Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 27 latka

Jest sens zaczynać studia?

Polecane posty

Gość 27 latka

Cześć, proszę o podpowiedź- od ładnych kilku lat myślę namiętnie o pójściu na studia. Jednak mam wiele obaw, ponieważ jetem już matką i żoną, obecnie przebywam na urlopie wychowawczym. Do pracy nie mam zamiaru na razie wracać, oraz nie jest to co chciałabym w życiu robić. Nie chcę jednak marnować tych kilku lat wychowawczego. Mogłabym je jakoś wykorzystać. Myślałam o różnych kursach, jednak moim marzeniem jest studiowanie dietetyki.Kiedyś, zaraz po szkole dostałam się nawet na nią, ale sytuacja życiowa(czyt. materialna) nie pozwoliła mi na to. Szkoda że wtedy nie przyszło mi do głowy że są przecież stypendia. Dziś wiem, że jeżeli nie dostanę stypendium, to mogę tylko pomarzyć o studiowaniu. I tu mam do Was pytanie- czy jeżeli mamy ok 400 zł na osobę, plus mój zasiłek do uropu wychowawczego, czyli ok 550/os to są szanse bym takie stypendium dostawała? W końcu swoje lata już mam, własna rodzinę też. Mąż zarabia najniższą krajową, do tego mamy troszkę pola. Gdzież wyczytałam że gdy jest bardzo niski próg dochodu, to też można nie dostać stypendium. I drugie pytanie, które właściwie powinno się pojawić jako pierwsze- czy ktoś będzie chciał kiedyś przyjąć do pracy 32 letnią dietetyczkę bez doświadczenia? Doskonale zdaję sobie sprawę że teraz, mając 27 lat powinnam mieć już przynajmniej ze dwa lata doswiadczenia w zawodzie. Nie chcę całe żcie pracować w sklepie. Chciałabym być kimś, mieć satysfakcjonująca pracę. Nie chcę też tłumaczyć się dlaczego nie poszłam na studia zaraz po szkole- powiedzmy że dopiero zaczynam wierzyć w siebie w to że sobie poradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiki de Montparnasse
próg dochodu chyba ustala minister, co roku, chyba coś około 600 zł było ostatnio. Ale też weź pod uwagę, że każda uczelnia ma jeszcze swój oddzielny regulamin i swoje zasady przyznawania pomocy materialnej. zawsze wato się czegoś nauczyć, spróbuj, przecież możesz założyć własną działalność po studiach, chyba taki gabinet to nie są jakieś straszne koszta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 27 latka
o wlanej działalności nie myślałam jeszcze . najgorsze to, ze mieszkam na wsi, daleko do miasta, mój zawód nie sprawdziłby się tu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafekaśka
to zależy co chcesz w życiu robić, nie do wszystkiego są potrzebne studia, pomyśl jakie są twoje zainteresowania mocne strony, i czy da się je pogodzić z rodziną. A na końcu odpowiedz sobie czy do tego potrzebujesz papierka z uczelni :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na stypendium nie licz nawet
jesli twoj dochod jest ponizej progu. stypendium socjalne jest w roznej wysokosci wiec im mniejsza roznica miedzy progiem a twoim dochodem tym nizsze stypendium. sa bezplatne kierunki nawet zaoczne z programu ETS. od drugiego roku mozesz dostawac stypendium naukowe wiec nic nie tracisz pod warunkiem ze bedziesz zaliczala semestry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie ,ze warton choćby po to ,żeby nie pluć sobie w brodę całe życie ,że sie nic nie robiło albo żeby Ci dzieciak kiedyś nie zarzucił ,że matka głupia co Ty tam wiesz o życiu. Dla siebie , dla dzieci , dla rodziny. Jak się chce to można i pieniądze się znajdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhhgfds
odpusc sobie i tak NIC nie bedziesz umeic po tych studiach. Ci wszyscy dietetycy tak naprawdę na niczym sie nie znają. Gdyby byli tacy super to ludzie nie umieraliby na raka, na serce itp, weic to dla mnie sciema jest, oni nie maja pojecia o zdrowej diecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na stypendium nie licz nawet
leczeniem raka zajmuje sie onkolog. dietetyk jak nazwa wskazuje jest od diety a dieta nie leczy nowotoworow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mvnlakdvm
"Ci wszyscy dietetycy tak naprawdę na niczym sie nie znają. Gdyby byli tacy super to ludzie nie umieraliby na raka, na serce itp, weic to dla mnie sciema jest, oni nie maja pojecia o zdrowej diecie." hahah to raczej pacjenci nie słuchają rad dietetyków to co sie dziwić, poza tym dietetyk nie ma wpływu na jakość pożywienia oraz zanieczyszczenia środowiska, więc ludzie dalej będą umierali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 27 latka
Teraz tylko przeglądam strony uczelni i jestem troszkę przerażona. Muszę jeszcze dowiedzieć się jak to jest ze stypendiami i porozmawiać z mężem. Mam nadzieję że nie będzie miał nic przeciw. No i pozostaje problem opieki nad dziećmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×