Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alkass

marihuana--PROBLEM-agresja

Polecane posty

Gość alkass

od jakiegos czasu z kims jestem.jak dotad nigdy nie miałam kontaktu z marihuana ani wogole narkotykami,nie ukrywam ze bylam nieswiadoma w co sie pakuje,moj partner pali dziennie po kilka razy ,wiadomo ile kasy idzie na to z naszego budzetu,ale do tego dochodzą wahania nastroju,gdy nie zapali moze wybuchnąc zwyzywac mnie jak nikt dotad,a gdy pali jest czuły kochany itd..... juz kilka razy rzucał,ale wciaz wraca do nałogu dodam ze nie jest to mlody chlopak a facet po 30. czy ktos kto ma kontat z tym nalogiem wie jak pomoc mu z nim walczyc??? czy wogole ma to sens?????? jesli on nie skonczy z tym zniszczy mnie....:( proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcesz leczyć narkomana na siłę? :D :D :D Faktycznie nie wiesz w co się pakujesz. Dam ci najlepszą radę, jaką dostałaś w życiu. Zacznij się rozglądać za innym facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
inaczej kocham go ale pytam czy jest wogole opcja by go z tego wyciągnac on twierdzi ze to nie narkotyk bo marihuana jest lekka---nie znam sie na tym nie mialam kontaktu z takimi osobami wcześniej nie wiem czy wogole jest szansa by sie zmienil???? czy jest narkomanem czy faktycznie to TYLKO cos lekkiego a ja niby wyolbrzymiam????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fvrefreuigfe
masz dwa wyjścia albo go zostawić albo zacząć palić razem z nim:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
nir bede palic bo brzydze sie tym nie pale wogole i nie piję ,jestem normalna kobieta z tzw.porzadnej rodziny, powaznie nie mialam z tym wczesniej kontaktu,proszę by ktos mi podpowiedzial jak postapic :( pogubilam się.....moze byl ktos w podobnej sytuacji????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hir
pijak i ćpun to najgorsi degeneraci!!!uwazaj i najlepiej odejdz od niego bo zniszczy ci zycie!!!jesli sadzisz ze ze mozesz sie z twej wielkiej milosci poswiecic i dalej z nim zyc to pomysl o tym ze kiedys bedziesz miala z tym czlowiekiem dzieci i to one najbardziej beda cierpiec w domu gdzie beda wieczne klotnie, ciagle awantury brak pieniedzy i ta bezradnosc obojga rodzicow na niedostatek (ojciec bo nie moze sobie poradzic z nalogiem bedzie tracic prace,matka bo co zarobi to ten jej zabierze), w koncu z tych dzieci rownie nic dobrego nie wyrosnie i bedzie sie ciagnac kolejne pokolenie mlodych ludzi ktorzy popadna w jakies gowno i zycie zmarnuja!!pamietaj ze cpun ialkoholik powinni sami sie unicestwic w swym zywiole i to jak najszybciej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tłumaczę ci łopatologicznie - nie ma takiej opcji. Ulokuj swoje uczucia gdzie indziej. Chyba, że chcesz z nim stracić parę lat życia, zestarzeć się pod 30kę i mieć mniejsze powodzenie potem. I tak się rozstaniecie. O narkomanach wiem wszystko. Kilku przy mnie umarło. Mój najlepszy kumpel palił nałogowo latami marihuanę i zanikły mu wyższe uczucia, oraz otępiał od tego. Narkoman jak nie sięgnie dna i sam nie stwierdzi, że już tak dłużej nie chce, to niewyjdzie z nałogu. nigdy, ale to nigdy, nie odzwyczajisz narkomana, jeśli on szczerze nie będzie tego chciał i miał bardzo silną motywację. Marihuana wydaje się nie winnym narkotykiem, a jednak silnie psychicznie uzależnia i niszczy mózg, do tego często po niej sięga się po inne narkotyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaa
dziewczyno uciekaj gdzie pieprz rośnie!!!!!!!!!!!!!!!! mój obecny (jeszcze) małżonek pali... jak tego nie ma to świr!!!!!!!!!!!!!!!!! jest nerwowy na cały czas czy pali czy nie. olej typa po całości, bo nie życzę Ci tego co ja mam... żebyś kiedyś nie wspominała co Ci życzliwi ludzie Ci pisali na forum... anonimowo, ale szczerze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opisałaś mojego kumpla, którego zresztą zostawiła żona, a zostawiła go bo palił + pił (po kątach!! Krył się!) Ale ten facet był typem kompletnie niereformowalnym. Totalny egoista, pępek świata. Jeżeli Twój ma zbliżony charakter- uciekaj! Jeżeli bywa "normalny", ceni sobie Wasz związek- spróbuj ratować, ale nie za wszelką cenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hir
fakt ze jesli by palil trawe okazyjnie tzn. co imprezke czy od okazji to jeszcze mozna przymruzyc oka ale jesli pali dziennie daruj sobie jest to nalog i napewno nie latwy do zlikwidowania!!!jego tlumaczenia ze miekki narkotyk traktuj jak drwine z ciebie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siri
Do autorki: zostaw tego chłopaka i nie zajmuj się jego ratowaniem....To jest jedyne mądre wyjście z sytuacji....Taki typ zniszczy siebie i wszystkich dookoła....Pogadaj na ten temat w MONARZE to Ci wytłumaczą ....Co nie masz się czym zajmować tylko jakimś ćpunem?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
wlasnie nie wiem gdzie dyskretnie zasięgnąć wiadomości -jak głęboko jest wnałogu i czy jest szansa,ja sama mam kolo 30 wiec nie jestem dzieckiem po prostu nigdy nie miałam z tym kontaktu myślałam ze 20 letnie dzieciaki pala nie dojrzały mężczyzna!!!!!!!!!!!!!dzis kolejna awantura bo z rana wstal-nie mial humoru bo jeszcze nie zapalil wiec musiał się wyżyć:( powoli przestaje go kochac niszczy mnie:((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaa
kwestia tego czy okazyjnie czy codziennie... ja głupia byłam, ślepo zakochana a teraz wiem, że jego okropny egoistyczny charakter + ten syf zrobiły z naszego małżeństwa jedno wielkie g***** (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie umiem tego nazwać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
Bimabalek znasz sie na tym-czy jestes w stanie mi pomoc i odpowiedzieć na kilka pytan??????????????proszę...........:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaa
ja również chętnie poczytam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
pali codziennie po kilka razy ,kiedys bylo okazyjnie dzis juz nie,,,stan naszych finansow to ruina wlasnie przez jego nalog:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hir
nie ma na to rady!!!!to sie bedzie tylko poglebiac!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Że doprowadza to do ruiny, to akurat dobrze wiem, bo sama paliłam i to sporo. Paliłam też codziennie, ale muszę powiedzieć, że marihuana nie uzależniła mnie tak bardzo jak papierosy. Z tego drugiego nałogu było dużo ciężej wyjść. Tylko że ja paliłam lata temu, czyste zioło, to co teraz dodają, to szok Możliwe, że z gandzią całkiem nieświadomie pali browna :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
złaaaaaaaaaa jak dlugo twoj facet pali??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
on pali i papierosy i ziolo,miesza to jakos i laduje w bibułki lub takie szklane cos:( obrzydza mnie coraz bardziej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siri
do autorki: juz Ci napisałam ,że w MONARZE otrzymasz wyczerpujące informacje ....albo w poradni dla uzaleznionych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
dziekuje siri ,smieszne ale az wstyd tam isc:( przeciez sama nigdy nie palilam i nie palę ,domyslam się ze to jak choroba alkoholika-przy okzji cała rodzina choruje?????? czy jesli pali przy mnie dziala to jakos na moj organizm?? czasem jak pali boli mnie dosyc mocno glowa czy to to??? jestem tez cała ostatnio roztrzesiona i nerwowa- dotad bylam oazą spokoju-czy jego palenie moze tez wplywac na moj mozg na tyle by zmieniac moj charakter zachowanie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hir
jak nie macie dzieci to odejdz od niego do momentu kiedy nie bedzie juz od tego wolny!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siri
Dziewczyno , jasne ,że się trujesz tym dymem...co jeszcze chcesz wiedzieć?! Ja to Ciebie nie rozumiem ....wstyd gdzieś wejść i się pytać?!A mieszkać z ćpunem i marnować sobie życie to nie jest wstyd?!Osłabiasz mnie tym swoim myśleniem...Weż nie opowiadaj takich bajek....To jest XXI wiek i trzeba mieć więcej świadomości !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
nie moge w tj chwili od niego odejsc,mimo nalogu to inteligentny czlowiek,zmanipulowal mnie skłócił z rodziną znajomymi teraz dopiero to widzę po ponad 2 latach,muszę troche odczekac,ale nie wiem czy w tym czasie o nas walczyc czy po prostu byc bierna i po prostu przy okazji sie spakowac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość never kj
albo zniszczy ciebie albo ułożysz sobie życie:( myślę ze nie masz wyjscia tylko go zostawić,sama jestes kolo 30 potem bedzie za pozno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaa
pali bardzo długo... jak go poznałam (około 7 lat temu) to palił ale bardzo mało od czasu do czasu... ale później robił to częściej, aż doszło do tego, że pali parę razy dziennie... byłam ślepo zakochana, zaszłam w ciążę, wzięliśmy ślub, byłam szczęśliwa, a później nawet nie zauważyłam kiedy moje życie zmieniło się w jakiś chory bieg po to, aby mu dogodzić. trawka to nie jest główny powód naszego rozstania, ale na 100% ma to jakiś ukryty związek. mam na myśli jego nerwowość. dziewczyno odejdź od tego faceta!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
złaaaaaaaaaaa wiesz co u mnie jest dokladnie to samo--------- napisałas................ a później nawet nie zauważyłam kiedy moje życie zmieniło się w jakiś chory bieg po to, aby mu dogodzić.... wiesz ze czuję dokladnie to samo?????????????? ze przejmuje sie jego humorami staram sie zeby bylo ok robie co mogę a pan i wladca i tak ma to w dupie?????????? ew przytuli jak pieska czasem,u mnie jedyne szczęscie ze nie mam z nim dziecka........... złaaaaaaaaaaa planujesz tez odejsc???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vkhkbfv
Mam to samo. Mój facet chodzi najarany 24 na dobę a jak kończy mu się staf jest nie do zniesienia! Nie zniszczy cię jeśli z nim zostaniesz ale będzie cię wkurwiało,że traci kasę na stuff i,że rozpierdala wszystko wokół siebie jak go nie ma. Tak więc, jeśli chcesz z nim zostać i nie niszczyć sobie nerwów musisz zaopatrzyć go w zapas ziółka,bo jaranie to nie nałóg-TO STYL ŻYCIA,więc nie łudź się,że to rzuci. Pytanie tylko czy wystarczy ci funduszy. Wybór należy do ciebie złotko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złaaaaaaaaaaaaa
już odeszłam... tyle, że my mamy dziecko... cudowne dziecko... a on ehhhh szkoda gadać. też mnie nie przytulał... tylko w łóżku jak był sex... sex po alkoholu, nigdy nie było sexu z jego strony na trzeźwo... nie podobało mu się nic, wyobraź sobie, wszystko nie tak... ile mozna to znosić?? tym bardziej, że dziecko rośnie i rozumie więcej, i więcej, a tata nura mamę za wszystko... jedna wielka zgroza!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×