Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

myszkaaaa22

presja mojego narzeczonego

Polecane posty

potrzebję z kimś popisać bo sie trochę pogubiłam.... chozi o to ze jestem z chłopakiem półtora roku i nplanujemy ślub .... zawsze gdy wchodzimy na temat organizacij wesela to sie kucimy .... bo on twierdzi ze jest w stanie przez 11 miesiecy odłożyc troche kasy na swoje wydatki alkojakhol i zaliczki.... mi każe natomias odkładac na swojw wydatki suknie i tak alej ja chodze dopiero 1 miesiac do pracy i moze z 1000 zł za robie boje sie tego slubu bo wiem ze rodzice mi nie dołoża wiec jak z nim rozmawiac jakich argumentów urzywac zeby mu przetumacczyc ze to nie jest tak prosto odłożyc bo ja juz nie mam siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana1111111111
ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
No to musicie zrobić taki ślub/wesele, na jakie was stać i tyle, skoro nie ma wam kto dołożyć. Trawy przecież nie będziesz jadła po to, żeby mieć suknię, na którą cię nie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1,5 roku to za mało, żeby się dobrze poznać i brać już ślub. Proponuję poczekać jeszcze raz tyle z decyzją, tym bardziej, że macie problemy finansowe z organizacją wesela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja 20 on 23 trawy nie tylko ze on na swoja rodzine moze liczyc bo rodzice sa za granica a przeciez oni nie beda płacic za moich gosci tylko co najwyzej za swoich moj skarb mnie tak uspokaja a bylismy sie pytac o lokal to nawet nie ma za co zaliczki zapłacic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
"mój skarb" :D sory, ale się uśmiałam, nieważne Macie za mało kasy i tyle. Róbcie dokładny kosztorys z ustaleniem, kto ile może dać i sie tego trzymajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak muwisz ze za krótko ale zanim sie pobierzemy to juz bedziemy 2i pół roku za soba a zamieszkac przed slubem razem nie mozemy a mnie juz meczy takie przyjerzdzanie budzenie sie w nocy jechanie do swojego domu i tak w kóko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
Ale po co ty się tłumaczysz obcym ludziom na kafe odnośnie motywacji ślubu? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem juz sama najlepiej chyba to było by wziasc kredyt kosztorys wesele my zrobili wyszło jakies 22 tysiace w tym ze sale bysmy wypłacili po weselu a przed to tylko zaliczki stroje to wyszlo by jakies 5 6 tysiecy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana1111111111
ja jestem ze swoim narzeczonym 4,5 roku i widze ze to juz nie ma sensu on stwiedzil ze slub za 10 lat :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem juz sama najlepiej chyba to było by wziasc kredyt kosztorys wesele my zrobili wyszło jakies 22 tysiace w tym ze sale bysmy wypłacili po weselu a przed to tylko zaliczki stroje to wyszlo by jakies 5 6 tysiecy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
Kredyt... No jak uważacie, nie moja sprawa. Ale branie kupy kasy tylko po to, żeby spać razem, to wg mnie nieco lekkomyślne. Kto to później będzie spłacał? Jeszcze usłyszysz, że to twój obowiązek i co ci zostanie z tej pensji 1000 zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poprostu chce z kims pogadac moze ktos mi pomoze podsunie jakis pomysł a nie tak jak ty bedzie mi pisał po co sie tłumacze opcym ludziom chyba po to ten profil jest zeby popisac anonimowo itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poprostu chce z kims pogadac moze ktos mi pomoze podsunie jakis pomysł a nie tak jak ty bedzie mi pisał po co sie tłumacze opcym ludziom chyba po to ten profil jest zeby popisac anonimowo itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
No skoro masz ochotę tłumaczyć, DLACZEGO chcecie wziąć ślub w młodym wieku osobom, których to w ogóle nie powinno obchodzić, to spoko. Tylko nie zdziw się, jak zostaniesz wyśmiana, czy skrytykowana, że "życia nie znasz, kasy nie masz, a do ślubu lecisz". Moja rada jest taka: robić takie wesele, które nie trzepnie po kieszeni bez pchania się w kredyty na kilkadziesiąt tysięcy. I ustalać koszty również z rodzicami chłopaka, a nie liczyć na to, że cię "skarb" uspokaja, że oni zapłacą. A rozmawiałaś z nimi o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko ze to nie chodzi tylko o spanie razem tylko ja bym już chciała wyjść za mąż ..... bo moja sytuacja nie jest taka prosta mam rodziców starej daty i nic tego nie zmieni chce sie uwolnic z tej klatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
Chcesz wyjść za mąż, żeby uciec od światopoglądu rodziców? Hmmmmm. A chłopak chce tego ślubu, czy macha ręką dla świętego spokoju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiele razy tylko ze on mnie jakos tak uspokoi powie co wie i ja odrazu robie sie uległa on to widzi w kolorowych barwach a mi mowi ze wszystko w czarnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pierdole, jak czytam wypociny takich ograniczonych umysłowo bab, to az mi zal takich... Na cholere ci ten cały slub? Po to żeby udowodnic co? KOmu? Pieniedzy nie macie, jestescie bidni jak myszy koscielne, a do tego duże dzieci, 20 lat... matko... Lepiej do szkoły sie jakiejs zapisz, studia skoncz i co najwazniejsze - kup sobie słownik, bo walisz byk na byku dziewczyno. Najpierw popracuj nad ortografia, a pozniej pakuj sie w gary. Inna sprawa - najpierw pomieszkajcie razem i się poznajcie dobrze,bo za chwile moze sie okazac ze w ogole do siebie nie pasujecie i bedziesz tutaj jeczec,ze chcesz rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
No to jak ci powie: ślub owszem, ale ty dajesz 10 tysięcy i koniec! To będziesz uległa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaka ty jesteś żałosna.... Studiujesz chociaż? Czy jesteś tępą lampucerą bez matury, która do końca życia będzie pracować na kasie w biedronce za najniższą krajową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaka ty jesteś żałosna.... Studiujesz chociaż? Czy jesteś tępą lampucerą bez matury, która do końca życia będzie pracować na kasie w biedronce za najniższą krajową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam problemów z ortografia tylko mam nie polska klawiaturę po pierwsze ..... a po drugie to chodzę do szkoły a po trzecie może dla niektórych wartości rodzinne i bycie razem jest ważniejsze od zapewnienia sobie szkół studiów itd magistrów każdy człowiek jest inny ..... nie każdy może studiować nie każdy ma do tego predyspozycje i warunki a po ślubie możemy dużo razem za oszczędzić skończyć szkołę i zapracować na własne gniazdko w polsce czlowiek się niczego nie dorobi i nie jestem pusta ...... tylko od małego życie nas nie rozpieszczało mam dopiero 20 lat ale juz trochę przeżyłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
obstawiam ,że dziewczyna jest z jakieś małej wioski i wyrwała się do większego miasta. Dla mnie to duże dziecko,które ubzdurało sobie,ze jest dorosłe. Tak to jest jak ludzie koncza edukację na jakies zawodowie, są wtedy dosc ograniczeni -jak autorka.I co najsmutniejsze, nic sie z tym nie da zrobic. Drogie dziecko,byc moze za 5-7 lat trochę dorosniejsz i spojrzysz wtedy krytyczniej na te wszystkie farmazony, które wypisujesz teraz. Bo głupia jestes, głupia,szara gęś, której wydaje się,że jak wyjdzie za mąż, to nagle cudownie wszystko odmieni się w jej życiu. A pewnie za chwile pojawiłoby sie dziecko i ciekawa jestem jak je utrzymasz... Trochę wyobraźni, skoncz szkołe, znajdz sobra pracę,a przede wszystkim DOROŚNIJ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żałosna nie sądzę ....................... zam osoby po studiach wyzszych które pracy nie mogą znaleść i co z tego ze studiowały tyle lat jak teraz stoja za lada w sklepie lub kasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyki cyki
Myślisz, że psychicznie będzie ci lżej, jak wyrwiesz się od staroświeckich rodziców i pójdziesz pod skrzydła męża, żeby być uległą? Kto podejmuje ważne decyzje w tym związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem po zawodówce tylko skonczyłam szkołę srednia z matura po drugę wiem co chce w zyci robic i poszłam do takiej szkoly gdzie sie spełniam i wiem ze to chce w zyci robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze to zależy raz ja raz on ale wiekszosci ja ..... nie wiem jak to jest chcialam sie poradzic a tu ludzie poprostu beszt za besztem ja nie potrzebuje takich rad naprawde za takie dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak,ale te osoby po studiach, które nie moga znaleźć pracy (co zrobic,ze mamy kraj dziadoland), lub stoja za lada za tysiac zł, maja pewnie wiecej oleju w głowie od ciebie i wiedza,że zarabiac takie marne grosze nie włazi się swiadomie w pieluchy i gary, biorac sobie jeszcze kredyt na łeb, którego po pierwsze i tak nie dostana. To jest własnie ta róznica miedzy wykształconym,swiadomym człowiekm a taka szara ,głupia gesia jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×