Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maja32434

ile luzu w związku ?

Polecane posty

Gość maja32434

nie macie nic przeciwko gdy Wasz facet idzie sam na impreze? do klubu, baru ? umawia się z koleżankami ? Niby jesteśmy razem 4,5 roku i nigdy nie zrobił nic nie fair w stosunku do mnie. Ale nie pasuje mi to jaki ma stosunek do innych dziewczyn, że ma koleżanki i w ogole... Mnie to neisamowicie wkurza i wolałabym żeby tego nie robił. Nie wiem już sama czy przesadzam czy co ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LittleMe
Wychodzi na imprezy z koleżankami? I jeszcze od niego nie odeszłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LittleMe
Na Twoim miejscu zrobiłabym to samo, powiedz, że wychodzisz do baru czy na imprezę z kolegą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
przesadzasz. Ty nie wychodzisz na imprezy bez niego? Nie masz kolegów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ty mu wierzysz,jestes naiwna
oczywiscie niech chodzi na imprezy etc z kolezankami,bo po co ma dziewczyne. zenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym chyba nie mogła pozwolić na to :O, ale może dlatego, że jak mi na kimś zależy to robie się strasznie zazdrosna :classic_cool:. Zaufanie zaufaniem, ale bez przesady ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wychodzenie z kolezankami
bedac w zwiazku to jakies nieporozumienie wg mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
Nie widze nic zlego w wychodzeniu z kolezankami o ile to nie jest co tydzien, ja tez mam kolegow, ktorych poznalam na dlugo zanim poznalam jego i nie wyobrazam sobie zrywania tych znajomosci/przyjazni przez faceta. Nie wyobrazam sobie tez robienia wszystkiego jako para, tylko wspolni znajomi itp. Zwiazek to nie koniec zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm a ja sobie
chodzilam na spotkania z kolegami jak maz pracowal za granica Koledzy od 20 lat ci sami, maz wiedzial i sie nie zloscil, bo to byly spotkania raz na 2-3 mce - takie aby nie zapomniec jak kto wyglada No i nie imprezy ale piwo maks 3 Zreszta to sa moi jedyni znajomi od lat, innych raczej nie mam A kolegow jest 3 w sumie jak bracia od przedszkola sie znamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejj noo
wychodzenie samemu nie imprezy? a w życiu! ok, jesli spotykaja sie sami koledzy i sobie np wypija pare piw gdzies u siebie, to ok, wiadomo, ale zeby szedl perfidnie na impreze? wee... wiadomo co sie dzieje na imprezach, zaufanie zaufaniem ale losu prowkowac nie mozna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×