Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alkass

marihuana--PROBLEM-agresja

Polecane posty

Gość IcoWYnibyWIECIE!?
HaHahahahaha...KONIEC można z tego wyjść trzeba konsekwentnie do tego dążyć ważna jest dobra motywacja,kochasz to skonsultujcię to razem z jakimś specjalistą,gra warta świeczki,życzymy powodzenia.UŻYWKI TO ZGUBA LUDZKOŚCI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
haszysz jest podobny do mariuany równiez uzaleznia,wiesz dlaczego moj pali maryske nie hasz??? bo ponoc maryska daje mu lepszego kopa ale jest tez drozsza hasz jest dla niego tanim gownem.Wiem ze moj facet jarac nie przestanie,kombinuje wszystko by znalesc kase na maryskę,jeste w stanie wydac na nia ostatnie pieniadza potem lazi erwowy skąd wziąsc kasę ale dobrze widzę ze nie do zycia a na nastepne jaranko:( jestem juz wypalona:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W mojej ocenie
jej chłopak ma coś ze swoją osobowością i to niedobrego. Uzależnienie psychiczne unaocznia to, jego zachowanie jest niepasujące do narkotyku jaki zażywa. Na głodzie nikotynowym mógłby bić. To nie narkotyk jest problemem a jego osobowość. Nie ma bezpiecznych narkotyków. Dobrze, że używa marihuany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
pozbądź się tego faceta, jego problemem nie są narkotyki ale agresja. Ja mam 27 lat i już od 15r.ż. palę marihuanę.Czasem bywały okresy że codziennie czasem miesiąc bez palenia,nie ma na to reguły.Paliłem zawsze gdy mam na to ochotę.Gdy nie miałem kasy albo skąd kupić to nie paliłem.Nie byłem wtedy agresywny itp.Myślę że alkohol jest gorszy pod tym względem.Co do innych narkotykow to wiadomo ze jak się zna to srodowisko to ma sie dostep do wszystkiego.Probowalem wiec LSD,extaze,amfetaminę,grzybki,haszysz.Z góry zalozylem ze nie bede probowal heroiny i kokainy bo to najgorszy szajs.Mając taki arsenał dragów wybrałem trawkę.To tak jakby alkoholik kupił piwo karmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej moj tez pali haszysz
to znaczy,ostatnio chyba widzialam u niego troche trawki,a moze sie myle.Ogolnie siedzi przymulony i ma wszystko w dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
Marcin on nie jest agresywny gdy pali-problemem jest agresja gdy palenia nie ma a organizm domaga się,wtedy się wkurza i jest wielki problem w tym wlasnie momencie pojawia się agresja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basy lisek
znudzi sie z czasem.. moze za rok moze za 5, ale przestanie palić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
ostatnio palilem 4 dni temu,nie jestem teraz agresywny ,czemu nie zapalę?Mam skąd wziąć i kasę na to a jednak nie idę,czemu? Bo jest okres wakacyjny i mam zamiar jechac nad morze a potem jeszcze na mazury.Tam o wiele lepiej mi się pali więc wolę trochę teraz oszczędzić a potem zaszaleć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
wiec po prostu nie jestes więzniem maryski.Robisz to dla przyjemnosci ,odreagowania tak ja to widzę,a skoro moj biega w poszukiwaniu nastepnej porcji_dziennie-jak kot z pęcherzem to nie można inaczej to nazwac jak tym ze jest cpunem!!!! prawda??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
on pali juz 11 rok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiec jakie 5-6 lat?????????????? moze byc tylko gorzej nie wierze ze bedzie lepiej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basy lisek
minimum miesiąc nie palenia by sie przydało. chyba nigdy nie mial większej przerwy?:P ja tez pale, ostatnio sie opamietalem i pale juz tylko raz w tygodniu w weekend :) PS. palę od 5 lat^^ z przerwami..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj byly....
Podobna historia do mojej. Ja rowniez nie mialam stycznosci a narkotykami i bylam tak naiwna, ze nie wiedzialam, ze on popala. Zawsze usmiechniety, wesoly, milutki (pozniej tez dotarlo do mnie, ze byl po prostu zajaarany) Na poczatku nie przeszkadzalo mi to, gdyz wolalam, iz zapali niz wypije po alkoholu zawsze byly jakies akcje... Ale z czasem palil coraz wiecej dzien w dzien, czasami pierwsza czynnoscia rano bylo odpalenie bonga:O Cala kasa na to szla a jak nie bylo towaru to byla tragedia :O jak mu zabranialam palic, ukrywal sie, jak chcial sie tylko wyrwac z domu prowokowal awantury, byle tylko miec wytlumaczenie, ze ja go zdenerwowalam i musial zapalic:O Po pewnym czasie zrobil sie bardzo agresywny, potrafil zwyzywac mnie od kurew itd pare razy podniosl na mnie reke, probowal dusic, wyrzucal z domu i robil dzikie awantury. Prawie 3 lata wlaczylam z zielskiem ale sama nic nie osiagniesz albo on musi chciec albo nic z tego nie bedzie. Ja swojego kopnelam w dupe i ZALUJE ZE TAK POZNO. Tobie radze to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siri
do autorki: A Ty nadal z nim jesteś?! Na co czekasz ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
moj byly.... znasz problem od podszewki jak widzę... tyle ,ze moj facet mimo słow ostrych jak brzytwa nie uderzył mnie nigdy ,fizycznie nie zrobił mi krzywdy natomiast jego słowa są faktycznie jak kamienie,kocham go bardzo i tylko tym można wtłumaczyc fakt ze z nim jeszcze jestem,duzo rozmawiałam z moja mamą na ten temat odkryłam jej wszystko mimo wstydu ,bo wstyd mi ze jest jak jest--- powiedziała mi ze teraz go kacham ,ale tam milosc we mnie zgaśnie wcześniej czy pozniej i ze mam patrzec na siebie nie na niego ,on nie patrzy na moje dobro mimo ze niby mnie kocha.Chciałam mu dac szansę zobaczyc czy faktycznie tak bardzo malo sie licz e w stosunku do maryski.ale widze ze nie zmieni sie to chyba,a martwie się o niego i boję ze po moim odejsciu pogrązy się juz na całego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
odradzam jednak zakazywanie mu palenia.Mi kiedyś dziewczyna powiedziała że mam wybrać albo ona albo zielsko.Długo się nie zastanawiałem.Dziś mam dziewczynę która akceptuje to że palę,a w naszym domu mimo tego niczego nie brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
Marcin ale w naszym domu wszystkiego brakuje rozumiesz???????????? on nie pracuje tylko ja!!!!!!!!!!!!!!!!! z tego utrzymuje dom i on wyciaga na palenie,ale ma malo dlatego kombinuje nieraz na boku.dla mnie to ultimatum-chce normalnej rodziny i normalnego faceta--------on palac skupia się tylko na tym na niczym innym,tylko to go interesuje,a ja chce zyc normalnie dlatego daję mu te ultimamum.pozatym palenie go zniszczy jesli nie przestanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
pozatym jesli wybrałeś zielsko od tamtej dziewczyny to znaczy ze zielsko kochałes bardziej nieprawdaż?>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
Ty nie powinnaś dawać mu ultimatum tylko wywalić nieroba z domu!! A Ty jeszcze mu na jaranie dajesz? Dziwisz się jeszcze że taki jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
nie to że kochałem bardziej ale chodzi o to że nie dam sobie rozkazywać,moja kasa i wydaję na co chcę.A jakby facet tobie zakazał pić kawy bo cośtam?nie wyśmiałabyś go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siri
do autorki: To NIE JEST MIŁOŚĆ! Mówisz ,że go kochasz ,ale tak faktycznie to mu pomagasz pogrążać się w nałogu! Dziewczyno idz niech Ci to psycholog wytłumaczy! Zło trzeba nazwać złem...on żle robi ,a Ty mu stwarzasz komfortowe warunki do ćpania...Dociera to do Ciebie?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
marcin zlituj sie czy po kawie jest możliwosc by wrzeszczc na kogos ze jest taki i owaki??????? nie na jaranie mu nie daję,on na to łapie po boku,nie wywalę go bo u niego mieszkam ,to ja musze zebrac manatki i na pewno to wkrótce zrobię,mam wrazenie ze jego wielkie slowa o milosci to nie milosc a po prostu wygoda z jego strony ostatnio mi wywalil ze jestem glupia ale nadrabiam to pracowitoscia-to byl jego gwożdz do trumny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
jestem umowiona z psychologiem monaru byc moze on pozwoli mi widziec to inaczej ja mu nie pomagam pogrązac sie on jest dorosły odpowiada za siebie ma syna i pali przy synu !!!!!!!!!!!! gdy zrobilam awanture powiedzial ze on nie ingeruje w moje dziecko a ja nie moge w jego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julka19x
jak możesz jeszcze utrzymywać takiego lenia???kopa w zad bym mu dała i worek zielska na drogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcin84w
jak ktos jest psycholem to wrzeszczy i po wodzie mineralnej.Nie mieszaj w to trawki.Dobra lecę a Tobie radzę wyprowadź się bo cale zycie sobie z nim zmarnujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj byly....
Mi kiedys po kolejnej awanturze powiedzial co zostawisz mnie bo jaram ??? Jezeli chodzi o ultimatum nie stawialam go, ale walczylam o palenie raz na jakis czas wtedy by mi to nie przeszkadzalo. Ale nie od rana do wieczora i dzien w dzien to samo :O Dla mnie tlumaczenie, ze zielsko to nie twardy narkotyk itd to glupota, takie same tlumacznenie alkoholika, ze piwo to nie wodka :O PAmietam jak mi tlumaczyl, ze to tak jakby sobie piwo wypil dla rozluznienia wiec mu odp, czy jemu by bylo w takim razie milo jakbym dzien w dzien pijana lezala na kanapie jak wraca z pracy??? Ani obiadu ani prania syf wszedzie, zlew pelen naczyc, tak bylo jak ja pracowalam a on siedzial w domu. Dla mnie osoba, ktora absolutnie musi zapalic dzien w dzien, majaca wahania nastrojow spowodowanym glodem to narkoman. Pamietam jego obiecywanki, ze w maju juz nie bedzie palil, juz ostatni raz itd a pozniej wielka awantura a co ja nie moge palic????!!! Uwierz mi bardzo go kochalam i mielismy wspaniale chwile mimo wszystkiego ale nie moglam z nim zostac i miec takiego zycia. Bedzie bolalo ale dasz rade im szybciej tym lepiej. Szkoda czasu na takiego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
raz na jakis czas wtedy by mi to nie przeszkadzalo. Ale nie od rana do wieczora i dzien w dzien to samo Dla mnie tlumaczenie, ze zielsko to nie twardy narkotyk itd to glupota, takie same tlumacznenie alkoholika, ze piwo to nie wodka .... tu masz 100 % racje od czasu do czasu mozna i wypic i zapalic ale dziennie to juz głupota---- Pamietam jego obiecywanki, ze w maju juz nie bedzie palil, juz ostatni raz itd a pozniej wielka awantura a co ja nie moge palic????!!! to tez juz słyszałam nieraz upewniasz mnie tylko co do mojej decyzji! mimo ze faktycznie boli jak cholera:( przeciez to osoba najblizsza mi na swiecie, Ty pracowałas a on nie????? długo tak byllo??? bo cos mi sie zdaje ze poszukiwania pracy mojego to zwykła sciema jemu jest po prostu wygodnie jak jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj byly...
Teraz juz nie pamietam jak dlugo nie pracowal, nie byly tu dlugie okresy ale za to bylo ich pare... Nie chcialam juz pisac, ze pewnie jemu taka sytuacja jest na reke, siedzi sobie w domu, zapali itd Boli boli i bedzie bolalo nie ma co sie oszukiwac, mimo ze moj byl psycholem, mialam za soba pare prob zakonczenia zwiazku i zawsze konczylo sie powrotem i na jego obiecankach. Nie ma co sie oszukiwac to sie nigdy nie zmieni. Zaluje zmarnowanego czasu na tych klotniach, walce i sluchaniu bajek... Mi tez bylo ciezko odejsc, mieszkalismy razem na dodatek to ja wyjechalam do niego do obcego kraju. Praktycznie nie znalalam nikogo innego. Bylo ciezko ale sie oplacalo. wierze, ze i Tobie sie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
moj byly... naprawdę widzę ,że przeszłaś ten sam scenariusz ,który w moim życiu widzę ja,już kilka razy odchodziłam,wracałam i ciągle to samo, ciaglle te same bajki-to samo-ze przestanie ,że to jeszcze troszkę ,ze zaraz znajdzie prace ,że nam sie ułoży....brak słów,ja juz postanowiłam i wiem co zrobic ale brak mi psychicznego wsparcia,zmaniupulował mnie na tyle ze starciłam wszystkich moich znajomych:(((( nie ma mi teraz kto pomoc nie mam sie do kogo zwrocic ale chcę to zakonczyc i staram się miec duzo silnej woli,kocham go bardzo ale zycie z nim zyciem normalnym nie będzie tyle wiem i widzę po Tobie moj byly... prosze wpadnij tu czasem bym mogła pare spraw wyjasnic,podzielic się myslami czy tez po prostu zapytac jak Ty to widzisz-w koncu przez to przeszłas..... proszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj byly...
Wierze, ze Ci ciezko odejsc ale sa dwa wyjscia zostac i wiecznie z tym walczyc albo odejsc i sprobowac na nowo ulozyc sobie zycie. Moge Ci tylko napisac, ze moj zwiazek byl o wiele gorszy od Twojego to na pocieszenie ;) a mimo wszystko nie potrafilam sie od niego uwolnic. Tez potracilam wszystkich bliskim, raz ze wyjechalam dwa nie utrzymywalam kontaktu, bo wiecznie byl zazdrosny o wszystko i zawsze wszystko musial wiedziec wiec sprawdzal wszystko od tel po meile itd Udalo mi sie odejsc z wielka pomoca mojej rodziny i garsta przyjaciol, ktora mi zostala.Nie ukrywam, ze byl to najgorszy okres w moim zyciu, dluugo bolalo ale wiedzialam, ze musze sie uwolnic od niego i zapomniec na tyle by moc znow zyc. Ten zwiazek wyczerpal mnie psychicznie calkowicie, zostalo duzo bolu we mnie i zmienilam sie, wiele bym dala by byc taka jak wczesniej... Wiem, ze nie powinno sie skreslac kogos od razu ale jesli nie widac zadnej szansy na zmiene albo ktos obiecuje wiecznie to samo wiec nie ma mowy o zadnej zmianie. Oczywiscie, ze bede wpadac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkass
Wlasciwie bardzo czekam na te ozmowe z zpsychologiem bo wnmawiam sobie ze duzo w tym mojej winy ze jest jak jest i ze skrzywdzę go gdy odejdę ,ale z drugiej strony ja chce noramlengo zycia a nie takiego jak mam przy nim,duzo przeczekałam z milosci i duzo wybaczyłam,wiem ze jest granica i czuje ze sie do niej zblizam bo w...a mnie juz te wieczne palenie,wynoszenie i wyprzedawanie rzeczy z domu bo nie ma na palenie!!!! masakra mam wrazenie ze jest coraz gorzej,boje się ze tez jesli znajdzie prace długo w niej miejsca nie zagrzeje,a ja nie mam sił i ochoty przechodzic za to znow! moj byly... odeszłas od niego i wrocilas do kraju? co z nim wiesz co z nim się dzieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×