Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość molodyjka

Kiedy mogę zajść w ciążę po poronieniu?

Polecane posty

Gość dzasiana
witam was kobietki ja mialam inna historie mieszkalam z mezem w niemczech i staralismy sie o dziecko no i zaszlam bylam taka szczesliwa ze bedziemy miec dziecko no ale moj maz zle mnie traktowal i musialam od niego odejsc no i musialam usunac ciaze w niemczech jest to dozwolone a ginekolog zapytal mnie czy chce zatrzymac ciaze czy ja usunac dal mi jeden dzien do namyslu balam sie zabiegu balam sie ze bede miala to na sumieniu na drogi dzien poszlam do ginekologa i zgodzilam sie na usuniecie ciazy musialam rozmawiac z psychologiem wrocilam do domu w nocy dostalam mocnych boli brzucha i mialam krwawienie myslalam ze cos nie tak zjadlam... jak tylko rano wstalam szykowalam sie do ginekologa poszlam pod prysznic i gdy wlozylam palca do pochwy wyczulam ze cos mi wisi wyciagnelam to z pochwy a to byl plod niestety poronilam w 7 tygodniu ciazy bylam zmuszona do tego teraz bym miala 2 dzieci to bylo okropne przezycie oczywiscie do szpitala sie nie zglosilam bo wiedzialam ze macica sama sie oczysci z obcych cial,,, ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochane u mnie 13tego maja miną miesiąc od poronienia.... Najgorsze jest to ,że to juz moja druga ciąża którą straciłam... Pocieszam się faktem że mam już jedną córeczkę co za miesiąc bd miała 3latka... Po poronieniu miałam juz okres,ale jak narazie nie mam okresu jeszcze co powinnam dostac w maju.Strasznie sie boje ze moze byc to znowu ciaza a tym bardziej boje sie ze to bedzie ciaza znowu zagrozona a bardzo mi sie mazy chlopczyk.... P.S A co najlepsze to zabezpieczam sie z mezem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja poronilam samoistnie, 6 tydz. macica czyscila sie ponad 2 h, potem po dwoch dniach i po kontrolnym usg, wydalilam ostatni skrzep. obecnie przeszlam juz 1szy okres, czuje sie dobrze, zadnych boli, kluc itd. Myslalam odczekac 3 miesiace....ale nie mialam lyzeczkowania, macica sama sie zregenerowala. Biore kwas foliowy caly czas. Wlasnie podjelismy decyzje o kolejnej ciazy/kolejnych probach. Jezeli fizycznie i psychicznie czujecie sie ok, to mysle, ze warto sprobowac wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny jyz jestem 6tyg po poronienieniu i dostałam okres bardzo okfitny.po ilu mieaionca moge sie starać o dzidzusia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Starm się wracać "do żyia" po poronieniu... I chciłabym podzieliś się w Wami tym co mnie sptkało. Nie chcę zamykać się w sobie... Gdy zobaczyłam pierwszy raz na usg pęcherzyk ciążowy byłam w 5 tygodniu i 2 dni. Nie było jeszcze widać zarodka. Po dwóch tygoniach zaczęłam plamić na jasnobrązowo. Pojechałam do szpitala gdzie wykonano usg i widoczny był już zarodek z bijącym serduszkiem. Dostałam duphaston. Po 5 dniach kolejne plamienie tym razem z śladami krwi. Na usg serce dziecka biło podobno wolno jak na jego wiek. Oprócz duphastonu 1x2 miałam brać luteinę dopochwowo 2x2. Po tygodniu znów wizyta u ginekologa - serce biło prawidłowo, lekarz widział poprawę. 1,5 tygodnia po ostatniej wizyce w nocy zaczeły się bóle w dole brzucha takie skurczowe, ciągnące przypominające miesiączkowe i plamienie najpierw płyn jasnobrązowy, potem na papierze po sikaniu zauważyłam krew w śladowych ilościach. Pojechałam na pogotowie i usłyszałam: zarodek martwy od około tygodnia lub więcej... Następnie ywoływanie skurczy tabletkami, starszny ból, ronienie poszególnych części po kolei... Ostatnia wypadła głowa... Po kilku godzinach łyżeczkowanie. Miałam skończony 11 tyzień. Dziś jestem 6 dni po łyżeczkowaniu... Mimo tej ogromnej straty nie poddamy się. Oboje z mężem pragniemy mieć dziecko. Będziemy starali się dalej. Po wystąpieniu pierwszej miesiączki umówimy się do ginekologa na badanie. Narazie czekamy na wynik histopatologiczny ze szpitala. Jaki czas po łyżeczkowaniu zaszłyście w ciążę? Jak liczć cykle po tym zabiegu? Pierwszy cykl jest po łyżeczkowaniu czy po pierwszej miesiączce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość Co to za bzdury..ostatnia wypadła głowa?Dziewczyno ty chyba nie wiesz co piszesz .Ja też przeżyłam poronienie 2 razy i roniłam skrzepy nie dopatrzysz się w tych fragmentach nic oprócz skrzepów większych lub mniejszych.Aż żal jak się czyta takie brednie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Witam Ja również poronilam 3 tygodnie temu. Zaczelo sie bolem oraz lekkim krwawieniem , odrazu z mezem pojechalismy do kliniki (mieszkamy w niemczech) , lekarz stwierdzil , ze nie bije serduszko albo martwy plod , albo bardzo wczesna ciaza. ( bylam w 13 tygodniu) , niestety z mezem nie umiemy jeszcze dobrze jezyka i ciezko bylo porozumiec sie z lekarzem. Wyslal nas do domu i kazal zglosic sie do ginekologa za tydzien-dwa na usg. Nastepnego dnia mialam silne skorcze i ciekla ze mnie krew . Nie moglam wstac z toalety a wylatywaly ze mnie skrzepy. To bylo straszne nie moglam wstac po telefon by zadzwonic do meza. Po godzinie maz wrocil do domu i odrazu pojechalismy do szpitala. Badania kroplowka itp. Okazalo sie ze 2 tygodnie nosilam martwy plod . Nastepnego dnia rano dla pewnosci mialam zabieg lyzeczkowania a wieczorem wyszlam ze szpitala na wlasne zadanie. Nie moglam zniesc placzu dzieci i potrzebowalam meza. Byla to 1 moja ciaza i chciana. Co do starania sie po zabiegu o dziecko. Jak to pani dr powiedziala w kazdym kraju inaczej zalecaja np w Angli zezwalaja odrazu , w polsce minimum 3 miesiace , a w Niemczech nie ma regoly. Wszystko zalezy od organizmu , krwawienie po lyzeczkowaniu trwa przewaznie tydzien -2tygodnie nastepnie po zakonczeniu krwawienia od 2-4 tyg jest owulacja i bardzo duze prawdopodobienstwo na kolejna ciaze , lecz jest wtedy duze prawdopodobienstwo , ze moze sytuacja sie powtorzyc , ale nie koniecznie. Jezeli szybko zostanie wykryta , lekarz przepisze tabletki podtrzymujace ciaze i czeste wizyty. Tak jak pisalam ja jestem 3 tygodnie po zabiegu i tydzien temu dostalam juz zezwolenie na starania sie o dzidziusia. Moja macica zagoila sie blyskawicznie , i nie ma przeciwskazan. Jedyne zalecenia lekarza malo stresu i brac kwas foliowy. Wszystko zalezy od psychiki kobiety , jezeli jestescie gotowe odrazu starac sie o dziecko to nie ma przeciwskazan , tylko trzeba byc swiadomym ze jest 50% szansa , ze sytuacja moze sie powtorzyc. Ale rowniez dobrze moze sie to powtorzyc 3 miesiace czy rok pozniej. My juz sie staramy , jestesmy swiadomi , ze moze sie sutuacja powtorzyc ale bedziemy probowac do skutku . Wierze ze niedlugo bedziemy szczesliwymi rodzicami.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hejka życzę Ci tego z całego serca żeby się udało ja rok temu też dostałam krwotoku w 36 tyg ciąży moja córcia urodziła się martwą za tydzień miała by roczek od dawna Sue staramy z mężem o drugą ciążę tzn od stycznia i ciągle brak tych dwóch kresek na teście i wątpię juz ze kiedyś je zobaczę pisz jak wzg. Jak ci się uda pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wzg napisz co tam po badaniach trzymam za ciebie kciuki naprawdę tez bym chciała mieć taką nadzieję jak ty ja myślę że nam raczej się nie uda napisz co tam po badaniach będę czekać pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wzg i co udało się? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Hej, Niestety nie wiem , doktor do ktorego bylam umowiona wyjechal i nawet mnie nie poinformowal o odwolaniu wizyty:/ najblizszy termin wizyty u innego mam dopiero za 3 tygodnie .. test kilka dni temu wyszedl mi negatywnie , ale miesiaczki dalej nie mam . W poniedzialek znowu zrobie test.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hejka wzg mi test przy pierwszej ciąży wyszedł dopiero 3 tyg po spodziewanej miesiączkę pozytywny wiec wszystko możliwe :)bardzo Ci tego życzę:)ja dopiero idę 13 tego do lekarza ale nie z powodu ciąży tylko by mi coś dał by ta ciąża była:)a tak ogólnie to normalnie się czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak zrobisz test to napisz:)bo jestem ciekawska mi zawsze jak się spóźnia to zaburzenia miesiaczkowe zawsze tak słyszę od lekarza kurde by raz chciał powiedzieć ze zamiast zaburzeń to ciąża ale chyba się nie doczekam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Hej :) Czuje sie doskonale , ale tak jak przy pierwszej ciazy mam widoczne zylki na piersiach . Moj maz chce dziecko tak samo jak ja , ale biedny sie boi o mnie strasznie.. On nigdy nie placze , jest taki macho , ale jak widzi ze cos ze mna nie tak to az ma lzy w oczach :( jak bylam w ciazy to mi nawet wody jednej nie pozwolil niesc hehe. Teraz jak bede to pewnie nawet szklanki podniesc nie bede mogla hahaha :) A tak wogole to jestem Weronika :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej a ja Ewa:)fajnie by było jakby Ci się udało to widzę że mamy podobnych mężów mój też się tak o mnie martwił a jeszcze jak dostałam krwotoku to dopiero jak to się wszystko stało masakra...my też bardzo chcemy już tyle czasu i nic nie wiem kurde czemu to tak długo trwa...nam nadzieje ze jak ci się uda to się pochwalić co:)i nie ucieknie z tego forum hi:)pozdrowienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Hej Ewa Niestety sie nie udalo :( Dostalam dzisiaj miesiaczke. Ale bedziemy starac sie dalej , az w koncu sie uda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj kurde te niechciane miesiączki nie wiem po co się pojawiają prawda:)mam nadzieje ze w następnym się uda naprawdę bym chciała by i tobie i mnie się udało :)I byśmy były szczęśliwe mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weronika nie poddajemy się będziemy walczyć o nasze szczęścia do końca :)kiedyś chyba musi do nas przyjść :)nie może przecież nas ciągle omijać szerokim łukiem :)trzymaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Dokladnie tak:) Chyba ze wczesniej maz mnie zabije. Idziemy na inne mieszkanie . Maz mi nie pozwala go samej remontowac , a on dopiero od jutra moze zaczac, wiec ja codziennie jak jest w pracy , chodze i remontuje a on nic o tym nie wie :) i tylko malowanie juz zostalo he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zabije:)przecież jak ty zrobiłaś on nie musi:)zapewne ci powie po co to wszystko robilas:)a to fajnie zapewne większe co?kurde ja z mężem to na małym jesteśmy mamy dwa pokoje ale teraz chciałam zmienić kolor kuchni ścian na limonki napisz jak tam jak zobaczył to no widzisz nowe mieszkanie:)nowe życie:) i dzidziuś :)tego wam życzę naprawdę z całego serca odezwij się hm a jak wy będziecie malować jakie kolory?może coś zgapie:)od was pozdrawiam cie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej Weronika napisz potem jak mąż zareagował na ten twój pomocny remont:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Hej:) Nakrzyczal na mnie , ze to nie praca dla dziewczyn itp he ale powiedzial ze super zrobilam :) My tez 2 pokoje ale jeden taki baaardzo duzy i w nim robimy sobie jadalnio salon z sypialnia a 2 pokoj dla malucha bedzie czekal i do tego mamy duzy taraso ogrod i osobna pralnie. Salon i przedpokoj malujemy na jasno szary a ogolnie wystroj mieszkania bedzie bialo czarny. Kuchnie i pokoj dla malucha na taki cappucino kolor ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogolnie maz pozwolil mi samej wybierac , powiedzial ze mam dobry gust bo go wybralam to i napewno mieszkanie dobrze urzadze he. Salon mamy super jedna sciana cala z szyby z widokiem na nasz ogrod :) ogolnie wczesniej wynajmowalismy juz gotowe mieszkanie teraz dopiero idziemy na swoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeju:) to super kurde:) ja to na tych blokach to nawet balkonu nie mamy:)to fajnie macie takie mieszkanko:)no i pochwalił ze tak ładnie zrobilas:) no ja pokój miałam zrobiony na różowo ale jeszcze został nic nie zmieniliśmy żal nam bylo:)wiec ciągle czeka:)a co sadzisz o limonkowej kuchni?tzn ścianach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to Weronika:)nowe mieszkanko z opisu wydaje się zabójczo piekne:)i ten taras hm... tylko zazdrościć :)na te nowe mieszkanko nowe starania i nowe życie:)a kiedy się przeprowadzacie? :) wiem że tak wszystko bym chciała wiedzieć ale już tak mam :)ciekawska hi hi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to ja Weronika zmykam:)mam nadzieje że jutro opiszesz :)coś mi się jakiś śluz pojawił wiec muszę męża wykorzystać:)hi do jutra:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Wykorzystuj wykorzystuj hehe:) Ja ogolnie nie przepadam za kolorami a szczegolnie wlasnie za limonka ogolnie zielenia. Bardzo duzo ludzi ktorych znam ma taki kolor kuchni i jakos do mnie nie przemawia:) ja lubie kuchnie w kolorach brudna czerwien , biel , cappucino albo bez. Chcielibysmy jak najszybciej ale musimy najpierw skonczyc ale prawdopodobnie uda nam sie do konca tygodnia wprowadzic. Jutro juz malujemy , pozostaje tylko meble poskladac udekorowac posprzatac i mozna sie wprowadzac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wzg
Ja teraz nie moge wykorzystac meza , wiec i ja i maz smutny he . Ale mam nadzieje ze moja miesiaczka bedzie trwac tak jak wczesniej 3 dni tylko:) czyli jutro koniec he :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A to za chwile będzie po:)pani@ i znów do dzieła :)nie możemy się podawać :)bo w tym nie ma co liczyć na cud samo nie przyjdzie trzeba sobie pomoc:)no powiem ci ze zapewne ładne te kolorki będą na tych twoich scianach:) oby się wam tam na lepsze ulozylo:)a ja mam nadzieje ze ta moja limonka tez nie będzie zla:)zmiany muszą być tylko żeby wreszcie były na dobre a nie ciągle na złe pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×