Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość singielka31anka

Chcę iść do psychiatry - jak wygląda wizyta?

Polecane posty

Gość pracownica ja
no taka pensja nie jest najwyzsza, ale chociaz nie wisi nad Toba kredyt.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singielka31anka
tak i dlatego uważam, że mam zabezpieczenie materialne w postaci mieszkania i wbrew pozorom w książkach, bo mam mnóstwo, wszędzie leżą ;) pójdę do lekarza ale bardzo się boję, bo wiem, że ze mną jest coś nie tak i kolejna porażka ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stigma
Idź do lekarza i się nie bój! Martva bierze neuroleptyki i ma sprany łeb, widać po tym co wypisuje. Nawet nie wiesz ile osób wokół Ciebie bierze antydepresanty nowej generacji i o tym nie mówi. Lęk, depresja to współczesna plaga i trzeba sobie pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeny ale ta baltroczykowa jest
denna. Jasne, powiedz jeszcze żeby autorka saperkę brała i poszła dół kopać sobie. Chyba jesteś bardzo młoda i dlatego takie bzdury gadasz - zobaczymy jak sama będziesz mieć 30 i ktoś Cię oceni, żeś stara. Autorko - cóż mam Ci powiedzieć. Jestem 4 lata od Ciebie młodsza, mój związek też się rozpadł, tyle że przed samym ślubem - mniej więcej z podobnego powodu co Twój. Zamieszkaliśmy razem, on stracił pracę, w nosie miał szukanie następnej, tak mijały miesiące, on gdzieś zahaczył na kilka dni, tydzień i przestawało mu się podobać, a ode mnie wymagał bym zarabiała na nas oboje, szukała mu dobrej ambitnej i dobrze płatnej pracy, jeszce obiady i kolacyjki pod nos szykowała. W domu nie zrobił nic. Spakowałam go i wyprowadziłam. Również jestem sama od tego czasu, nie jest mi lekko, są dni, kiedy przychodzę z pracy, kładę się na łóżko i patrzę w sufit. Płakać - czasem płaczę, ale nad swoją beznadziejnością raczej, a nie z powodu, że nie jestem z tym durniem. Bo z tego, że nie jestem z nim, to się akurat bardzo cieszę. Wydaje mi się, że obydwie potrzebujemy takiej samej recepty na życie - kogoś, kogo pokochamy ze wzajemnością. U mnie nie jest to jednak takie proste, gdyż uważam się za nieatrakcyjną fizycznie osobę i sukiektywne moje szanse na znalezienie kogokolwiek mam bliskie 0. Mówią, że gdybyś miała dziecko, byłabyś szczęśliwsza - to zależy od człowieka, ja się akurat niezmiernie ciesze, że nie miałam z ex-em dzieci. Dzięki temu nikt ani nic nie przypomina mi tej gnidy, a i nie muszę go widywać przymusowo ze względu na dziecko. Lekko nie jest, praca , studia, spotkania ze znajomymi, wszystko to, by zagłuszyć ciszę 4 ścian. Ale lepiej być samej jak z mendą się użerać. Tylko czasem się tli w głowie, czemu inni trafiają na dobrych mężczyzn, mogą w nich przebierać i zawsze mają powodzenie, a mnie w życiu tylko jeden i na dodatek debil zechciał... Fakt, jestem nieatrakcyjna, ale mam sporo dobrych cech, nie byłabym upierdliwą i histeryczną partnerką... Jednak jest jak jest i muszę się z tym pogodzić. Ale zupełnie Cię autorko rozumiem. Czy są potrzebne leki na to ? Moim zdaniem wystarczy mieć komu się wygadać, zamknać za sobą przeszłość i najważniejsze - pokochać mądrze (czyli bez kontrolowania, niedowierzania w szczerość uczuć albo duszenia kogoś swą osobą) znowu - tym rzem odpowiedniego mężczyznę. Czego Tobie i sobie życze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracownica ja
ja mam podobne mysli co Ty, tylko, ze ja wiem, ze fizycznie bym nie podolala chyba,żeby mieć rodzinę :( No i boję się, mam złe wspomnienia z dzieciństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodzilam do psychiatry panstwowo, poswiecal mi tyle czasu ile potrzebowalam. Leki przepisal na pierwszej wizycie potem zalecil psychologa i psychoterapie. Tlumaczyl, ze on diagnozuje chorobe i zleca leki oraz terapie ale od terapii jest psycholog. ciezko bylo mi otworzyc sie ponownie wiec zostalam u niego. Gdy zaczelam brac leki czulam sie dziwnie, bylam spowolniala, mialam szerokie zrenice, nic do mnie nie docieralo, ale po 2 tygodniach gdy zaczely dzialac zaczelam sie usmiechac. Bralam je 7 miesiecy, w trakcie terapii czulam sie dobrze. Jednoczesnie pracowalam i studiowalam. mysle, ze warto sprobowac i nie sluchaj tych bredni, ze leki niszcza mozg i czlowieka. Psychiatra lekarz jak kazdy inny, psychotropy to taki paracetamol dla duszy, jak trzeba to warto sprobowac. powodzenia;))))) ps : dzis jestem 2 lata po leczeniu, pracuje, robie specjalizacje, mam male dziecko, meza...warto probowac;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singielka31anka
:) ja nie narzekam na atrakcyjność, nie chcę tak sama o sobie mówić ale nie narzekam i tutaj kolejny w związku z tym problem... gdy słyszę po raz n-ty "niczego ci nie brakuje, dlaczego sama jesteś, aż dziwne" może wredna jestem? może introwertyczna wg mnie i o to znajomą pytałam, a ona mi mówi, że sprawiam wrażenie,na pierwszy rzut oka, kobiety "przebojowej" - więc WHY? WHY?WHY? szukam kochającego, ciepłego, inteligentnego, samodzielnego, nie musi być urodziwy, bo ja wiem, że to nie jest ważne, tym bardziej u mężczyzny :) upatruję chyba własną wartość w tym czy mam związek czy nie i czuję się gorsza od kobiety, która ma wykształcenie podstawowe, zero pasji itd. ale ma kogoś, co z tego, że ja na niego nie spojrzałabym ale sam fakt, powoduje, że czuję się jak alien :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracownica ja
bo we dwoje niby latwiej, ale ja mam jeszcze tak, ze przeraza mnie mysl, ze mogalbym byc z kims i to by sie rozpadlo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stigma dobrze gada, depresja to choroba cywilizacyjna, choruje wiele osob w ookol nas . mozna sie leczyc i zyc normalnie, nie boj sie, glowa do gory i nie poddawaj sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracownica ja
ja zarabiam tyle samo a za miesiac nie bede miec pracy-to tak na poci9eszenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singielka31anka
pracownica i inne dziewczyny :) dziękuję - przestałam płakać ale cała zapuchnięta jestem tak!!! ja boję się wejść w związek, bo a nóż rozpadnie się po dwóch latach i co, kolejny raz zaczynać? :(ile tak można razy? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracownica ja
popatrz,a le i tak jestes mlodsza ode mnie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singielka31anka
tak, jakiś plus :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeny ale ta baltroczykowa jest
mi też tak mówią, że nic Ci nie brakuje blablabla - z tym, że chyba z litości tak gadają. Bo gdyby nie brakowało, ex by mnie nie wyśmiewał, że jestem gruba i paskudna, że mam okropny celulit i "sadło" że nikt inny mnie nie zechce - gdyby nie brakowało - przecież znalazłabym kogoś prawda ? Ktoś by się mną zainteresował.. Też mam takie durne myśli, widząc, że jakieś babki, które za przeproszeniem wodę z mydłem widziały chyba w ostatnią Wielkanoc, za to winko w ręku - idą z jakimś goościem - fakt, swego pokroju, ale jednak ktoś ją kocha,... - ale tłumaczę sobie to w ten sposób, że patologia mnie nie kręci, a kochać po pijaku można każdy każdego ;-) Ponadto strasznie boję się mieć dzieci - nie chcę ich mieć, boję się je mieć. Na dodatek fakt, że pochodzę z delikatnie mówiąc biednej rodziny - co też wypominał mi często ex skutecznie mnie zniechęca do podjęcia nawet prób poznawania kogoś. Przecież każdy normalny facet ucieknie, jak będzie widział, jaką bidę klepią moi rodzice - dziś się liczy kasa przecież. Mieszkam sama co prawda, ale moje mieszkanie również nie jest piękne, ani profesjonalnie zrobione - bo wszystko w nim robię sama... Wstydzę się tego i boję się, że jak już jakiś facet będzie na tyle ślepy żebym mu się spodobała, to nie będzie na tyle ślepy, żeby ze mną być, jak zobaczy, że nie ociekam kasą... Nie jesteś osamotniona autorko w swych niepokojach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×