Gość klad2244 Napisano Wrzesień 15, 2011 Witam MIałam ostatnio wypadek samochodowy byłam pasazerem. Opisze moze sytuacje. Było zwęzenie drogi zle oznakowane, kierowca pojazdu numer 1 nie zauwazył tego i zatrzymał sie gwałtownie zaraz za nim pojazd nr 2,3, 4(my-maz ja i dziecko) i 5. I teraz tak to co pamietam ze zdarzenia to to, ze przed samym pojazdem nr 3 gwałtownie maz hamuje i skrecamy w prawo, zachaczamy o samochod przed nami po czym pojazd nr 5 nas dobija. I teraz tak karetka nas zabrała, reszta została przy swoich samochodach. Po badanich lekarskich przyjezdza jeden policjant i mowie ze nie wie o co chodzi,ale musi maz pojechac na komisariat dmuchnac w balonik (był trzezwy nie stwierdzono zadnegj obecnosci alkoholu, wszyscy mielsimy zapiete pasy). Za kilka minut maz dzwoni i mowi ze zostalismy ukarani mandatem i zabrano nam punkty karne bo jestemsmy sprawcami wypadku pojazdów nr 1,2,3 ze podobno ich dobilismy. Ze byli bardzo blisko siebie a my ich dobilismy w zwiazku z czym przyczynilismy sie do szkody.Z tego wypadku pamietam ze tylko jeden samochod został przez nas uszkodzony bo o niego zachaczylismy. A tamci skoro im tez sie dostało to nie zachowali odpowiedniej odleglosci wiec sami sa winni. Najgorsze jest to ze maz przyjal mandat , mimo ze nie zeznawał i ja tez nie zeznawałam czy mozna cos zrobic w tej sprawie. Mysle ze ta kobiete z pojazdy nr 3 zachaczylismy natomiast ten 5 nas dobił. Mamy zdjecia jak on siedzi nam pod tylkiem samochodu a ta kobieta ma tylko uszkodzony kant samochodu, reszta samochodów niewielkie szkody. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach