Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ja kobieta 24

Czy to co robie jest normalne?:O

Polecane posty

Gość Ja kobieta 24

Zawsze bylam aspoleczna, typ samotnika, zle czulam sie w duzych grupach i na imprezach, wole cisze i spokoj. Czesto narzekam na brak samotnosci, po wyjezdzie na poltoraroczne stypendium na studia to juz w ogole 3/4 znajomych o mnie tu zapomnialo, a tam , na obczyznie trudno bylo mi poznac nowych.. :( Stworzylam okolo 20 kont nieistniejacych osob na facebooku. Powymyslalam im imiona, nazwiska, daty urodzenia, pochodzenie (sa z roznych krajow, glownie z tego w ktorym bylam na wymienia), kazdy ma swego maila i gdzies tam pracuje, oni miedzy soba tez maja siebie w znajomych, ba, czasem do siebie pisza;).. Oczywiscie oni sa jedynymi ktorzy komentuja moje zdjecia, albo pytaja raz na czas na scianie "jak sie masz?"... taki moj maly swiat, wyobrazam sobie,ze mam paczke znajomych,przyjaciol ktorzy sie o mnie troszcza, przejmuja, a jednoczesnie pokazuje innym-realnym-ze nie jestem samotnym dziwolagiem.. Wiem,ze to z boku moze brzmiec zalosnie, staram sie przystopowac, od miesiecy nie tworze nowych falszywych kont i nie pisze "sama do siebie".... Czy jestem psychiczna????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasassddsdfsfsd
ja tez aspoleczna, nie mam konta na facebooku i prawde mowiac nigdy do ludzi mnie nie ciagnelo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja kobieta 24
A poza tym wszyscy np w pracy biora mnie za ladna, inteligenta, fajna osobe, wygladam i zachowuje sie wsrod ludzi normalnie,udaje,ze wszystko jest ok..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uszy do góry
niestety, jesteś:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kobieta 24
nikt z was tak nigdy nie robil....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkaarrt
na swój sposób ratujesz w ten sposób swój wizerunek i normalność wiec ja rozumiem twoje zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffffffffffasdfdaf
Też jestem aspołeczny i typ samotnika, ale takich rzeczy nie robię. Ale to może dla tego że nie mam konta na Facebook :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
i przestań tak robić! to tylko pogarsza sprawę!!! idź na wizyte do psychologa- to jest NORMALNE, a to co robisz...- niekoniecznie psycholog może pomóc, mówie szczerze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychoterapia da rade
Polecam wizyte u psychoterapety...jestes bardzo samotna....i to'wole spedzac czas samotnie' po twoich zachowaniach nie swiadcza o tym,ze tak jest..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rada dla cięęę
Dziwne rzeczy piszesz. Myślisz, że twoi znajomi nie widzą, że coś jest nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnkmjjkjb kjbkjb kjhb
normalnie to to nie jest a zdjęcia też powyszukiwałas tych pseudo znajomych??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kobieta 24
duza czesc zdjec dalam takiejs neiprzedstawiajace osoby. nie chcialam obcych ludzi zdjecia dawac, to niefair. nie pojde do psych, wstyd byloby mi sie przyznac. ZAwsze zylam troche w swoim swiecie, wiecznie snulam w glowie wyobrazania ze jestem kims innym, od przedszkola.. szlam po ulicy i wyobrazalam sobie obok faceta albo ze mam lepsze ciuchy... wiecznie marze ze sie przemoge, bede pewna siebie, pojde do baru i bede meic paczke przyjaciol.. jak z amerykanskich filmow:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychoterapia da rade
ejjjj psychoterapeuta nie jedno juz slyszal...skoro to tutaj napisalas to znaczy ze chcesz to z siebie wyrzucic i zle sie z tym czujesz....ja bylam mowilam duzo roznych rzeczy na poczatku sie krepowalam potem juz nie bylo ok......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
autorko skąd jesteś? jeśli jesteś gdzies ze Śląska to chętie z Tobą gdzieś wyjdę :) jestem kobietą, mam tyle lat, co Ty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kobieta 24
ludzie z biura chyba nie maja fb, tam sa sami starsi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychoterapia da rade
ojejku do tak szczerze...nie wszystko jest takie proste...jak sie wydaje...jakies podstawy do takiego zachowania musza byc...sama jestem po terapii grupowej nawet i rozne rzezy slyszalam ....kazdy ma jakis problem tylko niektorzy boja sie o tym mowic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kobieta 24
jak sama przeczytalam moj 1 post to zabrzmialo jak z ust wariatki, dziwne, ze wy sie nie nabijacie ;) moze to glupio zabrzmi, ale np nigdy nie umialam zadawac sie z rowiesnikami bo byli 'za dziecinni'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
o widzisz- mam podobnie też zwykle mam wokół siebie osoby starsze ode mnie ale na studiach udało mi się poznać kilka rozgarniętych osób... no i kilka znajomości z LO też niczego sobie:classic_cool: a coś mi się zdaje, że Ty trochę wydziwiasz i za bardzo kręcisz nosem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kobieta 24
moze wydziwiam...ale tak ciezko mi bawic sie z ludzmi, udawac zadowolona gdy gadaja o jakichs glupotach, pic w glosnym miejscu,... zwlaszcza nie umiem sie zadawac z dziewczynami!! bo zawsze jest porownywanie, obgadywanie, zazdrosc, zawisc, trudno komus ufac... w LO jeszcze wiecej wychodzilam, byly knajpy, kino, lyzwy, rowery, z uplywem czasu coraz mniej. Starzy znajomi odwracaja glowe na ulicy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
no wiesz... jesteś z lekka zmanierowana- widze, że wrzucasz wszystkich do jednego worka, oceniasz po pozorach... i na podstawie jakichś tam może 'złych doświadczeń' wydajesz osąd 'o wszystkich' weź zmień podejście- nikt nie chce przebywac w towarzystwie osób wiecznie niezadowolonych🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt nie ma zamiaru Cię prześladować. Masz problem. Sama z sobą. Samotność, brak pewności siebie, poczucia własnej wartości, nieśmiałość. Kiedyś ludzie kreowali własny obraz świata w swoim umyśle. Wyobrażali sobie siebie w swoim własnym świecie. Dziś też to robią, tylko mają jeszcze do tego komputer. Mogą stworzyć własną postać. Wirtualną. Przedstawić siebie jako wykładowcę akademickiego, sportowca, lekarza, informatyka. Nikt tego nie jest wstanie sprawdzić czy zweryfikować. Bo jak ?? Przecież na tyle tysięcy, milionów wpisów dziennie - nikt nie będzie weryfikował każdego nicka, itd. Dobrze Ci tutaj radzą- zgłoś się do psychoterapeuty. Do lekarza. Pomogą Ci. czym się interesujesz ?? Może jakieś koło zainteresowań , lub klub ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
miłośniczka- ta panna jest zbyt leniwa, żeby ruszyć dupę gdziekolwiek ona woli ponarzekać w kołach zainteresowań wg niej pewno sami nudziarze, poza tym- gdzie miałaby tego szukać... a w ogole- ona przecież nie interesuje się niczym konkretnym, a już na pewno niczym takim, co ma jakieś 'koło', a jak ma, to pewno za daleko, żeby dojechać na wizytę nie pójdzie, bo wezmą ją za wariatkę... no i ktoś prosto w oczy jej powie to, co ja napisałam wcześniej że jest przede wszystkim LENIWA i chciałaby tylko brać... a czasem jest tak, że najpierw trzeba coś dac od siebie na początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skąd jesteś ?? - to, że dziewczyna się wstydzi i nie chce iśc do psychologa to ja rozumiem. Tylko, że mylnie rozumuje. Psycholog bądź psychoanalityk, czy psychoterapeuta nie jest po to, żeby uważać kogoś za wariata i wyśmiewać - tylko od tego, żeby pomóc. Oni już nie jedno słyszeli i chyba niewiele ich zdziwi - to dwa. A czy jest leniwa - no cóż - jak sam się nei ruszy, nie pokaże chęci i zainteresowania to : I Święty Boże nie pomoże. Ani Bóg, ani psycholog, ani nikt inny, czy to przyjaciel czy forumowicz nie rozwiąze za nią problemu. Może pomóc, ale chcieć musi ona. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd jesteś?
miłośniczka- mądrzyć tez trzeba się umieć Tobie nie wychodzi, więc sobie daruj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychoterapia da rade
do skad jestes?? milosniczka sie nie madruje...tylko mowi to co uwaza za rozsadne...nejlepsze jest to,ze sama przed chwila mowilas o mowieniu prawdy w oczy itp....a sama nie potrafisz jej przyjmowac.... :/...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skąd jesteś czy ja się mądrzę. Nikogo nie atakuję, nikomu nie ubliżam. Dziewczyna ma problem i to widać. Sama miałam z tym problem przez pewien okres czasu i wiem co z tego wychodzi. Tylko nie zakładałam kont na Facebooka - może dlatego, że nie miałam dostępu do internetu. Psycholog mi pomógł. Tylko to nie jest kwestia dwóch trzech spotkań, tylko lat. Ale na dzień dobry powiedział mi, że żeby były efekty JA muszę chcieć i pracować nad tym - on tylko mną może pokierować. Coś musiało gdzieś nie iść tak jak powinno, skoro tak zaczęła się zachowywać. Ja przez cztery lata byłam prześladowana w szkole. Wyzywana, bita, zastraszana. Zamknęłam się w czterech ścianach. Nie wiem co u niej zadziałało nie tak. Ale przemóc się musi. Inaczej dalej będzie borykać z problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skąd jesteś ->>> Ze mną przypadek był taki, że zamykałam się w pokoju. Wyobrażałam sobie pewne sytuacje lepsze, niż w rzeczywistości i rozmawiałam sama ze sobą. Każde wyjście do ludzi było dla mnie ogromnym stresem. Bałam się odezwać. Miałam wyimaginowanych przyjaciół. Dlaczego byłam ofiarą paru "modnych kolesi, z pieniędzmi". Może dlatego, że chodziłam biedniej ubrana (ale czysto). Słyszałam, że szmaty na sobie noszę. Nawet wytrzeć podłogi nie chcieliby tym co ja mam na sobie. Podkładanie nóg, kopanie plecaka, niosłam herbatę - popychanie mnie, żebym wylała, wyzwiska, kiedyś kopa dostałam, i z liścia w tył głowy. Sporo było takich sytuacji. Nie chciałam iść po pomoc. Do lekarza. Bałam się, że uznają mnie za wiariatkę. Poszłam przed pójściem na studia. Zostałam przydzielona do grupy, która doświadczyła przemocy. Powoli, powoli wychodzę na prostą. Tylko, taka terapia nie trwa miesiąc - rok, dwa, trzy czasem dłużej. Jedno co się udało, przestałam się wstydzić tego co się działo - wcześniej uważałam, że TO BYŁA MOJA WINA. I ja byłam winna temu. Teraz powoli zaczynam myśleć pozytywnie. Zaczynam odpierać ataki, uczę się wyrażąć swoje zdanie. Powoli zdobywam przyjaciół, ale nie tych wirtualnych - realnych, prawdziwych z krwi i kości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja kobieta 24
Przez to wszystko często upadlam się alkoholem w nieprzyzwoitych ilościach :( a wtedy wesoło gaworzę i popuszczam szpary moim ludzikom z kasztanów :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×