Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alejandra122

mam tego juz dosyc:(

Polecane posty

Gość alejandra122

jestem w uk od ponad tygodnia,wyjechalam poszukac pracy.Moj mąż został w polsce.czesto gadamy na skypie, najgorsze jest to ,ze wlasciwie codziennie sie kłócimy.i to ja najczesciej prowokuje te kłótnie.o byle gówno.Mi jest tu strasznie cięzko,bardzo za nim tesknie,nie moge znalezc pracy,już psychicznie nie daje rady:( wkurwia mnie nawet to jak on mi mówi,ze sobie ze wszystkim poradze,że bedzie dobrze.wtedy odrazu go jebie ,że gówno wie co ja czuje,że jest taki mądry,bo siedzi sobie wsrod rodziny,w swoim kraju.Nie umiem sie powstrzymać,doslownie co chwile przeklinam jak z nim rozmawiam i go musze zjebać za byle co:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilinkaaa
poprostu psycha ci siada:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niaboa...
no faceci... jak dzieci. Zamiast Cię wspierać to jeszcze dobija. To on powinien znaleźć prace która zapewniałaby by Tobie byt i poczcie bezpieczeństwa a nie Ty !! Jak mu nie głupio jeszcze Cię wkurzać. Nie daj sobie wmówić że to Ty jesteś ta zła i że to Ty robisz coś źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
Dzięki:oteż tak teraz mysle o sobie:o tylko mojego męża kuzynka mnie namawiala,jej mąż tam jest.ja stracilam nie dawno prace w pl,i to byla taka szybka decyzja.teraz żałuje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niaboa...
Proszek do prania, trzeba być debilem i ciotą a nie facetem żeby zapewnić taki byt żonie żeby za granicę za chlebem wyjeżdżała a ten sobie w najlepsza grzał dupsko w domciu !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie pprzesaddzajk
no faceci... jak dzieci. Zamiast Cię wspierać to jeszcze dobija. To on powinien znaleźć prace która zapewniałaby by Tobie byt i poczcie bezpieczeństwa a nie Ty !! Jak mu nie głupio jeszcze Cię wkurzać. Nie daj sobie wmówić że to Ty jesteś ta zła i że to Ty robisz coś źle. a co on jej takiego robi? nic... ta sytuacja jest dziwna, ale to nie jego wina :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niaboa...
alejandra122, przecież to nie koniec świata zawsze możesz wrócić to tylko Twoja decyzja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc wracaj jak najszybciej!! nie patrz na prace pieniadze to nie wszystko.najwazniejsza jest rodzina milosc dzieci Nie wytrzymala bym psychicznie bez moich dzieci i meza...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
tylko,że on własnie stara sie mnie wspierac,a mnie to jeszcze bardziej irytuje:o on jeszcze miał prace,jak kupilam bilet tez stracil.gdyby to on pierwszy ją stracil to pewnie nie ja bym wyjechala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie pprzesaddzajk
sama podjęła decyzja o wyjeżdzie, a wy twierdzicie, że to jego wina. chora, babska solidarnośc, nic więcej 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vska9843
Proszek do prania to ty jesteś kobietą ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
najgorsze jest to,ze jestem taka jebnieta,ze mi wstyd sie przyznac temu kuzynowi męża u którego jestem ,że nie daje rady psychicznie.on i jego żona mówią tylko,ze jak juz znajde prace to bedzie lepiej,ze jak zaczną wplywac pieniadze to bede sie od razu lepiej czuła:o myslenie tylko przez pryzmat pieniedzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
i oczywiscie sama podjelam decyzje.fakt,ze meża kuzynka mnie namawiala,wierzylam ,że może rzeczywiscie to jakas szansa.z biegiem czasu widze,ze to nie jest warte żadnych pieniedzy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę przesadzasz UK to nie stany zjednoczone do których jak wyjechalam szukać pracy to był horror. Chciałam wracac następnego dnia, gdyby to była wielka brytania to sma świadomośc że to tak blisko polski by mnie w tej anglii trzymała. Zawsze możesz wziąść w samoloti po dwóch godzinach być w polsce ale lepiej posiedz jeszcze a nóż widelec w koncu prace znajdziesz no i nie rozczulaj się tak nad sobą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pojechałaś sama szukać pracy? Bez kogoś znajomego na miejscu, kto by ci ją nakręcił? Przecież wiadomo, że w UK trudno o pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
tylko tak mnie denrwuje,ze krzycze na męża,przeklinam.to jest jakas masakra.on czasami sie rozłącza i nie chce gadac ze mną:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
napisałam ,że jestem u kuzyna mojego męża,on stara mi sie pomóc,tylko sam przyznal,ze jest cięzko,bo duzo studentow przyjechalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alejandra122, ale weź się wyluzuj i na mężu nie wyżywaj :) Niedługo wrócisz do swojego otoczenia i będzie super. Po prostu naucz się żyć tam gdzie teraz jesteś, przecież nic złego się nie dzieje, zawsze możesz wrócić. Zacznij szukac pracy bo w końcu po to tam jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z jakich okolic ??
A w jakich okolicach jestes London, Manchester? Liverpool? bo ja w pomiedzy Manch i liv a pracy tez nie mam nic a nic, zapisalm sie po agencjach i czekam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
szukam,szukam:)codziennie roznosze cv,rejestruje sie w agencjach.mam nadzieję,że w koncu cos znajde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
Mieszkam pod londynem.A język..no własnie tak srednio.tzn.dogadam sie w miare:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alejandra122
z jakich okolic??----> a długo juz w uk jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z jakich okolic ??
aa Londoon, to tam tesz ciezko raczej z tego co wiem bo ma znajomych tez w tych hrabstwach i tez z pracą roznie. A masz dzieci? Ja w polsce mam meza i dwoje szkolnych dzieci, jesli do polowy sierpnia nic nie znajde to wracam do PL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z jakich okolic ??
pracowalam 3 lata w UK,, wrocilam na 2 lata do Polski, w polsce cienko z praca, wiec znow przyjechalam w czerwcu i czekam na odzew

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z jakich okolic ??
tzn 19 czewrca, wczoraj minął miesiąc, ale daje sobie jeszzce czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie prawda jest taka że jak zna się dobrze język angielski to praca jest od ręki. No i zdecydowanie łatwiej znaleźć ją facetowi bo może podjąć jakąś robotę fizyczną a z kobietą wiadomo jak jest . Może popytaj w jakiś hotelach jako np. sprzątaczka skoro nie znasz języka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×