dzieckiem jest jakimś patafianem. Trudno go nazwać mężem i zwłaszcza OJCEM. Zera odpowiedzialności. Nie wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji ale z pewnością było by piekło. Nie możesz pozwalać na to aby Cię tak traktował. Jesteś dla niego służacą i nikim więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidiaaa
widziały gały co brały? a teraz krzyk ze dupa nie facet echh....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
To się nazywa patalogia. Jesteście siebie warci. Ty analfabetka, nieodpowiedzialna matka, która robi sobie dziecko z jakimś obszczymurem nie nadającym się nawet na to aby go kopnąć w doopę. Tylko dziecka szkoda, że przyszło na świat w związku dwóch debili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To wy jesteście nienormalni. Autorko-nie słuchaj tych debili. Musisz bardzo cierpieć,wiele z tego z siebie wylałąs tutaj-licząc na pomoc,wskazówki.Znajdą się tutaj tez oosby mądre,które pomoga doradzą-tylko prosze nie przejmuj sie tymi bezmózgowcami,którzy siedzą tutaj cały dzień i pisza byle co aby tylko pisac i aby komus dokopać. Masz naprawdę ciężko...może jakas poradnia -psycholog? rozmowa z nim,odzyskanie wiary w swoje siły,że dasz radę sama,że warto..... Powodzenia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulalalla
z tą patologią to przesada co?? dzieckiem zajmuje sie jak najlepiej tylko moge nic mu nie brakuje i jest myśle szczęśliwe bo nigdy bym go nie skrzywdziła zawsze dbam nie tylko o to bym miał wszystko nie tylko zabawki ubrania dobre jedzenie itd ale by dobrze sie rozwijał poświecam sie mu całkowicie wycieczki zabawy żeby miał jak najbardziej urozmaicony dzień nie nazywaj mnie debilem jak wychodziłam za mąż to był inny człowiek miał inne podejście do zycia rozmawialiśmy o tym i to spowodowało że chciałam z nim spędzić życie ale wszystko sie zmienilo... nie po ślubie ale po tym jak zaszłam w ciąże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
he he he Był cudownym człowiekiem, tylko ślub go zmienił. A to ciekawe, pisz, pisz dalej. :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
Oj przepraszam. To nie po slubie się zmienił, tylko wiadomość o twojej ciąży. Jeszcze zabawniej :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulalalla
widze bardzo chcesz mi dokopac. sama pewnie jestes sama albo masz bardzo udane życie to gratuluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
Tobie już nikt bardziej nie dokopie niż ty sama sobie. Jak się nie ogarniesz zmarnujesz życie sobie i dziecku. Ale chyba na to [ ogarnięcie się] w Twoim wypadku nie ma szans. Przynajmniej na tę chwilę. Może kiedyś zmądrzejesz i zobaczysz gdzie popełniłaś błąd. Tego Ci życzę. Oby nie było zbyt późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×