Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aoaoaoaoaoao

MOJE ŻYCIE

Polecane posty

Gość Aoaoaoaoaoao

Mam 19 lat .Gdy miałam 5 zmarła mi mama.Zostałam sama z siostrą i tatą.Zajmowali sie nami dziadkowie itp.Po paru latach mieszkania w mieście przeprowadziliśmy sie na wieś,do dziadków od strony taty.Jak ja ich nienawidzę.Babka schizofreniczka.Gada bez potrzeby głupoty.Nerwicy chyba przez nią dostanę.I tata sie dziwi czemu jestem taka nerwowa.Dziad lubi sobie popić.Gdy miałam 13lat molestował mnie.Nikomu o tym nie powiedzialam.Najchętniej bym go zabiła.Pamiętam jak raz w święta usiadł do stołu pijany.Kiedyś sie przez niego z siostrą i tatą wyprowadziliśmy do innej miejscowości,ale po jakimś czasie wróciliśmy.Kiedy żyła moja mama wyganiał ją stąd do siebie.Podobnie z prababcią.Starsza chora kobieta.Zajmowaliśmy sie nią.A ona tak poprostu ją chciał wygonic.Tata.Od kąd pamiętam często gdzieś sobie jeździ.Taki powsi noga.Źle mu w domu czy jak.Częściej go chyba nie ma jak jest.Rano gdzieś jedzie,wraca na obiad,po obiedzie czasem gdzieś pojedzie i wraca wieczorem.Brakuje mi w tej rodzinie rozmów i miłości.Sama bym nie umiała zacząć rozmowy.Nie z nimi.Z dziadami prawie wogóle nie rozmawiam.Jestem w życiu trochę nieśmiała,ale walczę z tym.Wszyscy uważają mnie za spokojną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoao
Musiałam sie komuś wygadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jania
to oczywiście smutne ze nie masz normalnego, zdrowego dzieciństwa:( pozostaje czekać na dorosłe życie, usamodzielnienie się i zerwanie chorych więzi, powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyyyyyyyyy
smutne musisz jakos zyc ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyyyyyyyyy
aaa 19 to wyjedz idz do pracy poznasz ludzi i bedzie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoao
Dziękuję.Właśnie na to czekam żeby wyprowadzić sie z domu.I założyć normalną rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Do pracy nie mogę wyjechać,bo został mi ostatni rok nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adelkaeo
Idź do psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Dziad jeszcze krzyczy jak siedzę z siostrą za długo w łazience.A wiadomo,że trzeba sie umyć,odżywka na włosy itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Tak.Mamy z siostrą osobne pokoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Co myślicie o takim życiu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Kiedy babka albo dziad są w kuchni raczej tam nie wchodzę.Nie cierpię jeść przy nich tak samo jak nie cierpię ich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfskjiu
uciekaj od tych pojebańców jeśli tylko nadarzy sie okazja, dostaniesz glebszej nerwicy i wtedy dopiero berziesz miala przejebane, wiem co mowie bo sama jestem strzepkiem nerwow przez moja pierdolnieta matke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
tez nie lubie jesc przy dziadku i babci :O zazwyczaj słysze głupie, mało inteligentne docinki i komentarze...niektóre w żartach ale jednak to wnerwia praktycznie zawsze jem w moim pokoju w samotnosci, bo na dole jak zwykle kłotnie a to dziadek z babką a to matka z ojcem (oni to juz w ogole tragedia)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Mi na szczęście nie mówią żadnych komentarzy.Też najczęściej jem w swoim pokoju.Najgorzej jak mamy zasiąść wszyscy przy jednym stole.Szlag mnie trafia.Ten/ta mlaska,siorbie,je z otwartą buzią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Mi na szczęście nie mówią żadnych komentarzy.Też najczęściej jem w swoim pokoju.Najgorzej jak mamy zasiąść wszyscy przy jednym stole.Szlag mnie trafia.Ten/ta mlaska,siorbie,je z otwartą buzią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
U mnie babka tak mlaska i je z otwartą buzią ze mnie to obrzydza. Ojciec tak samo. Mam tyle lat co Ty i własnie szukam pokoju do wynajecia w miescie (bo niestety mieszkam na wsi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Też bym chciała mieszkać gdzieś sama.Ewentualnie z siostrą,kuzynką albo jakąś koleżanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
ja bardzo potzrebuje spokoju, w domu tego nie mam. U mnie dzień w dzień sa kłotnie, sprzeczki, co kilka dni wieksze awantury. Albo też tzw. ciche dni (pomiedzy rodzicami) wtedy atmosfera w domu jest nie do wytrzymania... Dobrze ze mam chociaz swoj pokoj. Ale i tak to prawie nic nie zmienia, bo stąd tez wszytsko słychać co sie dzieje na dole. Ostatnio byla wielka awantura pomiedzy moimi rodzicami, dzis ojciec nie spał w domu. Nie wiem gdzie spał, pewnie w samochodzie :O zal mi mojej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Koleżanki do mnie nie przychodzą,bo gdzie przy takiej babce.Kiedyś chyba dziady wyganiali koleżanki.A jak siostra nocowała u jakiejś koleżanki to dziad gadał : co ona domu nie ma :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
do mnie tez nie przychodzą. ile razy wstyd mi było bo jak przychodziły to albo starzy sie klocili, albo dziadkowie, albo były zarty nie na miejscu.... nikogo do siebie nie zapraszam juz od 2 lat chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Ja tak samo chce spokoju.Mam pokój nad kuchnią.A jak to w starych domach wszystko słychać.U mnie sie raczej nie kłócą.Rzadko.Czasem dziad babke powyzywa żeby była cicho.Nie ciekawe te nasze życie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Mi wstyd babki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
ja mam tak samo pokoj nad kuchnią ja wierze ze moje zycie sie zmieni, wyprowadzę się podejmę jakas pracę, bede dalej sie uczyc...poznam nowych ludzi mam nadziej podobnych do mnie. Wiem, ze bedzie trudno bo boje sie świata przez ten moj ukochaany dom :O ale musze sie wyrwać stąd i jakoś ulozyc sobie zycie na nowo. Moze znjade jakiegos chłopaka w koncu :) A Ty masz chlopaka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Marzę o tym samym co Ty.Miałam.Zostawił mnie ok.3 tyg.temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
ja juz rok nie mam chłopaka...jestem bardzo samotna, na dodatek moja przyjaciolka wyjechała za granice, nie mam innej. Prawie z nikim sie nie spotykam Ostatnio duzo płakałam przez moja sytuacje w domu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aoaoaoaoaoaoa
Przestaje wierzyć w miłość.W każdym moim związku było podobnie.Więc dlaczego w kolejnym miałoby być inaczej.Przyjaciółki też nie mam,ale mam dobrych znajomych.Też sobie czasem płacze.Ale bardzo rzadko.Na imprezy nie chodzę.Jestem typem samotnika.Często przesiaduje w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pookrzyywa
tez jestem typem samotnika, lubie spokoj, lubie sie sama czyms zajac by nikt sie nie wtrącał i nie przeszkadzał ale jednak czasem chce sie zaszaleć...ale nawet nie ma gdzie, bo jak wspomniałam mieszkam na wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×